Protest rodziców osób niepełnosprawnych

25 kwietnia 2018

Zawieszenie protestu to był nasz głos rozsądku. Obawialiśmy się o życie i zdrowie nas i naszych dzieci - podkreśliła Iwona Hartwich po zakończeniu protestu osób niepełnosprawnych w Sejmie. Po 40 dniach protestu przed parlamentem czekały na nich dziesiątki osób. Powitały ich brawa, pojawiły się łzy. Wśród zebranych była między innymi Janina Ochojska. W TVN24 trwa wydanie specjalne poświęcone tym wydarzeniom.

- To jest bardzo dobra decyzja. Dobrze, że ten protest się kończy - powiedział w "Kawie na ławę" Jacek Sasin, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. - Jeżeli cieszycie się w duchu z tego, że oni wychodzą (z Sejmu - red.) i macie problem z głowy, to mówię wam, że nie macie. Wróci jak bumerang - przekonywał przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, Sławomir Neumann. Goście programu odnieśli się do zawieszenia protestu niepełnosprawnych w Sejmie, o czym poinformowała w niedzielę jedna ze strajkujących matek, Iwona Hartwich.

Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska oceniła na briefingu prasowym w Warszawie, że decyzja podjęta przez protestujących w Sejmie jest "dobra i odpowiedzialna przede wszystkim dla całego środowiska osób niepełnosprawnych". Po 40 dniach spędzonych w parlamencie niepełnosprawni i ich bliscy zawiesili protest.

- Będziemy kontynuowali tę walkę. Nie przychodzi mi inne słowo do głowy. Bardzo nie lubię słowa "walka", ale musi dojść do zmiany - powiedziała w pierwszym komentarzu po zawieszeniu protestu osób niepełnosprawnych i ich rodzin w Sejmie Janina Ochojska.

Decyzją wszystkich rodziców i osób niepełnosprawnych zawieszamy po 40 dniach protest w Sejmie - poinformowała w niedzielę na antenie TVN24 jedna z liderek protestujących Iwona Hartwich. Jak dodała, wydane zostanie w tej sprawie oświadczenie podczas konferencji prasowej przed Sejmem o 14:30. Na antenie TVN24 trwa wydanie specjalne.

- To jest bardzo trudna i przykra sprawa. Te osoby wykorzystywane są przez polityków do czystej akcji politycznej - tak marszałek Sejmu Marek Kuchciński, skomentował protest niepełnosprawnych i ich opiekunów. Jego wystąpienie wielokrotnie przerywali okrzykami przeciwnicy rządu. Z kolei marszałek Senatu Stanisław Karczewski zapewniał, że protestujący "mają wszelkie warunki do tego, żeby w Sejmie w sposób bezpieczny przebywać".

Staramy się jak najbardziej w dialogu dojść do porozumienia z protestującymi. Wyciągamy rękę, rozmawiamy z tymi osobami - zapewnił w sobotę premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu mówił także o wyborach samorządowych i działaniach w sprawie zamieszek na stadionach.

Strażnik marszałkowski poinformował nas, że od godziny 7.30 nie możemy korzystać z windy - powiedziała w sobotę rano TVN24 Iwona Hartwich, jedna z protestujących w Sejmie matek. O kolejnych ograniczeniach informowała już w piątek wieczorem Anna Glinka. - Zostaliśmy odcięci od prysznica, jest więcej strażników – relacjonowała. Zaapelowała do prezydenta Andrzeja Dudy o pomoc.

Chrześcijaństwo oparte jest na solidarności i współczuciu dla biednych. Prawdopodobnie na skutek prowadzonych działań dokonuje się upokorzenie PiS, które stara się pokazać jako partia chrześcijańska - mówił w "Faktach po Faktach" prof. Paweł Śpiewak, socjolog i dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego. Odniósł się do trwającego od ponad miesiąca protestu w Sejmie osób niepełnosprawnych i ich opiekunów.

Interwencja straży marszałkowskiej w związku z próbami wywieszenia przez protestujących w Sejmie transparentu za oknem była zgodna z prawem i procedurami - oświadczyło Centrum Informacyjne Sejmu. Zaznaczyło, że wszystkie osoby, które wzięły udział w interwencji, to funkcjonariusze straży marszałkowskiej. Sprawą interwencji zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich.

Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska zaapelowała w piątek o zakończenie protestu osób niepełnosprawnych i ich opiekunów w Sejmie. Zaproponowała jednocześnie, żeby "usiąść razem i pracować nad mapą drogową systemu wsparcia osób niepełnosprawnych".

Politycy partii opozycyjnych podpisali w piątek przed budynkiem Sejmu "Pakt solidarnościowy", w którym zapowiadają dążenie do spełnienia czterech postulatów na rzecz osób niepełnosprawnych. - To jest ogromne zobowiązanie nas wszystkich - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Rozwieszono kotary i kiedy wchodzi się do Sejmu, to Sala Kolumnowa, w której będą się odbywały główne obrady, już jest odcięta. Widać jedną wielką kotarę, która ma zasłonić niewygodny problem - tłumaczył we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 poseł Cezary Tomczyk. Polityk PO z posłanką Agnieszką Ścigaj (Kukiz'15) komentowali także czwartkową interwencję straży marszałkowskiej wobec protestujących.