Tragedia Aleppo

19 sierpnia 2016

Według raportu ONZ armia syryjska dokonała w kwietniu 2014 r. i w marcu 2015 r. dwóch ataków przy użyciu broni chemicznej. Dżihadyści z tzw. Państwa Islamskiego (IS) dokonali takiego ataku w kwietniu ub. r. Waszyngton zapowiedział "pociągnięcie winnych do odpowiedzialności".

Chłopców takich jak pięcioletni Omran, którego zdjęcia obiegły w tym tygodniu świat, przybywa w syryjskich miastach z każdym dniem. Choć społeczność międzynarodowa bije na alarm, nie ma pomysłów na rozwiązanie wyniszczającego konfliktu. Materiał magazynu "Polska i świat".

- To jest jakaś przerażająca logika powtarzalności sytuacji - od trzech lat nic się nie zmieniło w Aleppo poza tym, że zrobiło się jeszcze gorzej - powiedział Wojciech Szumowski z Superwizjera TVN, który spędził w mieście kilka tygodni kręcąc film "Notatki z ciemności. Aleppo". Fotoreporter Maksymilian Rigamonti przyznał, że zdjęcie zakrwawionego pięciolatka nie zmieni świata.

Taka jest codzienność rosyjskich i syryjskich bombardowań, bombardowań cywilów w Aleppo. Ten chłopiec jest przedstawicielem milionów syryjskich dzieci - powiedział dziennikarz, który nakręcił dramatyczne nagranie z wyciągniętym spod gruzów 5-letnim chłopcem. Nagranie to ponownie przyciągnęło uwagę opinii publicznej do rozgrywającej się w Syrii tragedii, która trwa już od ponad 5 lat.

Rosja jest gotowa poprzeć propozycję specjalnego wysłannika ONZ do Syrii Staffana de Mistury w sprawie wprowadzenia cotygodniowego 48-godzinnego rozejmu humanitarnego w Aleppo na północnym zachodzie Syrii - podało w czwartek na Twitterze rosyjskie ministerstwo obrony.

Pięcioletni chłopczyk to jedno z kilkorga dzieci, które zostały ranne w wyniku nalotów na kontrolowaną przez rebeliantów dzielnicę Aleppo. Na nagraniu opublikowanym przez Aleppo Media Centre widać, jak ratownik wyciąga go z gruzów i przenosi do karetki pogotowia. Chłopiec nie płacze. W karetce, dopiero po chwili, podnosi rączkę, by wytrzeć z twarzy krew. Więcej o tragedii dzieci w Syrii na antenie TVN24 BiS.

Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun ostrzegł we wtorek przed "bezprecedensową" katastrofą humanitarną w syryjskim Aleppo i wezwał USA i Rosję do niezwłocznego uzgodnienia przerwania ognia w tym mieście, a także w całej Syrii.

Siły syryjskiego reżimu ze wsparciem rosyjskiego lotnictwa zintensyfikowały w ciągu ostatnich 24 godzin naloty prowadzone w strefach pod kontrolą rebeliantów i dżihadystów w Aleppo i innych rejonach na północy Syrii. Zginęło w nich prawie 70 cywilów.

Rosyjskie lotnictwo, wspomagające syryjskie siły rządowe, przeprowadziło ataki na południe od Aleppo, hamując działania rebeliantów, którzy próbują przerwać oblężenie swych dzielnic w tym mieście - poinformowało we wtorek Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Armia syryjska rozesłała do mieszkańców oblężonego Aleppo na wschodzie kraju wiadomości tekstowe, w których informuje o możliwości utworzenia bezpiecznego przejścia dla tych, którzy chcą opuścić miasto - podały we wtorek państwowe media.

Syryjscy rebelianci zdetonowali wielki ładunek wybuchowy, który umieścili w podkopie pod ważną pozycją sił rządowych w Aleppo. Eksplozja była tak potężna, że z kilkupiętrowego budynku nie zostało praktycznie nic. Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka zginęło 38 ośmiu żołnierzy sił rządowych.

Syryjski odłam Al-Kaidy zamieścił w sieci wyjątkowe nagranie swojego uderzenia na pozycje sił rządowych w okolicy Aleppo. Filmowany z drona atak może przywodzić na myśl sceny z gier komputerowych. Nacierające wozy opancerzone, eksplozje i uciekający żołnierze.