Szczyt NATO w Walii

4 września 2014

- Polska jest gotowa spełnić oczekiwanie Ukrainy i po zakończeniu konfliktu może udzielić wsparcia w modernizacji ukraińskich sił zbrojnych - zadeklarował Bronisław Komorowski. Na konferencji podczas pierwszego dnia szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Walii polski prezydent mówił także o nowych zagrożeniach, jakie rysują się na wschód od granic NATO.

Rosja ma tysiące swoich żołnierzy, setki czołgów i pojazdów opancerzonych działających na Ukrainie - powiedział agencji Reutera jeden z wysokich rangą oficerów NATO. Tymczasem ukraińska Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) w Kijowie poinformowała, że liczba ukraińskich żołnierzy poległych w walkach z prorosyjskimi separatystami i oddziałami armii Federacji Rosyjskiej w Donbasie wzrosła do 837.

Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen powiedział po przybyciu do Walii na szczyt Sojuszu, że Rosja atakuje Ukrainę. Dodał, że NATO podejmie ważne decyzje, by przeciwstawić się zagrożeniom płynącym m.in. z jej strony. "Rosyjska agresja przeciwko Ukrainie to pobudka" - napisał na Twitterze.

- To prawda, że Rosja złamała ten akt założycielski - przyznała minister obrony Niemiec Ursula von der Leyen, mówiąc o umowie o współpracy NATO - Rosja z 1997 roku. Zaraz dodała jednak, że nie oznacza to, że NATO ma jej nie przestrzegać.

Natowska strategia traktowania Rosji jako partnera się skończyła - uważa szef MON Tomasz Siemoniak, który razem z prezydentem weźmie udział w szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego w Newport. Jego zdaniem nie można kurczowo trzymać się porozumienia NATO - Rosja z 1997 roku. - To Rosja zaczęła, to Rosja złamała te postanowienia, to NATO i Zachód muszą wyciągnąć z tego wnioski - stwierdził w "Jeden na jeden".

Na rozpoczynającym się dziś w walijskim Newport szczycie NATO prezydent Ukrainy będzie zabiegał o pomoc wojskową dla swego kraju. Późnym popołudniem rozpocznie się spotkanie Komisji NATO-Ukraina z udziałem Petra Poroszenki.

Zapowiadając zbierający się dziś w Newport szczyt NATO, rosyjskie media podkreślają, że w odróżnieniu od poprzednich takich spotkań przywódców państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, na obecne demonstracyjnie nie zaproszono przedstawicieli Rosji.

Ze szczytem NATO w Walii wiązane są duże oczekiwania; niektórzy twierdzą wręcz, że będzie to najważniejszy szczyt od 1989 roku., oczekując silnej reakcji Sojuszu na agresję Rosji na Ukrainie. Ale zachodnie kraje nie chcą iść na zbytnią konfrontację z Moskwą.

Dostawy broni dla Ukrainy leżą w gestii poszczególnych krajów członkowskich a nie NATO jako całości - przypomniał sekretarz generalny Sojuszu. Anders Fogh Ramussen skrytykował też mocno Rosję, ale nałożenie nowych sankcji uzależnił od tego, czy Moskwa zrobi kolejny ofensywny krok na Ukrainie. W walijskim Newport trwa szczyt NATO.

Rosja kontra NATO. Porównanie militarnej siły i wysiłki dyplomatyczne, które na razie obnażają słabość Zachodu wobec Putina. Czy zmieni to rozpoczynający się w czwartek szczyt NATO? Mówi się, że to najważniejszy szczyt od lat. W obliczu wojny na Ukrainie będzie testem dla zdolności Sojuszu do działania. O tym, że zmiana jest teraz konieczna mówi i szef NATO, i prezydent Stanów Zjednoczonych. Są nawet konkretne pomysły istotne z punktu widzenia Polski.

W walijskim Cardiff i innych miastach Wielkiej Brytanii wprowadzono zmasowane środki bezpieczeństwa poprzedzające szczyt NATO zaplanowany na czwartek i piątek. To największa operacja bezpieczeństwa w brytyjskiej historii. Jej koszt sięga 50 mln funtów.

Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk uważa, że w nowej doktrynie obronnej jego kraju Federacja Rosyjska powinna być uznana za państwo agresora, które zagraża ukraińskiej integralności terytorialnej. Jaceniuk chce też budować mur na granicy z Rosją.