Marian Banaś – afera wokół prezesa NIK

4 grudnia 2019

Większość ludzi uważa, że chodzi o dobrą pensję, dobre stanowisko prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Ja myślę, że tam za kulisami toczy się w rzeczywistości jakaś bardzo ostra gra. Nie chodzi wcale o jakąś pensję - powiedział w TVN24 dziennikarz "Superwizjera" Bertold Kittel, autor reportażu "Pancerny Marian i pokoje na godziny". - Tym bardziej, że jak wiemy, pan Banaś jest tak zamożnym człowiekiem, że dla niego 15 czy 20 tysięcy pensji to jest mały problem - ocenił.

Chcę wierzyć, wierzę w to głęboko, że pan prezes Banaś w sytuacji, w której okazałoby się, że są poważne zastrzeżenia i zarzuty, zachowa się tak jak trzeba - mówił na konferencji prasowej szef sztabu Prawa i Sprawiedliwości Joachim Brudziński. Odniósł się w ten sposób do powrotu do pracy prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia, wobec którego pojawiły się wątpliwości odnośnie jego oświadczeń majątkowych.

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś powrócił do wykonywania obowiązków, zakończył urlop bezpłatny - poinformowała w czwartek rzeczniczka prasowa NIK Ksenia Maćczak. Wydał również oświadczenie. Stwierdził w nim, że będzie "przeciwstawiał się wszelkim próbom ataku na jego osobę jako Prezesa Najwyższej Izby Kontroli".

CBA zakończyło trwającą od 16 kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Mariana Banasia. Prezes Najwyższej Izby Kontroli ma obecnie siedem dni na zgłoszenie uwag do ustaleń CBA - poinformowało w komunikacie Centralne Biuro Antykorupcyjne. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn w rozmowie z TVN24 poinformował, że protokół kontrolny został dziś przekazany Banasiowi. Teraz osobie kontrolowanej przysługuje prawo odniesienia się do zastrzeżeń, które zostały sformułowane - mówił.

Uważam, że prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś niedostatecznie wyjaśniał sprawę swoich oświadczeń majątkowych, mnie nie przekonał - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" europoseł Prawa i Sprawiedliwości Patryk Jaki. Dodał, że Banaś "powinien co najmniej rozważyć dymisję".

Nie wiem, po co jest posiedzenie Sejmu poprzedniej kadencji po wyborach. Być może okaże się - i nie widzę w tym nic złego, że jeśli pan Marian Banaś złoży rezygnację, będzie okazja, żeby wybrać nowego prezesa Najwyższej Izby Kontroli - powiedział w "Kropce nad i" Kamil Bortniczuk, poseł wybrany z listy KW Prawo i Sprawiedliwość.

Weszliśmy w posiadanie informacji, że na biurko marszałek Sejmu Elżbiety Witek trafiła rezygnacja pana prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia - powiedzieli posłowie Platformy Obywatelskiej-Koalicji Obywatelskiej. Jednak marszałek Witek podczas obrad Sejmu oświadczyła, że "żadne pismo o rezygnacji pana Mariana Banasia nie wpłynęło".

Wszystko wskazuje na to, że w krakowskiej kamienicy przy ulicy Krasickiego 24, zanim jej właścicielem został szef NIK Marian Banaś, doszło przed laty do brutalnego morderstwa. Miał je popełnić recydywista, który planował przejąć budynek. Ale to nie on, a brat ofiary, której ciała nigdy nie odnaleziono, nabył w grudniu 2000 roku pełne prawa do kamienicy, by pięć miesięcy potem podarować ją Marianowi Banasiowi.

- Ta sprawa śmierdzi na odległość i może to być jedna z największych afer tych 30 lat Rzeczypospolitej, afera w samym sercu PiS-u - mówił na konferencji prasowej o sprawie szefa NIK Mariana Banasia rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec. Politycy opozycji komentowali sprawę prezesa NIK na konferencjach prasowych w czwartek.

