Protest rodziców osób niepełnosprawnych

25 kwietnia 2018

Przygotowanie dobrego projektu ustawy, nie takiego, który będzie bublem prawnym, poddanie go konsultacjom, również ze środowiskiem osób niepełnosprawnych, wymaga czasu - ocenił w "Jeden na jeden" w TVN24 szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. - Rozsądek podpowiada, że takie radykalne działania z dnia na dzień nie są możliwe - dodał. Pytany o możliwość zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu, stwierdził: - Nie widzę powodu i nie widzę potrzeby, żeby takie nadzwyczajne posiedzenie Sejmu zwoływać.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska spotkała się w niedzielę wieczorem z rodzicami osób niepełnosprawnych, którzy protestują w Sejmie. Spotkanie trwało około 15 minut, a rozmowie towarzyszyły emocje. - Myślałam, że będzie spokojnie - mówiła Rafalska. - Nie ma żadnej wrażliwości, rząd jest z kamienia - komentowała rozżalona jedna z matek.

Trzeba wymagać od tych lepiej zarabiających Polaków, żeby się dzielili - mówił w "Faktach po Faktach" marszałek senior, poseł koła "Wolni i Solidarni" Kornel Morawiecki. Odniósł się w ten sposób do zapowiedzianej przez premiera "daniny solidarnościowej". Z kolei Stefan Niesiołowski, poseł PSL-UED ocenił, że propozycja szefa rządu jest "absurdalna" i "służy grze na czas".

Stworzenie tak zwanego funduszu solidarnościowego na rzecz niepełnosprawnych, czyli opodatkowanie klasy średniej to "napuszczanie jednej grupy ludzi na drugą pod pretekstem pomagania niepełnosprawnym" - stwierdziła w "Kawie na ławę" w TVN24 Agnieszka Ścigaj (Kukiz'15). Tadeusz Cymański z klubu PiS mówił jednak, że opodatkowani zostaliby tylko "super ekstra bogaci", a nie klasa średnia, w którą rząd nie chce uderzyć.

Apelujemy i prosimy o spotkanie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim bez mediów - powiedziała w niedzielę w rozmowie z TVN24 Iwona Hartwich, przedstawicielka protestujących w Sejmie rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych. Skrytykowała też propozycję premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie zrealizowania potrzeb osób niepełnosprawnych poprzez stworzenie funduszu zasilanego z nowego podatku dla najlepiej zarabiających.

- Nie chodzi tylko o pieniądze, chodzi również o to, żeby osoby z niepełnosprawnościami mogły maksymalnie uczestniczyć w życiu społecznym, chodzi również o to, żeby ich opiekunowie mieli czas dla siebie - powiedziała w programie "Babilon" w TVN24 BiS o proteście w Sejmie profesor Monika Płatek, prawniczka. Zdaniem Grażyny Staniszewskiej, opozycjonistki w czasach PRL, "dla opiekunów muszą być jakieś pieniądze, tym bardziej jeżeli namawiamy kobiety do rodzenia niepełnosprawnych dzieci". Z kolei, jak podkreśliła Justyna Sobolewska, krytyczka literacka, "stosunek do niepełnosprawnych to miara dojrzałości społeczeństwa i my jej w ogóle nie zdajemy".

Należy działać roztropnie, ale bez zbędnej zwłoki - podkreślił marszałek Sejmu Marek Kuchciński, pytany o przedstawiony przez szefa rządu Mateusza Morawieckiego plan utworzenia funduszu wsparcia osób niepełnosprawnych. Zdaniem Kuchcińskiego zapowiedziane przez premiera ustawowe propozycje wsparcia osób niepełnosprawnych są odważne, ale "wymagają trochę pracy".

Premier ma bardzo niską wiedzę na temat osób niepełnosprawnych, to nie jest osoba, która była przygotowana na jakieś rozwiązania - oceniła Marzena Stanewicz, protestująca w Sejmie matka niepełnosprawnego dziecka. W programie "Tak jest" w TVN24 przyznała, że liczyła na spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim, który w 2014 roku "całował ich po rękach".

To propozycja PR-owa, która nie spełnia żadnych tych postulatów - oceniła wiceprzewodnicząca klubu Kukiz'15 Agnieszka Ścigaj. Skomentowała w ten sposób propozycję premiera Mateusza Morawieckiego, by utworzyć specjalny fundusz wsparcia osób niepełnosprawnych, na który złożyć się mają daniny od najlepiej zarabiających podatników. Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus (Nowoczesna) podkreśliła, że "współczuje" rodzicom osób niepełnosprawnych, którzy musieli wysłuchać premiera w Sejmie.

- Zaproponujemy w najbliższym czasie daninę solidarnościową. Tak, by najlepiej zarabiający mogli w niewielkim stopniu zostać opodatkowani. Po to, żeby złożyć się na tych najbardziej potrzebujących. Tak powstanie fundusz wsparcia osób niepełnosprawnych wyjaśniał premier Mateusz Morawiecki w Sejmie. Szef rządu wraz z minister pracy i rodziny Elżbietą Rafalską przyjechał na spotkanie z protestującymi rodzicami osób niepełnosprawnych.

Zostały spisane postulaty protestujących rodziców osób niepełnosprawnych. Będą one przedmiotem prac Kancelarii Prezydenta - oświadczył prezydencki minister Wojciech Kolarski po spotkaniu z protestującymi w Sejmie. Wcześniej z rodzicami rozmawiał prezydent Andrzej Duda. - Jesteśmy bardzo zadowoleni. Czekaliśmy tak długo na osobę decyzyjną i wywalczyliśmy kolejny kamyczek pomocy dla osób niepełnosprawnych - mówiła Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych.

Chciałabym, żeby politycy PiS też się tutaj pojawili i żeby marszałek Kuchciński zwołał w trybie natychmiastowym posiedzenie - mówiła w piątek Joanna Scheuring-Wielgus. W ten sposób posłanka Nowoczesnej odniosła się do trwającego w Sejmie protestu rodziców osób niepełnosprawnych, z którymi w piątek spotkał się prezydent Andrzej Duda.

Prosimy o to, żeby w trybie natychmiastowym zebrał się Sejm i żeby nasze dwa postulaty zostały jak najszybciej zrealizowane - zaapelowała do premiera Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych. Mateusz Morawiecki spotkał się w piątek po południu z protestującymi w Sejmie.

Mimo serii spotkań z przedstawicielami Prawa i Sprawiedliwości, rodzice niepełnosprawnych dzieci nie przerywają protestu. Żądają spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim albo prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. - My z Sejmu nie wychodzimy - powiedziała Iwona Hartwich, jedna z protestujących matek.