Kto kieruje Sądem Najwyższym, kto orzeka?

14 września 2018

W piątek w Sejmie odbędzie się głosowanie nad prezydenckimi projektami nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i ustawy o Sądzie Najwyższym. Oba dokumenty - w porównaniu do pierwotnej wersji, zaproponowanej przez Kancelarię Prezydenta - zawierają w sumie ponad 80 poprawek, w zdecydowanej większości wniesionych przez posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Średnio co dwie i pół minuty posłowie przyjmowali, albo odrzucali poszczególne poprawki. W ciągu trzech i pół godzin nocnych obrad (220 minut) sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka rozpatrzyła 85 wniosków o poprawki. W czasie kiedy obywatele spali, w pośpiechu, wśród oskarżeń opozycji o niedopuszczanie do głosu, komisja przygotowała ostateczną wersję dwóch ustaw, które mają radykalnie zmienić oblicze sądownictwa w Polsce.

Wobec złożenia poprawek w II czytaniu, Sejm odesłał w środę wieczorem do komisji sprawiedliwości prezydencki projekt noweli ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Popiera go PiS. PO i Nowoczesna wnoszą o jego odrzucenie. Głosowanie nad projektem możliwe jest w piątek.

Poseł Stanisław Piotrowicz w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości w czasie debaty nad prezydenckim projektem o Sądzie Najwyższym złożył dodatkowe poprawki. Według ustaleń RMF FM ma ich być ponad 20. Projekt został skierowany do ponownych prac w sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Dla polskiego wymiaru sprawiedliwości i polskiego parlamentaryzmu jest to chwila tragiczna - mówiła w środę w Sejmie I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf podczas debaty na projektem prezydenta w sprawie zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym. Apelowała do posłów o refleksję.

W związku ze złożeniem poprawek w II czytaniu, Sejm odesłał w środę wieczorem do komisji sprawiedliwości prezydencki projekt noweli ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Popiera go PiS. PO i Nowoczesna wnoszą o jego odrzucenie. Wcześniej do ponownych prac w komisji został także skierowany projekt w sprawie Sądu Najwyższego.

Po raz kolejny w wielu polskich miastach odbyły się we wtorek manifestacje w obronie niezależności polskich sądów, czyli tak zwane "łańcuchy światła". Protesty miały miejsce między innymi w Gdańsku, Szczecinie, Poznaniu, Katowicach i Warszawie. - Przeżyłam komunę - mówiła jedna z uczestniczek manifestacji. - Mam 81 lat i ja chcę umrzeć w wolnej Polsce - dodawała.

I prezes Sądu Najwyższego przyznała w "Tak jest", że po uchwaleniu nowej ustawy o Sądzie Najwyższym mogłaby nie opuścić swojego gabinetu, ale tego nie zrobi. - O każdym rozwiązaniu myślałam, ale nieposłuszeństwo cywilne to nie jest rola I prezesa Sądu Najwyższego - oświadczyła prof. Małgorzata Gersdorf.

"Skarga nadzwyczajna" oraz "funkcja ławnika" - to zdaniem doradczyni prezydenta Zofii Romaszewskiej dwie najważniejsze kwestie, jakie po pracach w komisji sejmowej pozostały w prezydenckim projekcie ustawy o Sądzie Najwyższym. - To są takie dwa punkty niesłychanie ważne - oceniła. Potwierdziła jednocześnie, że minister sprawiedliwości chciał zmienić kształt poprawek już po ich uzgodnieniu między prezydentem a prezesem PiS.

Prezydent bardzo spokojnie podchodzi do tego, co się wydarzyło w ostatnich dniach - powiedział w niedzielę w "Kawie na ławę" w TVN24 Krzysztof Łapiński, minister z kancelarii Andrzeja Dudy. Dodał, że głowa państwa porozmawia ze swoimi współpracownikami i oceni poprawki, które Prawo i Sprawiedliwość wprowadziło do jego projektów ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

W tej chwili wydaje się, że w projektach ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym zachowane zostały wszystkie warunki brzegowe prezydenta - ocenił podczas radiowej dyskusji rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy minister Krzysztof Łapiński. Projekty krytykowali przedstawiciele opozycji.

Myślę, że w tej sytuacji prezydent nie ma wyjścia. Będzie musiał wycofać obydwa te projekty - oświadczył były prezes Trybunału Konstytucyjnego profesor Andrzej Rzepliński. Jego zdaniem przygotowane w Kancelarii Andrzeja Dudy projekty ustaw dotyczące Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa "zostały wykastrowane z istoty".

- Nie mam żadnych wątpliwości, że te ustawy są rażąco niekonstytucyjne - argumentował Marcin Matczak, prawnik i specjalista w zakresie teorii prawa, podczas wysłuchania publicznego ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa zorganizowanego w Sejmie. Na wysłuchanie to nie zostali wpuszczeni Obywatele RP. Centrum Informacyjne Sejmu wydało w tej sprawie komunikat.

Sejmowa komisja sprawiedliwości skończyła prace nad prezydenckim projektem o Sądzie Najwyższym. Projekty oceni teraz prezydent Andrzej Duda - zapowiedział wiceszef jego kancelarii Paweł Mucha. Według PiS spełniono najważniejsze oczekiwania prezydenta. Opozycja mówi o "położeniu ręki przez polityków na niezależnych sądach".

W czwartek o godzinie 21.30 sejmowa komisja sprawiedliwości skończyła prace nad prezydenckim projektem o Sądzie Najwyższym. Zagłosowała za uchwaleniem projektu Andrzeja Dudy wraz z poprawkami PiS. W najbliższą środę Sejm ma dokonać II czytania tego projektu i przyjętego we wtorek projektu o Krajowej Radzie Sądownictwa.

I prezes Sądu Najwyższego przekazała posłom opinię dotyczącą poprawek PiS do prezydenckiego projektu ustawy o SN. W ocenie tej instytucji, powielają one rozwiązania zawarte w zawetowanej w lipcu ustawie oraz umożliwiają ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu wywieranie istotnego wpływu na działalność Sądu Najwyższego.

- Określiłem, jakie są granice tego, co postrzegam jako dopuszczalną zmianę w ustawach o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. Powiedziałem, że na powrót do tych rozwiązań, które zakwestionowałem w lipcu, się nie zgodzę - podkreślił prezydent Andrzej Duda przebywający z wizytą w Wietnamie. Na konferencji prasowej odniósł się do zgłoszonych przez PiS poprawek dotyczących jego projektów ustaw o KRS i SN.