Rekordowe ceny ropy

5 lipca 2008

Ceny ropy naftowej rosną z powodu napięcia na Bliskim Wschodzie związanego z Iranem. Baryłka lekkiej słodkiej ropy West Texas Intermediate, w dostawach na luty, na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku kosztuje już powyżej 100 dol.

Zaostrzający się konflikt Zachodu z Iranem i coraz wyraźniej rysujące się perspektywy działań militarnych windują światowe ceny ropy, mimo spadku popytu na ten surowiec w związku z kryzysem - zauważa "Wall Street Journal". Najwięcej zarabia na tym Rosja - producent ropy nr 1 na świecie. A strumień petrodolarów może się zwiększyć jeszcze bardziej.

Miał być uruchomiony 1 grudnia, ale z "powodów technicznych" jego inauguracja została przesunięta o kilkanaście dni. Rosyjski Transnieft liczy na to, że rurociąg naftowy BTS-2 zostanie uruchomiony 15-20 grudnia.

- Zabijemy każdego, kto zbliży się do naszej ropy. Rebeliantów, NATO, obojętnie. Będziemy bronić naszej ropy do ostatniej kropli naszej krwi - groził na pośpiesznie zwołanej konferencji prasowej w Trypolisie rzecznik libijskiego rządu Musa Ibrahim.

Wbrew oczekiwaniom rynku kartel OPEC nie podniósł limitów wydobycia ropy naftowej. Analitycy spodziewali się, że eksporterzy surowca zwiększą limity - tak jak domagała się Arabia Saudyjska - by obniżyć ceny ropy na światowych rynkach.

Arabia Saudyjska zamierza zwiększyć w czerwcu wydobycie ropy naftowej, bez względu na to, jaką politykę w kwestii wydobycia przyjmie w tym tygodniu OPEC. Większe wydobycie i obniżka cen ropy może uratować rozwinięte gospodarki przed wpadnięciem w ponowną recesję.

Osobiste dokumenty Osamy bin Ladena wykazały, że chciał on latem ubiegłego roku porwać i wysadzić w powietrze tankowce, by doprowadzić do wzrostu cen ropy i wstrząsnąć gospodarką światową - poinformowano w Stanach Zjednoczonych.

Jak niedawno jeszcze wspinało się z dnia na dzień, tak teraz pikuje. Srebro tylko dziś straciło 7 procent swej wartości, a od końca kwietnia, gdy cena kruszcu pobiła 31-letnie rekordy, straciło już 35 procent.

Ceny surowców na światowych rynkach spadały drugi dzień z rzędu. Dotyczy to szczególnie ropy naftowej, ale w ślad za nią podążają metale, bawełna,a nawet towary spożywcze. Jednak około południa rynek nieco odreagował i wykresy znów poszybowały w górę.

Ropa naftował potaniała w czwartek o 8 procent. To trzeci największy dzienny spadek w historii rynku (licząc w dolarach). Spadek wywołały słabe dane gospodarcze z obu stron Atlantyku i obawy o wzrost gospodarczy.

Koncern Unilever sprzedaje więcej - ale skarży się na rosnące ceny używanych do produkcji surowców. Drugi co do wielkości producent dóbr konsumpcyjnych na świecie narzeka przede wszystkim się na wysokie koszty zakupu kawy, zbóż, mleka i ropy.

Administracja prezydenta USA Baracka Obamy chce sprawdzić, czy wysokie ceny ropy i benzyny nie są wynikiem manipulacji - poinformował amerykański departament sprawiedliwości. Sprawie przyjrzy się specjalna grupa robocza, złożona z przedstawicieli rządowych agencji i stanowych prokuratorów generalnych.

Iran spodziewa się, ze ceny ropy naftowej będą wciąż rosły do końca 2011 roku. Iran przewodzi obecnie kartelowi producentów tego surowca OPEC

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo złożyło do Urzędu Regulacji Energetyki wniosek o podwyżkę cen gazu. Zgodnie z oczekiwaniem krajowego gazowego potentata, podwyżka miałaby nastąpić od 1 czerwca. Urząd uważa, że wzrost cen gazu prawdopodobnie nastąpi, powodem jest wysoki kurs ropy.

Notowania ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku rosną i są najwyższe od 30 miesięcy. Według maklerów napędza je spodziewany wzrost popytu na paliwa po danych z rynku pracy w USA.

W poniedziałek na światowych giełdach po raz kolejny podrożała ropa naftowa. To reakcja rynków na rozpoczęcie działań militarnych w Libii. Z kolei na niespokojnym w zeszłym tygodniu rynku walut analitycy obserwują wyraźne uspokojenie.

Ceny ropy naftowej, a co za tym idzie benzyny na stacjach benzynowych drastycznie wzrosły. Czy interwencja sił koalicyjnych w Libii jeszcze pogorszy sytuację? - Zupełnie nie jesteśmy w stanie przewidywać najbliższych dni - ocenił w TVN24 ekonomista Ryszard Petru.

Informacja władz libijskich o wstrzymaniu działań zbrojnych podziałała na rynek ropy naftowej: cena baryłki surowca odmiany Brent w dostawach na maj późnym popołudniem spadła do 113,65 dolarów. To o 1,25 dolarów mniej niż dobę wcześniej.

Ceny ropy na globalnych rynkach dynamicznie rosną po tym, jak rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ de facto zezwoliła na operacje militarne w Libii w obronie ludności cywilnej. Inwestorzy obawiają się, że konflikt zagrozi dostawom ropy.

Libijska produkcja ropy naftowej spadła o połowę z powodu przemocy w kraju - oświadczył w rozmowie z agencją AFP dyrektor rządowej firmy naftowej NOC Szukri Ganem. Seria rewolt w kolejnych krajach arabskich wywindowała już cenę ropy na światowych rynkach do rekordowych cen. Za baryłkę czarnego złota trzeba już płacić ponad 110 dolarów.