Strajk nauczycieli

9 kwietnia 2019

Nie mam pretensji do pani wicepremier Szydło, bo jej to położono, natomiast ktoś, kto wpadł na pomysł, że wypracujemy w ciągu dwóch miesięcy nowy model sposobu wynagradzania, szedł absolutnie na konflikt - ocenił w TVN24 prezes ZNP Sławomir Broniarz. Jak dodał, rząd "zaproponował rozwiązanie, które nie tylko poirytowało nauczycieli, ale które jest groźne dla systemu oświaty". W niedzielę wieczorem nauczyciele i strona rządowa mają usiąść do ostatnich rozmów przed zaplanowanym na poniedziałek strajkiem.

Uznali, że każdą grupę społeczną, która będzie na nich głosowała, da się przekupić - stwierdził we "Wstajesz i weekend" w TVN24 ekspert do spraw wizerunku doktor Mirosław Oczkoś, odnosząc się do sobotnich zapowiedzi polityków PiS dla rolników. Ocenił, że jest to "absolutne przekupstwo polityczne" i "polityczne sprzedawanie kolumny Zygmunta". - Pytanie, czy rolnicy na taki haczyk dadzą się złapać? - zastanawiał się.

To państwo doprowadziliście do tego największego chaosu w historii 30 lat budowy oświaty - podkreślał w "Faktach po Faktach" w TVN24 poseł PO Krzysztof Brejza, zwracając się do Mirosławy Stachowiak-Różeckiej (PiS). Posłanka zaapelowała do nauczycieli "o refleksję", a rządowe propozycje dla nich oceniła jako "naprawdę bardzo dobre". Poseł PO w kontekście protestu w oświacie przypomniał, że na konwencji PiS "była mowa o pieniądzach na krowy, ani słowa o nauczycielach".

Były wiceminister edukacji i stołeczny kurator oświaty Włodzimierz Paszyński ocenił na antenie TVN24, że strajk będzie dla rządu Prawa i Sprawiedliwości bardzo kłopotliwy, ale "jest tym, na co sobie władza zasłużyła". - W oświacie bardzo łatwo jest coś zburzyć, ale znacznie trudniej w to miejsce coś zbudować. To jest stara zasada, że gruz nie stanowi dobrego fundamentu. Budować trzeba na skale - powiedział.

Strajk nie zawsze dotyczy dokładnie tej sprawy, która jest na stole w negocjacjach - mówił we "Wstajesz i weekend" w TVN24 profesor Jan Fazlagić z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, odnosząc się do planowanego protestu nauczycieli. Jego zdaniem, to nie jest wyłącznie kwestia finansów, ale generalnego niezadowolenia z tego, co się dzieje w oświacie.

Strajk nie jest powodem do odwołania zajęć w przedszkolu lub szkole. Nie może też stanowić przyczyny zamknięcia tych placówek - poinformowało w piątkowym komunikacie Ministerstwo Edukacji Narodowej. Resort wymienił także to, o czym powinni poinformować rodziców dyrektorzy placówek oświatowych w związku z planowanym strajkiem nauczycieli.

Klub Platformy Obywatelskiej-Koalicji Obywatelskiej składa wniosek o wotum nieufności wobec minister edukacji Anny Zalewskiej - zapowiedział w piątek Sławomir Neumann. Jak podkreślił, Zalewska jest "osobiście odpowiedzialna za chaos w oświacie". - Hejt na minister Annę Zalewską jest nieuprawniony - stwierdziła rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek.

Mobilizacja przed planowanym strajkiem w oświacie. Porozumienie rządu z nauczycielami stoi pod znakiem zapytania, ale rodzicie i samorządy już szykują się na czarny scenariusz. Reporterzy TVN24 i portal tvn24.pl sprawdzają, jak miasta przygotowane są na wypadek, gdyby rodzice nie mogli posłać dzieci do szkoły.

Czas na pakt społeczny był przed wprowadzaniem zmian w oświacie. To był ten moment, kiedy powinno się rozmawiać i dyskutować ze stroną społeczną - oceniła we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 Dorota Łoboda z fundacji "Rodzice mają głos". Skomentowała propozycję "nowego paktu społecznego dla oświaty", który związkowcom przedstawiła wicepremier Beata Szydło. - To dziwny pomysł - uważa Olgierd Porębski z koalicji "Nie dla chaosu w szkole".

