Marian Banaś – afera wokół prezesa NIK

4 grudnia 2019

Liczyliśmy, że pan prezes NIK Marian Banaś złoży rezygnację i mam nadzieję, że tak się stanie - powiedziała w piątek marszałek Sejmu Elżbieta Witek (Prawo i Sprawiedliwość). Szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski zapowiedział, że jeśli "nie będzie refleksji ze strony pana prezesa Banasia, to na początku przyszłego tygodnia podejmiemy kolejne działania". - Ale to już będą działania legislacyjne - podkreślił.

Centralne Biuro Antykorupcyjne skierowało w piątek rano do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia - przekazało po południu CBA w komunikacie. Kontrola oświadczeń majątkowych szefa NIK "wykazała nieprawidłowości" - napisano. Banaś zareagował oświadczeniem, w którym zadeklarował między innymi, że jest gotowy do składania wyjaśnień i ze spokojem czeka na finał sprawy.

Nie zapadła decyzja o dymisji prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia - poinformowała w piątek po południu NIK w komunikacie. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek potwierdziła, że dymisja nie wpłynęła i przekazała, że kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości na rezygnację czeka "do przyszłego tygodnia". W czwartek rzeczniczka PiS oświadczyła, że władze partii "wyraziły oczekiwanie, aby szef NIK Marian Banaś podał się do dymisji".

Jeżeli Marian Banaś nie poda się do dymisji, to mamy również plan B w tej sprawie - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki. Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości "oczekuje złożenia dymisji" przez Banasia po czwartkowym spotkaniu w siedzibie partii. Sam prezes NIK nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie.

Władze Prawa i Sprawiedliwości "oczekują złożenia dymisji" przez Mariana Banasia. Taka decyzja zapadła na czwartkowym spotkaniu prezesa Najwyższej Izby Kontroli z kierownictwem PiS. - Na pewno znajdziemy jakiś sposób, by Banaś przestał być prezesem NIK - zapewniał w piątek Stanisław Karczewski, wicemarszałek Senatu z PiS. Sam Banaś nie ogłosił jeszcze swojej decyzji.

- Mechanizm posiadania haków na określone osoby jest w tej chwili stosowany i tego typu historia, jaką ma Marian Banaś, może być atutem w staraniu się o wysoki urząd, a nie jakimś problemem - powiedział w "Kropce nad i" mecenas Roman Giertych, odnosząc się do sprawy prezesa Najwyższej Izby Kontroli i wątpliwości wokół jego oświadczeń majątkowych. Jego zdaniem "służby wiedziały o tych wszystkich okolicznościach i traktowano to jako rodzaj nacisku" na prezesa NIK, aby był "spolegliwy".

Premier zapoznał się z raportem CBA dotyczącym szefa NIK Mariana Banasia - poinformował rzecznik rządu Piotr Mueller. Dodał, że wnioski z tego raportu będą "przedmiotem dalszych analiz". - Zwracamy się do premiera Morawieckiego, aby odtajnił i przedstawił opinii publicznej raport przygotowany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne - powiedział szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

Nie ma żadnego moralnego prawa do zasiadania w fotelu prezesa Najwyższej Izby Kontroli - mówił o Marianie Banasiu szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. - Banaś wie doskonale, że jego sprawa jest nie do wytłumaczenia - ocenił szef klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka. Na pytania o wątpliwości dotyczące prezesa NIK nie chciał odpowiedzieć wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki z Prawa i Sprawiedliwości.

Nawet nie chcę spekulować, dlaczego premier nie pokazuje raportu dotyczącego Mariana Banasia, ale rozumiem, że jest w tych dokumentach coś, co to uniemożliwia - powiedział dziennikarz Bertold Kittel, współautor reportażu o prezesie NIK. Zdaniem Jarosława Jabrzyka, redaktora naczelnego "Superwizjera", środowe posiedzenie komisji, na którym Banaś odczytał swoje oświadczenie, jest dowodem na to, że "dochodzimy do momentu, kiedy zaczyna brakować powagi".

Jeżeli którykolwiek z poważnych zarzutów, które do tej pory pojawiły się w sferze medialnej, okazałby się prawdziwy, to ja sobie nie wyobrażam, żeby ktoś, kto jest takim zarzutem obciążony, mógł sprawować urząd prezesa Najwyższej Izby Kontroli - powiedział w środę prezydent Andrzej Duda. Odniósł się do wątpliwości dotyczących oświadczeń majątkowych prezesa NIK Mariana Banasia.

Marian Banaś pojawił się w Sejmie na posiedzeniu komisji ds. kontroli państwowej, gdzie rekomendował dwóch kandydatów na wiceprezesów izby, którą kieruje. Pod koniec posiedzenia odczytał oświadczenie, jednak wiele pytań - mimo wyjaśnień prezesa NIK - pozostaje bez odpowiedzi.

Posłowie Koalicji Obywatelskiej zapowiedzieli złożenie wniosku o zwołanie kolejnego posiedzenia komisji sejmowej, na którym prezes Najwyższej Izby Kontroli miałby odpowiedzieć na pytania dotyczące wątpliwości wokół jego oświadczeń majątkowych. - Do sprawy Mariana Banasia wrócimy, bo jego oświadczenie sprawy nie zamyka - zapewnił przewodniczący komisji Wojciech Szarama z Prawa i Sprawiedliwości.

- Zachowanie polityków partii rządzącej podczas posiedzenia komisji może wynikać stąd, że ujawnienie pewnych kwestii związanych z tą sprawą jest dla nich daleko niewygodne - ocenił dziennikarz "Superwizjera" TVN Bertold Kittel, odnosząc się do środowego posiedzenia sejmowej komisji do spraw kontroli państwowej, na którym pojawił się prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś. Kittel stwierdził, że "panuje całkowita sztama pomiędzy politykami PiS a panem Banasiem".

Posłowie Koalicji Obywatelskiej składają wniosek do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, w którym domagają się upublicznienia raportu CBA dotyczącego oświadczeń majątkowych prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia. - Wydaje się, że to Marian Banaś rządzi teraz PiS-em i rządem, a nie odwrotnie - ocenił poseł Robert Kropiwnicki.

Senacka Komisja Administracji i Samorządu Terytorialnego zaprosiła szefa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia na spotkanie, które odbędzie się 10 grudnia. Ma to związek z kontrowersjami dotyczącymi jego oświadczeń majątkowych. - Panie i panowie senatorowie będą mieli do Mariana Banasia dużo pytań - zapowiada marszałek Senatu Tomasz Grodzki.