Prezydent zmienia sądownictwo

14 lipca 2017

W Gdańsku, Warszawie, we Wrocławiu i w innych miastach w poniedziałek wieczorem odbyły się protesty - jak mówią ich uczestnicy - w obronie wolnych sądów. Uczestnicy manifestacji przynieśli ze sobą flagi Unii Europejskiej i świeczki.

Powołanie nowej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego oznacza utratę trójpodziału władzy - mówi w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla "Frankfurter Allgemeine Zeitung" I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf. Dodała, że rząd niszczy autorytet sędziów i zapowiedziała, że nie ma zamiaru udawać się na emeryturę.

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego jest w trudnej sytuacji. Ma dylemat: wystąpić przeciwko państwu czy ulec - mówił we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 Marek Jakubiak (Kukiz'15), pytany, czy Małgorzata Gersdorf powinna pójść do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie swojej kadencji. - Nie ma możliwości, by ktokolwiek w Polsce niezależnie zbadał tę ustawę. W związku z tym pozostają środki prawa międzynarodowego, które Polska przyjęła jako środki dla swoich obywateli - ocenił z kolei Borys Budka (PO).

W Warszawie przed budynkiem Sądu Najwyższego odbyła się w niedzielę demonstracja w obronie niezależności polskiego sądownictwa. Zgodnie z nowymi regulacjami, sędziowie Sądu Najwyższego, którzy ukończyli 65 lat, mają przejść w stan spoczynku. Sędziowie uznali to za kolejny zamach na konstytucję. Zwłaszcza w przypadku pierwszej prezes, powołanej - zgodnie z konstytucją - na 6-letnią kadencję. Przepisy krytykują największe organizacje sędziowskie.

Prawo i Sprawiedliwość zdemolowało Trybunał Konstytucyjny, Krajową Radę Sądownictwa, a teraz następuje całkowita demolka Sądu Najwyższego - ocenił w "Ławie polityków" Marek Sawicki (Polskie Stronnictwo Ludowe). Ryszard Czarnecki (Prawo i Sprawiedliwość) zaapelował natomiast do pierwszej prezes Sądu Najwyższego, by "nie robiła szopki" i odeszła na emeryturę.

- To nie jest tylko świadome łamanie konstytucji. To jest sytuacja, w której na życzenie jednego człowieka - sprawcy kierowniczego - realizowane są plany, według których władza wykonawcza, wykorzystując władzę ustawodawczą, chce zniszczyć władzę sądowniczą - mówiła w "Faktach po Faktach" TVN24 profesor Monika Płatek, karnistka z Uniwersytetu Warszawskiego.

- Nie może być tak, że oni sobie ustanawiają swoje prawo (...), a my nie mamy nic do powiedzenia - mówiła w sobotę jedna z uczestniczek protestu przed siedzibą Sądu Najwyższego. 4 lipca wchodzi w życie ustawa, która przewiduje, że w stan spoczynku przechodzą sędziowie, którzy ukończyli 65 lat. Według tych zmian swoją funkcję ma przestać pełnić także pierwsza prezes Sądu Najwyższego, choć jej kadencja zgodnie z konstytucją trwa 6 lat.

Pani prezes Małgorzata Gersdorf potrafiła wykorzystać pewne przepisy ustawy o Sądzie Najwyższym, które są dla niej wygodne - mówił w "Tak jest" prezydencki rzecznik Krzysztof Łapiński. - Nie wiem, dlaczego nie wystąpiła jak kilkunastu innych sędziów z wnioskiem do prezydenta - dodał.

Uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego o pozostaniu Małgorzaty Gersdorf na stanowisku I prezes Sądu Najwyższego nic nie wnosi, ona nie ma żadnych podstaw prawnych - powiedział w piątek marszałek Senatu Stanisław Karczewski. - Po 4 lipca Gersdorf nie będzie już prezesem sądu, nie wiem, jaki będzie miała tytuł, żeby przebywać w Sądzie Najwyższym - wtórował mu wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Z kolei zdaniem byłego marszałka Sejmu Marka Borowskiego, sędziom "należy się uznanie za ich postawę". - Żaden demokratyczny kraj tego nie ćwiczył - dodał.

Nie wydaje mi się, by osoba, która nie może zweryfikować pewnych konstrukcji prawnych, cokolwiek wnosiła przy orzekaniu w Sądzie Najwyższym – stwierdził w czwartek rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski, komentując wprowadzenie ławników do SN. – Zobaczymy, jak to zafunkcjonuje w przyszłości – dodał.

Delegacja Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa pytała nas, czy nasz kraj jest nadal praworządny i respektuje wartości europejskie Zapewniliśmy, że jest to naszym nadrzędnym celem - oświadczył w piątek rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa Maciej Mitera. Sytuację i znaczenie czwartkowej wizyty delegacji w Polsce inaczej ocenia jednak sędzia Waldemar Żurek, były rzecznik KRS. - Możemy stać się samotną wyspą prawną - komentuje.

Decyzję Ministerstwa Sprawiedliwości o odtajnieniu mojego oświadczenia majątkowego traktuję jako kolejny rodzaj szykany – oświadczył w "Faktach po Faktach" były rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa i sędzia Sądu Apelacyjnego w Krakowie Waldemar Żurek. Profesor Marcin Matczak z Uniwersytetu Warszawskiego stwierdził, że sprawa Żurka jest "przykładem ogromnej hipokryzji" władzy.

Musimy się upewnić, że sądownictwo jest niezależne od rządzących - podkreślił Frans Timmermans, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, komentując rozmowy z polskimi władzami w sprawie praworządności. Dodał, że dialog pomiędzy Brukselą i Warszawą trwa, ale nadal spór wokół zmian w sądownictwie nie został zakończony.

Stalinowskie metody, granie na czas i zamierzoną nieudolność w stanowieniu prawa - zarzuca Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego posłom Prawa i Sprawiedliwości, którzy chcą kolejny, trzeci raz, nowelizować ustawę o Sądzie Najwyższym. Zdaniem profesor Małgorzaty Gersdorf, wnioskodawcy nie wiedzą, co czynią, bo zmiany przez nich projektowane będą miały skutek odwrotny do zamierzonego.