Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego

3 grudnia 2015

Trybunał Konstytucyjny zajmie się uchwałami Sejmu dotyczącymi wyboru w grudniu sędziów TK oraz unieważniającymi październikowy wybór sędziów. Rozprawa odbędzie się 12 stycznia. Wniosek w tej sprawie złożyło PO. Opiniując wniosek, Prokurator Generalny sugerował umorzenie postępowania wobec "niedopuszczalności wyrokowania" w tej sprawie.

Sejmowa debata nad projektem nowelizacji ustawy o TK nie odbędzie się - tak jak pierwotnie było planowane - w poniedziałek wieczorem. Ten punkt porządku obrad zostanie rozpatrzony w innym terminie - wynika z informacji, która wieczorem pojawiła się na stronie internetowej Sejmu. Prace sejmowej komisji ustawodawczej, która rozpatruje projekt trwają z przerwami od przedpołudnia. Partia rządząca zgłosiła 19 poprawek.

Wobec "niedopuszczalności wyrokowania" Prokurator Generalny chce umorzenia postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie wniosku posłów Platformy Obywatelskiej. Zaskarżyli oni do TK uchwały Sejmu o nieważności wyboru w październiku 5 sędziów Trybunału i o wyborze w grudniu 5 osób na miejsca "unieważnione".

Stanowczy sprzeciw wobec poselskiego projektu nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa Prawa i Sprawiedliwości, który w czwartek jest omawiany w Sejmie, wyraził zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia". Jego zdaniem wejście zmian w życie oznaczać będzie paraliż TK.

Andrzej Dera, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, poinformował we środę, że publikacja orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia nie ma wpływu na decyzję prezydenta Andrzeja Dudy, który nie odebrał ślubowania od sędziów TK wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji. Podobne stanowisko prezentował w środę szef prezydenckiego biura prasowego Marek Magierowski.

- Doniesienia medialne świadczyłyby o tym, że PiS nie chce iść na żaden kompromis - powiedział w "Jeden na jeden" wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15). W ten sposób odniósł się do pomysłów, które prawdopodobnie mają znaleźć się w "ustawie naprawczej" dla TK, nad którą pracuje PiS. Tyszka ocenił też, że tryb wyboru nowych sędziów Trybunału dokonany przez PiS był "skandaliczny".

Zły trybunał - stary układ - grzmi Jarosław Kaczyński. I w ten sposób podsumowuje 26 lat polskich przemian. Ale historia Trybunału Konstytucyjnego jest dłuższa. Nie była łatwa i dlatego jest tym bardziej warta docenienia. ("Polska i świat")

Prawo i Sprawiedliwość chaosem próbuje przykryć to, że przyszło całkowicie nieprzygotowane do władzy - ocenił w programie "Świat" w TVN24 Biznes i Świat były prezydent Bronisław Komorowski. Stwierdził, że "złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy" i tak właśnie jest z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. - Im musi coś przeszkadzać, bo nie mogą się przyznać, że to oni źle tańczą - stwierdził.

Rady Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego przyjęły w poniedziałek uchwały w których sprzeciwiają się ostatnim działaniom ws. Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem prawników mamy do czynienia z "brakiem poszanowania (...) zasad demokratycznego państwa prawnego".

Nic nie jest wstrzymywane. Publikujemy akty prawne, ale tylko wtedy, kiedy nie mają wad prawnych - powiedziała w poniedziałek Beata Szydło. W ten sposób szefowa rządu odniosła się do zamieszania z publikacją wyroku TK z 3 grudnia. Dziś mija termin, w którym orzeczenie to powinno się znaleźć w Dzienniku Ustaw. Według informacji TVN24, premier nie wydała zgody na jego publikację, jak również na ogłoszenie drugiego wyroku Trybunału, z 9 grudnia.

- Rządowe Centrum Legislacji i moja skromna osoba, zgodnie z wytycznymi RCL-u, ma czas, jeśli idzie o taką zawartość wyroku, to orzeczenie ogłosić w terminie od pięciu do dziewięciu dni - mówiła w programie "Kawa na ławę" w TVN24 szefowa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beata Kempa.

To, czy będzie 15 sędziów z koalicji PO-PSL, czy 10, dla większości obywateli jest zupełnie drugorzędne. Marsz służył konsolidacji opozycji, ale do przełożenia tego na efekty wyborcze jest jeszcze bardzo daleko - ocenił prof. Rafał Chwedoruk. Politolog z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego komentował w TVN24 marsz "Obywatele dla demokracji", który przeszedł ulicami Warszawy.

Tuż po godz. 12 przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego rozpoczęła się manifestacja "Obywatele dla demokracji". Po kilku godzinach jej uczestnicy dotarli przed Pałac Prezydencki. Demonstrowali w ten sposób przeciwko działaniom PiS i prezydenta RP w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Władze Warszawy oceniają, że w manifestacji wzięło udział 50 tys. osób.

Przyszliśmy tutaj na święto demokracji, chcemy wyrazić swój obywatelski sprzeciw - mówił podczas demonstracji przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie założyciel Komitetu Obrony Demokracji Mateusz Kijowski. Wraz z liderami PO, PSL, Nowoczesnej i lewicy wzywał rządzących do przestrzegania prawa i zasad demokracji.

Uczestnicy marszu "Obywatele dla Demokracji" po kilku godzinach dotarli sprzed budynku Trybunału Konstytucyjnego przed Pałac Prezydencki. Manifestacja zakończyła się tuż po godz. 15:30. Według władz Warszawy, w proteście przeciwko działaniom PiS i prezydenta w sprawie sędziów TK wzięło udział nawet 50 tys. osób. W TVN24 trwa wydanie specjalne.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński uważa, że marszałek Sejmu może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego o unieważnienie wyroku TK z 3 grudnia. Jego zdaniem wyrok nie powinien być opublikowany, a sytuację wokół TK może rozwiązać "ustawa naprawcza", nad którą PiS pracuje.