Strajk nauczycieli

9 kwietnia 2019

Znam poglądy pierwszej damy i nie tylko jej, bo wszyscy mówimy, że nauczyciele powinni więcej zarabiać - mówił w "Kropce nad i" w TVN24 Andrzej Dera, sekretarz stanu w kancelarii prezydenta, odnosząc się do zapowiadanego przez nauczycieli strajku i żądania przez nich podwyżek. - Nauczyciele mają rację, istota polega w tym, w jaki sposób można dojść do wyższych pensji - dodał.

Spotkanie miało charakter bardziej wyborczy niż jakiegoś dialogu - oceniła w "Faktach po Faktach" Joanna Mucha (PO), komentując rozmowy rządu z nauczycielami. Jej zdaniem propozycja, jaka padła po spotkaniu, "to nie jest propozycja dla nauczycieli, tylko propozycja wyborcza dla PiS". - Musimy uspójnić i uzgodnić, jakie są postulaty - zaznaczyła wiceszefowa MEN Marzena Machałek. - Na poniedziałek będziemy przygotowani i mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia - dodała.

Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych spisały wspólne stanowisko, które prześlą do wicepremier Beaty Szydło, aby uniknąć posądzenia o "torpedowanie" porozumienia z rządem - oświadczył we wtorek prezes ZNP Sławomir Broniarz. To odpowiedź na apel, by "centrale związkowe uzgodniły stanowiska". Broniarz ocenił przy tym, że nie można uzależniać rozmów od faktu, "czy nastąpi konsensus trzech organizacji".

Rozmowa wczoraj była długa i niełatwa - powiedziała wicepremier Beata Szydło, komentując przebieg negocjacji ze związkami zawodowymi reprezentującymi nauczycieli. Pytana, czy porozumienie może zostać zawarte tylko z jednym związkiem, na przykład z Solidarnością, odpowiedziała, że "jeśli któryś ze związków będzie skłonny do podpisania porozumienia, to rząd jest na to otwarty". Zarówno wicepremier, jak i inni politycy PiS wyrażają wątpliwości co do intencji Związku Nauczycielstwa Polskiego i jego szefa, Sławomira Broniarza.

Rząd będzie stwarzał wrażenie, że wychodzi naprzeciw oczekiwaniom nauczycieli. Będzie tak zarządzać kryzysem, by dążyć do tego, żeby koszty polityczne ze strony partii rządzącej były jak najmniejsze - powiedział w "Faktach po Faktach" Ludwik Dorn, były marszałek Sejmu i były szef MSWiA. Jego zdaniem realne rozwiązanie problemu jest "mało prawdopodobne".

- Szkoda, że te dzisiejsze godziny - w jakiejś mierze stracone - nie przybliżyły nas do rozwiązania problemu. Strona rządowa nie przedstawiła żadnych rozwiązań - powiedział szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, Sławomir Broniarz. Rozmowy w sprawie sytuacji w oświacie będziemy kontynuować w poniedziałek. Poprosiliśmy, by centrale związkowe uzgodniły swoje stanowiska - poinformował wicepremier do spraw społecznych Beata Szydło po spotkaniu strony rządowej ze związkowcami.

W poniedziałek przedstawiciele nauczycielskich związków zawodowych domagających się podwyżek wynagrodzenia w oświacie usiądą do rozmów ze stroną rządową. - To rozmowy ostatniej szansy - oceniła Katarzyna Lubnauer, szefowa Nowoczesnej. Europoseł PiS Ryszard Czarnecki przekonywał, że jego formacja "chce się dogadać" i podkreślał, że "trzyma kciuki za rząd".

W sporze zbiorowym uczestniczy 85 procent placówek edukacyjnych, a za strajkiem opowiedziało się w nich od 85 do 90 procent osób - poinformował prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz na konferencji prasowej przed spotkaniem związkowców z minister edukacji narodowej Anną Zalewską. W spotkaniu bierze udział także między innymi wicepremier do spraw społecznych Beata Szydło. Ministerstwo Edukacji Narodowej twierdzi, że w referendum nie wzięła udziału ponad połowa placówek oświatowych.

