Konflikt wokół TK

24 maja 2016

Warszawski sąd rejonowy uchylił decyzję prokuratury o odmowie wszczęcia śledztwa ws. braku publikacji wyroku TK z 9 marca. Wcześniej prokuratura odmówiła wszczęcia takiego śledztwa, nie dopatrując się "znamion niedopełnienia obowiązków" przez urzędników państwowych.

Trybunał Konstytucyjny zajmie się dzisiaj wnioskiem Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczącym karania kierowców. TK zbada, czy ustawy, zgodnie z którymi za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym, prowadzący traci prawo jazdy i jednocześnie dostaje mandat, są zgodne z konstytucją. Połączenie obu sankcji może być zdaniem wnioskodawcy niekonstytucyjne.

- Sędzia, to dotyczy również mnie, bo jestem sędzią w stanie spoczynku, nie powinien prowadzić działalności politycznej, natomiast wypowiadanie się w zakresie działalności własnego zawodu nie jest działalnością polityczną - powiedział w "Faktach po Faktach" prof. Adam Strzembosz, były pierwszy prezes Sądu Najwyższego. Odniósł się w tej sposób do projektu ustawy o statusie sędziów, który został skierowany przez Sejm do dalszych prac.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński wydał oświadczenie będące odpowiedzią na wywiad z posłem Stanisławem Piotrowiczem w "Rzeczpospolitej". Piotrowicz (PiS) powiedział gazecie, że Rzeplińskiemu może grozić postawienie zarzutów przekroczenia uprawnień jako funkcjonariuszowi publicznemu.

- PiS po zakończeniu kadencji pana prezesa Rzeplińskiego będzie koniecznie chciał obsadzić funkcję prezesa Trybunału albo kompletnie Trybunał sparaliżować - ocenił w programie "Fakty po Faktach" mecenas Roman Giertych.

Na strony Sejmu powrócił poselski projekt ustawy dotyczący statusu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Projekt po raz pierwszy pojawił się tam w piątek przed południem, jednak po godzinie zniknął. Autorami propozycji nowej ustawy są posłowie PiS, a jako wnioskodawcę wskazano Stanisława Piotrowicza, szefa sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Niby to była "wizyta krajoznawcza", jednak politycy PiS bardzo się bali, by Komisja Wenecja usłyszała inne zdanie niż powszechnie obowiązujące - stwierdził w "Kropce nad i" lider Nowoczesnej Ryszard Petru. Ujawnił też swoje zamiary na przyszłość.

- Kwestie, które były przedmiotem zainteresowania Trybunału Konstytucyjnego to przede wszystkim sprawy TK. Przedstawiciele Komisji Weneckiej zapytali, jak wyglądał stan prawny w Polsce w związku z niepublikowaniem przez premier wyroków TK i czy w związku z tym istniały problemy ze stosowaniem prawa przez sądy - powiedział rzecznik Sądu Najwyższego Dariusz Świecki.