Rekordowe ceny ropy

5 lipca 2008

Amerykańska Komisja ds Handlu Kontraktami Terminowymi (CFTC) wzięła na celownik spekulantów, którzy - jej zdaniem - odpowiedzialni są za szalejące ceny ropy. CFTC uważa, że zagnieździli się oni na elektronicznych rynkach w Londynie i dlatego zamierza poddać ich działania swoim regulacjom.

Rosnące ceny paliw sprawiły, że na całym świecie przyśpieszają prace nad nowymi źródłami energii. Nowych rozwiązań chce szukać także nasz resort gospodarki. Do października ma powstać studium opłacalności budowy w Oświęcimiu fabryki produkującej paliwa płynne z węgla - informuje "Polska".

Walka o obniżenie akcyzy na paliwa w najbliższym czasie ma stać się znakiem firmowym PiS - twierdzi "Dziennik". Ewentualny spadek ceny benzyny ma stać się sztandarowym sukcesem opozycji.

Jest całkiem jasne, że widzialne i niewidzialne ręce kontrolują ceny w sfabrykowany sposób dla politycznych i ekonomicznych celów - oświadczył prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad, otwierając konferencję Funduszu Rozwoju Międzynarodowego OPEC (Organizacji Państw Eksportujących Ropę) w mieście Isfahan w Iranie. Zaproponował, żeby transakcje ropą nie były rozliczane w dolarach.

Drożejąca ropa bije po kieszeni i kierowców i rafinerie. Dlatego dwa polskie największe koncerny naftowe Grupa Lotos i PKN Orlen szukają źródeł czarnego złota, choć na razie tylko na papierze - czytamy w "Rzeczpospolitej". Spółki te chcą wydać na poszukiwanie i wydobywanie własnej ropy w sumie kilkanaście miliardów złotych.

Cena ropy osiągnęła w poniedziałek nowy rekord: 139,89 dol. za baryłkę. Poprzedni, niższy o 69 centów, ustanowiła zaledwie w ostatni czwartek.

Brak konkretów, „zadęcie” i utrzymanie drożyzny – to zarzuty Krzysztofa Putry (PiS) wobec ministra finansów. Mimo starań opozycji Jacek Rostowski zachował stanowisko. – Możemy obniżyć akcyzę, ale skąd weźmiemy pieniądze na podwyżki dla nauczycieli – bronił go Sławomir Nitras (PO)

Sejm odrzucił wniosek PiS o wotum nieufności dla ministra finansów Jacka Rostowskiego. Głosowanie poprzedziła burzliwa debata i długie przemówienie ministra. - Proszę opozycję, by nie utrudniała reform tylko dlatego, że sama ich wprowadzić nie umiała - apelował Rostowski.

Kto lepiej dba o nauczycieli, czy PiS jest liberalny, i czy Jarosław Kaczyński to premier czy poseł? - to właśnie roztrząsali w debacie nad wnioskiem o odwołanie ministra finansów szef rządu i prezes PiS. Między politykami doszło do ostrej wymiany zdań.

W środę już tylko dolar dzielił cenę ropy od magicznej granicy 140 dolarów za baryłkę. Ceny ropy na chwilę zbliżyły się do piątkowego rekordu wszech czasów 139,12 dol. za baryłkę. Na szczęście w czwartek surowiec tanieje na giełdach paliwowych.

Blady strach padł na inwestorów po tym jak szef Gazpromu obwieścił, że cena baryłki ropy osiągnie niebawem 250 dolarów. Tymczasem szef brytyjskiego BP uspokaja: - Apokaliptyczne przewidywania prezesa Gazpromu się nie ziszczą.

Za czy przeciw Rostowskiemu. Na rozpoczynającym się w środę trzydniowym posiedzeniu Sejmu posłowie będą debatować i głosować m.in. nad zgłoszonym przez PiS wnioskiem o odwołanie Jacka Rostowskiego z funkcji ministra finansów. Będą chcieli też ulżyć przedsiębiorcom, inwestorom i uczniom.

Już w lipcu pęknie kolejna bariera psychologiczna: za litr benzyny zapłacimy powyżej 5 zł. Eksperci z banku Morgan Stanley ogłosili, że w prezencie na obchodzone 4 lipca amerykańskie Święto Niepodległości świat dostanie ropę po astronomicznej cenie 150 dol. za baryłkę - pisze dziennik "Polska".

Zablokowane obwodnice Madrytu i Barcelony i kilkukilometrowe kolejki na przejściach granicznych z Francją, to pierwsze efekty bezterminowego protestu hiszpańskich kierowców ciężarówek przeciwko galopującym cenom paliw.

- Na rynku ropy nie ma kryzysu - uspokajał minister energetyki USA Samuel Bodman po tym, jak w piątek cena za baryłkę ropy osiągnęła rekordową cenę 140 dolarów.

Ropa naftowa zdrożała w piątek w Nowym Jorku o ponad 10 dolarów, przekraczając na chwilę 139 dolarów za baryłkę. Gwałtowny wzrost ceny wywołała prognoza renomowanego banku, mówiąca o... mozliwym wzroście ceny.

Rząd ciągle nie wie co zrobić z akcyzą na paliwa, bo boi się, że jej ewentualne obniżenie pogrubi portfele koncernów, a nie kierowców. Ludwik Dorn "uspokaja" premiera i radzi, aby nie bał się obniżki: - Wystarczy tylko, że zajrzy głęboko w oczy prezesom koncernów - mówił w Magazynie "24 godziny".

Akcyza nie zostanie obniżona, chyba że spadną ceny - złożony przez PIS wniosek o wotum nieufności nie zrobił wrażenia na ministrze finansów. Mimo ostrej krytyki Jacek Rostowski zdania zmieniać nie zamierza. - Dobry minister finansów powinien podejmować decyzje, które są dobre dla Polski, bez względu na to, czy są popularne czy nie - przekonuje.

W czwartek po południu klub Prawa i Sprawiedliwości złożył w Sejmie wniosek o wotum nieufności dla ministra finansów Jacka Rostowskiego. Wniosek przeciwko Rostowskiemu jest pierwszym dla ministra w rządzie Donalda Tuska. - To czysta gra polityczna, bez szans powodzenia - ocenia "pomysł" posłów PiS Zbigniew Chlebowski z PO.

Premier Donald Tusk poprosił o analizy rynku szefów koncernów paliwowych - dowiedziała się TVN CNBC Biznes. Szef rządu chce się wiedzieć, czy ich reakcją na ewentualną obniżkę akcyzy byłaby obniżka cen paliw, czy raczej jedynie zwiększenie własnych zysków.