Starcia w Egipcie

1 lipca 2013

Po czwartkowych rozmowach w Kairze z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem szef dyplomacji Egiptu Nabil Fahmy oświadczył, że jego kraj chce rozwijać stosunki z Rosją, ale bez przejmowania przez nią od USA roli głównego egipskiego sojusznika.

Egipskie władze zamierzają znieść we wtorek obowiązujący od połowy sierpnia stan wyjątkowy. Odwołanie ograniczeń wejdzie w życie po zapoznaniu się rządu z wtorkowym postanowieniem stołecznego sądu.

"New York Times" krytykuje sekretarza stanu USA Johna Kerry'ego za jego niedzielną wizytę w Egipcie, w czasie której spotkał się m.in. z dowódcą armii gen. Sisim, co według gazety uwiarygodniło obalenie demokratycznie wybranych władz tego kraju.

Rozpoczęty w poniedziałek proces obalonego w lipcu przez armię islamistycznego prezydenta Egiptu Mohammeda Mursiego został przełożony na 8 stycznia. Mursi jest oskarżony o "podżeganie do zabójstwa" uczestników opozycyjnej demonstracji w grudniu 2012 roku.

Niedzielna wizyta sekretarza stanu USA Johna Kerry'ego w Kairze miała na celu naprawę stosunków USA z Egiptem, kluczowym sojusznikiem Ameryki na Bliskim Wschodzie. Pogorszyły się one po zawieszeniu pomocy amerykańskiej dla armii egipskiej po puczu w tym kraju.

Niezidentyfikowani napastnicy ostrzelali w niedzielę wieczorem uczestników ceremonii ślubnej przed jednym z koptyjskich kościołów na przedmieściach Kairu. Co najmniej trzy osoby poniosły śmierć a dziewięć zostało rannych - poinformowały egipskie służby bezpieczeństwa.

Dowódca sił zbrojnych Egiptu gen. Abd el-Fatah Said es-Sisi nie wyklucza ubiegania się o urząd prezydenta - ocenia agencja dpa, wskazując, że na pytanie egipskiego dziennika o prezydenturę po raz pierwszy nie udzielił on kategorycznej odmowy.

- Doniesienia, że wstrzymujemy wszelką pomoc wojskową dla Egiptu, są fałszywe. W najbliższych dniach ogłosimy przyszłość tej pomocy, ale - jak prezydent jasno dał do zrozumienia - taka pomoc będzie nadal udzielania - powiedziała Caitlin Hayden, rzeczniczka Białego Domu.

Co najmniej 50 osób zginęło w niedzielę w Egipcie podczas starć zwolenników odsuniętego od władzy prezydenta Mohammeda Mursiego z siłami bezpieczeństwa - poinformowała agencja AFP, powołując się na źródło w egipskim resorcie zdrowia. Wcześniej Reuters informował, że nie żyją 44 osoby.

Do 44 wzrosła liczba śmiertelnych ofiar starć zwolenników i przeciwników prezydenta Mohammeda Mursiego na ulicach Kairu - informuje Reuters powołując się na egipskie służby bezpieczeństwa. Aresztowanych zostało ponad 200 członków Bractwa Muzumańskiego, a do szpitali trafiło ponad 220 rannych.

Co najmniej jedna osoba zginęła, a dziewięć zostało rannych w zamieszkach, do których doszło podczas marszu zwolenników obalonego prezydenta Mohammeda Mursiego - poinformowało źródło w służbach medycznych, na które powołuje się Reuters.

Są już pierwsze skutki poniedziałkowej decyzji egipskiego sądu, który zakazał działalności Bractwa Muzułmańskiego. Zamknięta została gazeta wydawana przez Bractwo.