Szczyt NATO w Walii

4 września 2014

- Są to gesty polityczne. Status bezpieczeństwa Polski nie zmienia się o jotę - mówił w "Faktach po Faktach" Witold Waszczykowski o zakończonym w piątek szczycie NATO. - Ten szczyt wysłał bardzo istotny sygnał dla całego świata: bezpieczeństwo Polski i innych krajów Europy Środkowej jest tak samo znaczące, jak bezpieczeństwo Francji, Niemiec czy Wielkiej Brytanii - komentował z kolei Bogdan Klich.

NATO pokazało, że jest gotowe umrzeć za Tallin - takie jest według sobotniej włoskiej prasy przesłanie zakończonego w Walii szczytu Sojuszu. Zapadła na nim decyzja o wzmocnieniu paktu na wschodzie i utworzeniu koalicji przeciwko islamistom w Iraku.

Po zakończonym w piątek szczycie NATO w walijskim Newport, eksperci zgodnie przyznają, że w odpowiedzi na rosyjską agresję na Ukrainie NATO przyjęło "solidny" plan działań, jak wzmocnić bezpieczeństwo swych wschodnich członków. Prezydent USA Barack Obama jest chwalony, że podczas wizyty w Tallinie, nie pozostawił wątpliwości, iż atak na jednego członka, choćby najmniejszego, jak leżąca na peryferiach NATO Estonia, oznacza atak na cały Sojusz. Te słowa znalazły potwierdzenie w dokumencie przyjętym na szczycie w Walii.

Zaplanowane na połowę września ćwiczenia NATO na Ukrainie i retoryka liderów państw członkowskich zaprezentowana na szczycie w Newport mogą zaszkodzić procesowi pokojowemu - oceniło rosyjskie MSZ. W oświadczeniu wydanym już po informacji o podpisaniu w Mińsku zawieszenia broni wyrażono obawę, że ćwiczenia mogą spowodować "zwiększenie napięcia" i doprowadzić do pogłębienia podziałów w ukraińskim społeczeństwie.

Barack Obama powiedział na konferencji prasowej po zakończonym szczycie NATO, że "z nadzieją, ale również sceptycyzmem" patrzy na piątkowe porozumienie ws. wstrzymania ognia na wschodzie Ukrainy. Wezwał również kraje UE do przygotowania nowych sankcji wobec Rosji, które będą mogły zostać zawieszone, jeśli rozejm okaże się trwały.

"Zdziwiłem się, bo tłumaczenie w słuchawkach nie było precyzyjne. Dowództwo "szpicy" będzie tam, gdzie będzie potrzeba" - tak skomentował swoje zaskoczenie po słowach Davida Camerona o planach umieszczenia w Polsce szpicy wojsk NATO szef MON, Tomasz Siemoniak.

- Z satysfakcją mogę stwierdzić, że szczyt podejmuje decyzje, które będą dobre dla Polski. Rozpoczną proces wzmacniania wojskowego naszego kraju i regionu - powiedział w Newport szef MSZ Radosław Sikorski. Polska delegacja, której przewodniczy prezydent Komorowski, bierze udział w szczycie NATO w Walii.

Dowództwo sił natychmiastowego reagowania, które zostaną powołane przez NATO, ma być w Polsce - zasygnalizował w piątek brytyjski premier David Cameron na szczycie Sojuszu w walijskim Newport. Dodał, że Wielka Brytania wydzieli 3,5 tys. personelu dla tych wielonarodowych sił.

Interesem Polski i innych krajów bałtyckich jest zabieganie o sojuszniczą obecność - powiedział w TVN24 gen. Mieczysław Bieniek, były zastępca dowódcy strategicznego NATO. Podkreślił, że Polska musi wzmocnić swój potencjał obronny i mimo że - jak mówił - na razie nic nam nie grozi, to powinniśmy być przygotowani na czarny scenariusz. Dodał, że zapowiedź umieszczenia dodatkowych sił NATO w Polsce będzie wymagała od nas odpowiedniego przygotowania m.in. baz logistycznych, lotnisk.

Dwa dni trudnych rozmów, niezliczonych spotkań i długo oczekiwanych deklaracji - światowi przywódcy opuścili już Newport, gdzie od czwartku trwał szczyt NATO. Zadecydowano m.in. o wzmocnieniu wschodniej flanki NATO i "odwróceniu tendencji do zmniejszania wydatków na obronność". Amerykański sekretarz stanu John Kerry zaapelował natomiast do sojuszników do udziału w koalicji przeciwko dżihadystów.

Kraje NATO przeznaczą ok. 15 mln euro na pomoc w reformie ukraińskiego sektora obronnego i bezpieczeństwa - poinformował sekretarz generalny Sojuszu Anders Fogh Rasmussen w trakcie natowskiego szczytu w Newport w Walii. - W tych trudnych czasach NATO stoi po stronie Ukrainy - podkreślił.