Rząd proponuje pewne rozwiązania, strona społeczna przedstawia swoje oczekiwania. Natomiast trzeba rozmawiać - podkreślał w "Kawie na ławę" w TVN24 Błażej Spychalski, rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy w trakcie dyskusji polityków o zapowiadanym strajku nauczycieli. W poniedziałek odbędzie się spotkanie strony rządowej z nauczycielami dotyczące kryzysu w oświacie. - Pojawią się propozycje - zapowiedział rzecznik głowy państwa.

Sama jestem nauczycielem i nie wyobrażam sobie, sytuacji - szczególnie na egzaminach - że mogłabym powiedzieć, że przy moich uczniach mnie nie będzie - powiedziała w sobotę w Wałbrzychu w rozmowie z dziennikarzami minister edukacji Anna Zalewska. Odnosząc się do zapowiadanego strajku nauczycieli, przypomniała, że w poniedziałek odbędzie się prezydium Rady Dialogu Społecznego, na którym będą też związkowcy.

Od dłuższego czasu jesteśmy przyzwyczajani do tego, że w dialogu są równi i równiejsi, że pan premier jedzie do Solidarności, a pozostali partnerzy społeczni są na odrębnej stercie - stwierdził Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. W ten sposób odpowiedział przewodniczącemu Solidarności Piotrowi Dudzie, który zapowiedział, że nie usiądzie do jednego stolika z ZNP.

Żaden nauczyciel nigdy swojego ucznia nie opuści - zapewnił w piątek w odpowiedzi na apel minister edukacji narodowej przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz. Anna Zalewska zwróciła się do zapowiadających strajk nauczycieli, by "byli ze swoimi uczniami" w czasie egzaminów. - My byliśmy, jesteśmy i będziemy przy uczniach nawet wtedy, kiedy pani już zakończy swoją kampanię do europarlamentu - podkreślił Broniarz, odnosząc się do faktu, że Zalewska startuje w wyborach.

Z jednej strony strajkujący w Krakowie nauczyciele z Solidarności, z drugiej zapowiadający ogólnopolski strajk Związek Nauczycielstwa Polskiego. Na razie obie centrale związkowe mówią o jedności. Ale niektórzy politycy opozycji sugerują, że stojąca z reguły za rządem Solidarność szybko dogada się z władzą, dając jej pretekst do ogłoszenia sukcesu przed wyborami. Była minister edukacji Krystyna Szumilas twierdzi, że PiS celowo "chce podzielić środowisko na ten lepszy i gorszy sort". Materiał magazynu "Polska i Świat".

Zwracam się do wszystkich nauczycieli z prośbą, by byli przy swoich uczniach, dzieciach, by razem z nimi emocjonowali się tylko i wyłącznie tym, że trzeba jak najlepiej napisać egzamin - zaapelowała w piątek minister edukacji narodowej Anna Zalewska do zapowiadających strajk nauczycieli. - Postarajmy się, by nasze rozmowy nie dotyczyły dzieci - dodała.

W środę wieczorem premier Mateusz Morawiecki przyjechał do Pałacu Prezydenckiego, gdzie spotkał się z Andrzejem Dudą. Tematem rozmów były postulaty nauczycieli, którzy zapowiadają strajk. W czwartek w Zakopanem dziennikarze chcieli zapytać prezydenta o to spotkanie. Ten jednak milczał.

Trudno mówić o populistycznym postulacie, kiedy pensja zasadnicza nauczyciela początkującego wzrosłaby z 1800 złotych netto do 2800 złotych netto - oceniła w TVN24 rzeczniczka ZNP Magdalena Kaszulanis. Odniosła się w ten sposób do słów prezydenta Andrzeja Dudy, który mówił o "populistycznych" postulatach protestujących nauczycieli. Dodała, że "najprawdopodobniej strajk odbędzie się także w liceum pierwszej damy".

To kolejna wypowiedź mająca pokazać, że walczą o niesłuszną sprawę - powiedziała w rozmowie z TVN24 była minister edukacji Krystyna Szumilas, komentując słowa prezydenta o "bardzo mocno politycznym i populistycznym" postulacie nauczycieli, którzy chcą zwiększenia płac o tysiąc złotych. - Propozycja jest taka, by (...) dojść wspólnie do konsensusu - stwierdził rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. W środę wieczorem ma dojść do spotkania prezydenta z premierem w sprawie zapowiadanego strajku w oświacie.