"Dotychczasowe propozycje rządu nie dają podstaw do odwołania strajku w ramach legalnie toczącego się sporu zbiorowego. Strajk rozpocznie się od 8 kwietnia 2019 roku" - czytamy w komunikacie oświatowych związkowców, wydanym po kolejnych, nieudanych rozmowach z rządem. Wicepremier Beata Szydło zaproponowała nauczycielom nowy kontrakt społeczny, ale jak ci podkreślili w dokumencie, "mimo wielokrotnych próśb" jego zasady nie zostały im przekazane na piśmie.

W piątek o godzinie 8 ruszają rozmowy ostatniej szansy pomiędzy rządem a nauczycielskimi związkami. Wicepremier Beata Szydło ma przedstawić nowe propozycje, ale nauczyciele zamiast kolejnego pakietu oczekują podwyżek. Jeśli rząd nie dogada się z nauczycielami, strajk rozpocznie się w poniedziałek. Widmo zagrożonych egzaminów prawie miliona uczniów wciąż istnieje. Minister edukacji twierdzi, że wszystko ma pod kontrolą. Materiał magazynu "Polska i Świat" w TVN24.

Zrobiliśmy ukłon w stronę możliwości budżetowych, już ostatni - stwierdziła w TVN24 rzeczniczka ZNP Magdalena Kaszulanis, komentując przebieg rozmów związkowców z rządem. Odniosła się też do słów wicemarszałka Senatu Adama Bielana, który powiedział, że akcja nauczycieli "była zaplanowana w gabinecie Grzegorza Schetyny". - Zapraszamy pana Bielana do szkoły, niech powie nauczycielom prosto w oczy to samo - odparła. - To próba doprawienia nam takiej politycznej "gęby" - uważa szef ZNP Sławomir Broniarz.

Tak jak musimy łatać dziury na autostradzie czy naprawiać ławki na stadionie, tak samo musimy inwestować w nauczycieli. To jest naturalna kolej rzeczy - podkreślał w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 i na tvn24.pl lider partii Wiosna Robert Biedroń. Jak dodał, nauczyciele "mówią, że za 1840 złotych w 2019 roku po prostu nie da się wyżyć".

Jestem przekonany, że wierchuszka, kierownictwo ZNP, uzgadnia swoje ruchy polityczne z kolegami z Koalicji Europejskiej - mówił w "Kropce nad i" w TVN24 wicemarszałek Senatu Adam Bielan. Odniósł się do żądań płacowych nauczycieli i zapowiadanego protestu związkowców działających w oświacie w przypadku ich niespełnienia. Bielan dodał, że akcja, "którą pan Broniarz organizuje od wielu miesięcy, była zaplanowana już w zeszłym roku w gabinecie Grzegorza Schetyny".

"Ogłoszenie przez przewodniczącego Ryszarda Proksę wstępnej zgody na propozycję rządu (...) jest przejawem skrajnej niekompetencji lub służalczości wobec rządu" - głosi stanowisko Międzyzakładowej Komisji Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność w Głogowie". Proksa, który mówił wcześniej o gotowości podpisania "wstępnego porozumienia", w środę przekonywał, że występuje nie o porozumienie z rządem, "tylko o jakiś protokół, nawet rozbieżności".

Do piątku do 8 rano zawieszono rozmowy rządu z nauczycielami o sytuacji w oświacie - poinformowała w środę przed godziną 20 wicepremier Beata Szydło. Zapowiedziała "nowe propozycje". Nową propozycję wysunęły też, odrzucające dotychczasową ofertę rządu, Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych.

- Jeżeli strona rządowa będzie w dalszym ciągu prezentowała takie stanowisko, jakie prezentuje, to nie mamy powodu, żebyśmy ten strajk odwołali - mówił we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Odniósł się w ten sposób do negocjacji w sprawie podwyżek dla nauczycieli.

W moim odczuciu, z jednej i drugiej strony jest chęć zbliżenia swoich poglądów. Jeżeli jest chęć, to jest szansa - powiedział w środę w "Rozmowie Piaseckiego" prezydencki minister Andrzej Dera. Odniósł się do negocjacji rządu i związków zawodowych w sprawie postulatów nauczycieli.

Rozmowy związkowców z rządem w sprawie postulatów nauczycieli zostały przerwane. Mają być wznowione w środę o godzinie 13. Wicepremier Beata Szydło zaapelowała o zawieszenie protestu w szkołach na czas egzaminów. Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz odpowiedział na apel Szydło. Nie wyraził zgody na zawieszenie strajku.