Rząd przetrwał. Dostał wotum zaufania

12 października 2012

- Nierealne pomysły, mało konkretów, mało propozycji, dużo epitetów i suchej retoryki - to zdaniem prof. Piotra Glińskiego największe słabości drugiego expose Donalda Tuska. Ale kandydat PiS na przyszłego premiera dostrzega też jego jasną stronę - "próbę podjęcia rękawicy" rzuconej przez PiS.

"Za" musi być więcej niż "przeciw", a na sali co najmniej połowa posłów. Głosy nieważne się nie liczą. To wystarczy rządowi w Sejmie, aby uzyskać wotum zaufania. Koalicja PO-PSL ma 234 głosy.

Polacy mają dość koalicji PO-PSL i premiera. Połowa z nich chce rządu ponadpartyjnego - wynika z sondażu TNS Polska dla "Gazety Wyborczej". PiS, które zaczęło forsować tę ideę minimalnie wyprzedziło Platformę.

Rok temu, kiedy premier Donald Tusk wygłaszał swoje expose, wiele obiecał. Nie wszystko jednak zostało zrealizowane. Nie wprowadzono m.in. zmian w KRUS i emeryturach górniczych. Dla Polaków najważniejszą kwestią okazało się podwyższenie wieku emerytalnego do 67. roku życia.

Sejm udzielił wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska. Za wnioskiem głosowało 233 posłów, przeciw 219, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Misję utworzenia rządu pozaparlamentarnego, jaką dostał od Jarosława Kaczyńskiego prof Gliński, można uznać za skończoną - uznali Józef Oleksy z SLD i socjolog Paweł Śpiewak w "Fakty po Faktach".

Premier złoży jutro w Sejmie wniosek o wotum zaufania. Zapowiedział to po spotkaniu z klubem PO. Wcześniej Tusk spotkał się z członkami rządu, a następnie z prezydentem. Wniosek ma być głosowany jeszcze na tym samym posiedzeniu Sejmu. - Jutro położymy karty na stół - powiedział premier dziennikarzom w Sejmie.

- W czasie kryzysu rozwiązania "usztywniające relacje" na rynku byłyby bardzo ryzykowne - tak wicepremier Waldemar Pawlak odniósł się do doniesień, że premier w piątek ma ogłosić, że składki ZUS będą płacone także m.in. od umów o dzieło.

- Okazuje się, że w sprawach konkretnych można rozmawiać bardzo praktycznie i bardzo pozytywnie, zachowując różnice polityczne - powiedział wicepremier Waldemar Pawlak podsumowując rozmowy z liderami partii opozycyjnych. Pytany, czy poinformował premiera, że będzie spotykał się z opozycją parlamentarną, stwierdził: - Mamy do siebie zaufanie i poczucie odpowiedzialności, dlatego nie musimy wszystkich spraw konsultować.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że nie zabierze głosu w piątkowej debacie nad tzw. drugim expose premiera Donalda Tuska. Jednocześnie ocenił, że 15 minut, jakie kluby będą miały na wystąpienia, to "dużo za mało".

- Po informacji premiera kluby będą miały 15 minut na wystąpienie - poinformowała na konferencji prasowej marszałek Ewa Kopacz. Jak zaznaczyła, taki system będzie sprawiedliwy. Przyznała, że za taką formułą debaty były wszystkie kluby z wyjątkiem PiS.

- W piątek o godz. 9 rano w Sejmie przedstawię informację, zwaną na wyrost "drugim expose". Zwróciliśmy się do marszałek Ewy Kopacz o zmianę porządku obrad - powiedział premier Donald Tusk. Później ustalono, że po jego wystąpieniu kluby będą miały po 15 minut na swoje, a posłowie - minutę na zadanie pytania.

Nie należy się spodziewać, że premier Donald Tusk ogłosi w Sejmie zmiany kadrowe. Tak można wnioskować ze słów Hanny Gronkiewicz-Waltz. Wiceszefowa PO uważa, że nie powinno być teraz zmian w rządzie. - Po roku - absolutnie nie, takie jest moje zdanie - stwierdziła w poniedziałkowym wydaniu "Faktów po Faktach".

Zmiany dotyczące emerytur górniczych, podatek dochodowy dla rolników od 2014 r., polityka prorodzinna, deregulacja i walka o korzystny dla Polski budżet UE na lata 2014-2020 - to według polityków PO niektóre tezy z tzw. drugiego expose premiera Donalda Tuska.