Rząd Ewy Kopacz

19 września 2014

Zapytaliśmy Was o to, którego ministra powinien wymienić następca Donalda Tuska. W naszej internetowej sondzie trzy nazwiska zaznaczaliście najczęściej. 26 proc. głosujących wskazało ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza, 22 proc. - ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, 13 proc. - szefa dyplomacji Radosława Sikorskiego. Z tej trójki swą drugą szansę w rządzie otrzymał Arłukowicz.

- Będę ostrym recenzentem i uważnym obserwatorem waszych działań - zapowiedziała swoim ministrom desygnowana na premiera Ewa Kopacz. Prezentując skład rządu, scharakteryzowała go jako "rząd silnych osobowości, merytorycznie przygotowany do wypełniania zadania". Tym najważniejszym zaś ma być "odbudowanie zaufania Polek i Polaków".

Wielkie powroty i strategiczne roszady - tak można opisać nowy skład rady ministrów, który w piątek przedstawiła desygnowana na premiera Ewa Kopacz. Do rządu wraca Grzegorz Schetyna, który obejmie fotel szefa MSZ po Radosławie Sikorskim. Ministrem administracji i cyfryzacji będzie bliski Schetynie Andrzej Halicki. Po trzech latach nieobecności do rządu ponownie znajdzie się Cezary Grabarczyk. Nowi szefowie pojawią się jeszcze w dwóch resortach: sprawiedliwości i spraw wewnętrznych.

- Gdyby nie musiała, to by nie wzięła Schetyny. To pokazuje jej słabość - ocenił gość "Wstajesz i wiesz" Jacek Sasin. Według polityka PiS tylko Donald Tusk mógł pozwolić sobie na to, żeby frakcję Schetyny trzymać daleko, Ewa Kopacz nie. I to - zdaniem Sasina - jest dowód na słabość rządu, w którym ministrem spraw zagranicznych będzie Grzegorz Schetyna.

- Najtrudniejszym, najważniejszym zadaniem rządu będzie odbudowanie zaufania Polek i Polaków - powiedziała Ewa Kopacz na konferencji, na której przedstawiła skład swojego rządu.

- Grzegorz Schetyna jako szef MSZ jest pewnego rodzaju zaskoczeniem, nie spodziewałem się tej nominacji. Sam Schetyna nie mówił nic takiego, co by wyglądało, że jest zainteresowany - przyznał w "Kropce nad i" jego partyjny kolega Stefan Niesiołowski. Kandydaturę Schetyny krytykował Adam Bielan (Polska Razem), podkreślając, że brakuje mu doświadczenia dyplomatycznego.

- Grzegorz Schetyna nadaje się na ministra i to ważnego, ale sprawy zagraniczne nie są głównym obszarem jego zainteresowań - tak prawdopodobną decyzję co do nowego szefa MSZ skomentował Jarosław Gowin (Polska Razem) w "Faktach po Faktach" TVN24. - Jest to policzek dla premiera Tuska, bo jakby to nie był policzek, to Schetyna już dawno by w rządzie był - zaznaczył Włodzimierz Czarzasty (SLD).

- Nieprawdą jest, że mam jakąś ofertę i wchodzę do rządu - powiedział początkowo w "Jeden na jeden" Grzegorz Schetyna, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych, komentując swój ewentualny udział w gabinecie Ewy Kopacz. Schetyna przyznał jednak, że w ostatnich dniach wymieniał z marszałek Sejmu SMS-y i dodał, że "jeżeli będzie poważna oferta to ją poważnie rozpatrzy". - Może coś jest na rzeczy - powiedział w końcu na temat swojego wejścia do rządu.

Zakończyła się ostatnia tura rozmów o kształcie przyszłego rządu. Desygnowana na premiera Ewa Kopacz spotkała się w czwartek z siedmioma ministrami. Większość po wyjściu z gabinetu przyszłej premier milczała jak zaklęta. Z najnowszych, nieoficjalnych informacji "Faktów" TVN: Grzegorz Schetyna możliwym szefem MSZ, Marek Biernacki poza gabinetem. Skład rządu Kopacz oficjalnie ma przedstawić w piątek rano. W czwartek wieczorem pozna go prezydent Bronisław Komorowski.

Schetyna za Sikorskiego? Jak się nieoficjalnie dowiedziały "Fakty" TVN, Grzegorz Schetyna otrzymał propozycję objęcia teki szefa MSZ w rządzie Ewy Kopacz i oferty "nie odrzucił". Jeszcze rano w "Jeden na jeden" w TVN24 polityk PO mówił: "Nieprawdą jest, że mam jakąś ofertę i wchodzę do rządu". Później przyznał jednak, że w ostatnich dniach wymieniał z marszałek Sejmu SMS-y i dodał, że "jeżeli będzie poważna oferta, to ją poważnie rozpatrzy". - Może coś jest na rzeczy - powiedział w końcu na temat swojego wejścia do rządu.

W czwartek o godzinie 19 desygnowana na premiera Ewa Kopacz spotka się z Bronisławem Komorowskim, by przedstawić mu skład nowego rządu. Kopacz zapowiedziała, że prezydent będzie pierwszą osobą, która pozna nową Radę Ministrów. Opinia publiczna ma uzyskać informację o jej składzie w piątek o godz. 10.

Był doradcą Leszka Balcerowicza i Hanny Suchockiej, uczestniczył w negocjacjach na temat wejścia Polski do NATO. Teraz według "Faktów" TVN Jerzy Koźmiński jest jednym z najpoważniejszych kandydatów do objęcia teki ministra spraw zagranicznych w rządzie Ewy Kopacz.

Ewa Kopacz potrzebuje wokół siebie "zespołu doradców" i jej "psiapsiółki", które zna od lat niekoniecznie pomogą jej w sformowaniu dobrego rządu - ocenił w "Faktach po Faktach" Janusz Palikot. Zdaniem lidera Twojego Ruchu błędem byłoby przekazanie roli marszałka Sejmu Radosławowi Sikorskiemu w czasie, w którym Polska musi reagować szybko na politykę rosyjską.

Joachim Brudziński z PiS krytykuje w "Kropce nad i" decyzję o wyborze Radosława Sikorskiego na marszałka Sejmu. O tym, że szef MSZ pożegna się ze swoim resortem poinformowały w środę nieoficjalnie "Fakty" TVN. Rozmówca Moniki Olejnik powiedział, że jego zdaniem Sikorski lepiej sprawdziłby się jako sołtys w Chobielinie (minister ma tam dworek - red.).

Ewa Kopacz potrzebuje wokół siebie "zespołu doradców" i jej "psiapsiółki", które zna od lat niekoniecznie pomogą jej w sformowaniu dobrego rządu - ocenił w "Faktach po Faktach" Janusz Palikot. Zdaniem lidera Twojego Ruchu błędem byłoby przekazanie roli marszałka Sejmu Radosławowi Sikorskiemu w czasie, w którym Polska musi reagować szybko na politykę rosyjską.