- Albo go ostrzegli, ale on miał to w nosie, bo poczuł się już tak wszechmocny jako PiS-owski prominentny działacz, albo specjalnie go nie ostrzegli - mówił Jakub Stefaniak z Polskiego Stronnictwa Ludowego, odnosząc się do działań służb w sprawie powiązań obecnego prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia z krakowskim przestępcą Wiesławem K. "Simonem". Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki mówił, że sugerowanie, że Banaś miał związek z przestępcą jest nadużyciem.

- Wydaje się, że ministra Banasia albo nikt nie ostrzegł, albo on sobie z tych ostrzeżeń nic nie robił. Trudno jest uwierzyć w to, że nie wiedział, z kim robi interesy - mówił we "Wstajesz i weekend" reporter "Faktów" TVN Wojciech Bojanowski, który zbadał powiązania krakowskiego przestępcy Wiesława K. "Simona" z obecnym prezesem Najwyższej Izby Kontroli Marianem Banasiem. Wskazywał, że opisana wcześniej ich rozmowa to "być może nie jest jedyna sytuacja, w której Wiesław K. 'Simon' telefonował do ministra Banasia".

To, co stało się z NIK-iem, zakładając, że pan Banaś miał najczystsze intencje, pokazuje, że nie stworzyliście silnego państwa - powiedział w "Kropce nad i" Michał Kamiński (PSL-UED). Zbigniew Gryglas (Porozumienie) kontrował z kolei, że Marian Banaś, jeszcze jako szef Krajowej Administracji Skarbowej, "działał w interesie państwa polskiego". Politycy dyskutowali o kontrowersjach wokół oświadczeń majątkowych prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia.

- Minister finansów ubierał się w szaty szeryfa goniącego mafie podatkowe, a sam stosował agresywną optymalizację podatkową, która w polskim prawie jest zabroniona - mówiła w "Kawie na ławę" w TVN24 posłanka klubu Platforma Obywatelska-Koalicja Obywatelska Izabela Leszczyna. Odniosła się do sytuacji, kiedy to obecny prezes Najwyższej Izby Kontroli, a wcześniej minister finansów Marian Banaś wynajmował kamienicę za stawkę niższą od rynkowej. - Jeżeli się okaże, że są jakieś nieprawidłowości, u nas nie będzie żadnych świętych krów - zapewniał europoseł Prawa i Sprawiedliwości Patryk Jaki.

On jest kryształowym bohaterem i nikt nie wie o tych wszystkich sprawach, które się dzieją dookoła? To pokazuje stan służb państwowych - oceniła w programie "Babilon" w TVN24 BiS Justyna Sobolewska z tygodnika "Polityka". Publicystka odniosła się do kontrowersji wokół szefa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia. - Dziwnym trafem pisowscy działacze mają szczęście do darczyńców, których spotykają na swojej drodze - zauważyła socjolożka dr Ludwika Włodek.

Małgorzata Motylow została powołana w czwartek na wiceprezesa Najwyższej Izby Kontroli, po tym jak na wniosek prezesa Mariana Banasia odwołano dotychczasowych trzech wiceprezesów Izby. - Czy to jest coś nadzwyczajnego, że prezes Najwyższej Izby Kontroli chce się otaczać ludźmi, którym ufa? Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego - ocenił w "Faktach po Faktach" wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Poseł PO-KO Borys Budka stwierdził, że złamano regulamin Sejmu oraz ustawę o Najwyższej Izbie Kontroli.

Nie można zaakceptować sytuacji, w której minister mógł unikać płacenia podatków, będąc szefem administracji skarbowej. Trudno sobie wyobrazić bardziej niezręczną, a tak naprawdę kryminalną historię - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 były szef MSZ i były minister finansów Andrzej Olechowski. Komentował również wyniki sondażu partyjnego dla "Faktów" TVN i TVN24. - Suma opozycji demokratycznej jest tuż obok wyniku PiS - zauważył.