Reforma edukacji

27 czerwca 2016

Walka o przyszłość jednej z najstarszych i najlepszych krakowskich szkół może być symbolem podobnych batalii, jakie toczą się teraz w całej Polsce. Miasto, głosami radnych PiS, zdecydowało, że Gimnazjum nr 1 pod Wawelem będzie filią podstawówki, a dyrekcja i rodzice chcą, by zostało przekształcone w liceum. Wśród obrońców placówki jest Jan Duda, ojciec prezydenta Polski. Materiał magazynu "Czarno na białym".

Od 1 września 2017 r. w szkole podstawowej wprowadzana będzie nowa podstawa programowa. Minister edukacji Anna Zalewska podpisała we wtorek rozporządzenie w tej sprawie. Podkreśliła, że - według niej - nowa podstawa jest nowoczesna, choć szanuje przeszłość i historię. Zmiany dotknęły m.in. listę obowiązkowych lektur.

Nie ma żadnych przesłanek, które dawałyby powody, żeby taką rewolucję realizować kosztem dzieci, najbardziej na tym ucierpią dzieci - powiedział we "Wstajesz i wiesz" przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Odniósł się w ten sposób do ustawy wprowadzającej reformę edukacji, która czeka na podpis prezydenta. Jak ocenił Broniarz, "ustawa dziwi nie tylko Polskę, ale i cały świat".

Liczymy na zebranie ponad 500 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie reformy polskiej oświaty - mówił w Sejmie Grzegorz Schetyna. Przewodniczący PO poinformował, że partia powołała specjalny zespół wsparcia dla Związku Nauczycielstwa Polskiego, który jest pomysłodawcą referendum.

Rozpoczynamy procedurę sporu zbiorowego - poinformował przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz po posiedzeniu Zarządu Głównego organizacji. Oznacza to, że rozpoczyna się przygotowanie do strajku generalnego w oświacie.

Sejm nie zgodził się na odrzucenie w pierwszym czytaniu projektów: Prawa Oświatowego i Przepisów wprowadzających Prawo Oświatowe, o co wnioskowały PO i Nowoczesna. Projekty, zakładające m.in. likwidację gimnazjów, trafią do prac w komisjach: edukacji i samorządu.

- Minister Annie Zalewskiej udało się zniechęcić ludzi do szkoły, przestraszyć rodziców, którym wmówiła, że dzieci przed szkołą trzeba chronić. Udało się jej zamknąć szkołę przed sześciolatkami, mocno poróżnić środowisko nauczycielskie i wyprowadzić ludzi na ulicę - tak rok pracy szefowej MEN oceniła w poniedziałek jej odpowiedniczka w gabinecie cieni PO Urszula Augustyn.