Protest lekarzy rezydentów

13 października 2017

- Mam prośbę, żeby pan prezydent poprosił do siebie przedstawicieli wszystkich opcji (politycznych-red.) i żebyśmy przedyskutowali sposoby naprawy systemu zdrowotnego - powiedział w "Kawie na ławę" Paweł Kukiz (Kukiz 15'). - Ja się obawiam, że nie wszystkie partie by przyszły - odpowiedział mu rzecznik Andrzeja Dudy Krzysztof Łapiński. Politycy dyskutowali w TVN24 o głodowym proteście lekarzy rezydentów, który trwa od 2 października.

"Chcemy leczyć w Polsce" - to hasło sobotniego protestu lekarzy rezydentów przed Kancelarią Premiera, który jest efektem nieudanych rozmów z przedstawicielami rządu. To 13. dzień protestu głodowego. Materiał "Faktów po południu".

"Z troską obserwuję narastające od lat przyczyny, które doprowadziły do obecnego protestu młodych lekarzy" - napisał w liście do ministra zdrowia dziekan Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego profesor Maciej Małecki. Sobota jest trzynastym dniem protestu głodowego lekarzy rezydentów.

- To my chcieliśmy się spotkać z panią premier Szydło w środę, żeby zdążyć przed teatrem politycznym w czwartek i piątek - powiedział przedstawiciel lekarzy rezydentów Łukasz Jankowski w programie "Piaskiem po oczach" TVN24. - Kompletnie nie mają znaczenia nasze poglądy polityczne - przekonywała Marta Moczydłowska, lekarka stażystka, uczestnicząca w strajku głodowym od ośmiu dni.

Szukam pediatry do miejskiego Zakładu Opieki Zdrowotnej. Oferuję 12 tysięcy złotych i mieszkanie i nie mogę nikogo znaleźć. Nie dlatego, że ta pensja jest za niska, ale dlatego, że pediatrów w Polsce jest bardzo mało - powiedział w "Faktach po Faktach" prezydent Słupska Robert Biedroń. Odniósł się do protestu głodowego lekarzy rezydentów, który trwa od 12 dni.

Komisja zdrowia na wyjazdowym posiedzeniu przyjęła apel do posłów by zostawić kłótnie i skoncentrować się na merytorycznej dyskusji w sprawie protestu rezydentów. - Nie możemy zgodzić się na przyjęcie postulatu premier, by zakończyć protest. W sobotę przedstawimy własną propozycję przed Kancelarią Premiera - zapowiedzieli lekarze.

- Chcemy leczyć naszych pacjentów w tym kraju. Ale jeżeli nic się tu nie będzie zmieniało, to oczywiście wszyscy rozważamy wyjazd - podkreślał we "Wstajesz i wiesz" anestezjolog Michał Głogowski, rezydent biorący udział w strajku. Jak dodał, chodzi przede wszystkim o stan służby zdrowia, który zależy głównie od rządu. - Ktokolwiek, kto był w szpitalu, naprawdę wie, że te warunki nie są takie, jakie chcielibyśmy zapewnić pacjentom - dodał.

Jeżeli chodzi o nakłady na opiekę zdrowotną w Polsce, to mamy najmniejsze wydatki w Europie - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. - Potrzebujemy deklaracji, że to, co mówi dzisiaj rząd, to nie jest pustosłowie - dodał Jarosław Biliński z porozumienia rezydentów.

Trzydziestu jeden lekarzy rezydentów miało się przysłuchiwać w Sejmie debacie o swoim proteście. Do budynku parlamentu wpuszczono tylko dziesięciu. Ci, którzy w końcu weszli na sejmową galerię, musieli w szatni zostawić lekarskie fartuchy i stetoskopy. - Takie trudności były - potwierdzili w rozmowie z dziennikarzami lekarze rezydenci.

Zwracamy się do strony rządowej z prośbą o debatę telewizyjną o systemie ochrony zdrowia - oświadczyli w czwartek lekarze rezydenci, którzy od 2 października prowadzą strajk głodowy. Wysłali także list do premier Beaty Szydło, w którym odmawiają udziału w wspólnym zespole i proszą o mediację parę prezydencką.

Burzliwa debata w Sejmie na temat protestu lekarzy rezydentów. - Nasza propozycja wspólnej pracy nad poprawą sytuacji w służbie zdrowia jest nadal aktualna. Zapraszam państwa, skończcie protest i usiądźmy razem do pracy - apelował minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Poseł PO, były szef resortu Bartosz Arłukowicz ocenił, że Radziwiłł "jest największym szkodnikiem systemu ochrony zdrowia".

- Dali nam do zrozumienia, że wszystko jest już ustalone, że jest zielone światło, zawiesimy protest i dostaniemy już konkretne propozycje, czyli to, o co cały czas prosimy. Niestety protest zawiesiliśmy i zostało nam przedstawione tylko to, że możemy nadal rozmawiać - powiedziała we "Wstajesz i wiesz" Urszula Knych, lekarka stażystka z Grodziska Mazowieckiego. Protestujący komentują wczorajsze spotkanie z premier Beatą Szydło.