Katastrofa smoleńska

10 kwietnia 2010

- Nie wierzę w żadną teorię zamachu, dopóki nie zostaną mi czarno na białym przedstawione dowody - stwierdził w "Tak jest" w TVN24 Jan Bokszczanin, producent spektrometrów. Opinię tę podzielił płk Leszek Artemiuk ze Stowarzyszenia Polskich Specjalistów Bombowych, który podkreślił, że nawet gdyby wykryto trotyl na tupolewie, to i tak byłoby "zbyt mało, żeby mówić o zamachu" w sprawie smoleńskiej.

- Dziś wiemy, że na wraku tupolewa były cząstki TNT, które mogą oznaczać trotyl. Ale od stwierdzenia cząstek trotylu do sugerowania możliwości zamachu jest daleko - powiedział w "Jeden na jeden" w TVN24 minister Jarosław Gowin. Powtórzył też, że Naczelna Prokuratura Wojskowa powinna zostać zlikwidowana.

Podczas środowego posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości prokuratorzy przyznali, że niektóre urządzenia biegłych, badających wrak tupolewa w Smoleńsku wykryły cząsteczki trotylu. Podczas konferencji przed ponad miesiącem mówili zaś: - Biegli pracujący w Smoleńsku nie stwierdzili na badanych elementach (wraku TU-154M) jakichkolwiek materiałów wybuchowych, w tym trotylu. Teraz PiS zarzuca prokuratorom kłamstwo.

- Jeżeli spektrometr i jeszcze jakieś inne urządzenie wskazują, że był to trotyl, to prawdoodobieństwo, że go tam nie było jest dla mnie równe zeru - powiedział w Sejmie producent spektrometrów Jan Bokszczanin. Uczestniczący w posiedzeniu komisji sprawiedliwości i praw człowieka mężczyzna dodał, że jeżeli taki materiał został wykryty, to jest mnóstwo metod - m.in. spektrometria masowa - za pomocą których można w ciągu 1-2 godzin to sprawdzić.

Ponad 250 próbek z wraku Tu-154m i gleby z miejsca katastrofy, które trafiły już do rąk polskich prokuratorów, są już w kraju. Zostały przetransportowane do Polski wojskowym samolotem. Wszystkie są nienaruszone. Sprawę powrotu samego wraku do Polski poruszył też w Brukseli Radosław Sikorski. Rozmawiał o tym z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem.

Polska prokuratura zapewnia, że naciska na rosyjskich partnerów, aby szybciej realizowali wnioski o pomoc prawną ws. smoleńskiej. Problem w tym, że rosyjska prokuratura nie ma w tej sprawie dużo do powiedzenia. Śledztwo prowadzi bowiem Komitet Śledczy, zależny od prezydenta, a nie prokuratury. Co więcej, pozostający z nią od lat w głębokim konflikcie.

- Źle się stało, bo każdy może zadawać takie pytania, jakie uważa za właściwe - tak Jarosław Kaczyński skomentował incydent, do którego doszło podczas wtorkowego spotkania nt. katastrofy smoleńskiej w Czeladzi. Mężczyzna, który nie zgadzał się z tezami Antoniego Macierewicza, został zaatakowany przez innych uczestników spotkania.

Cała ta legenda o zamachu, morderstwie pod Smoleńskiem jest śmieszna. Jeśli drobne elementy podnosi się do rangi morderstwa, to można się z tego tylko śmiać - powiedział w Radiu ZET bp Tadeusz Pieronek.

- Wiedza za granicą na temat tragedii smoleńskiej polega na znajomości raportu Anodiny - w ten sposób Jacek Kurski (SP) w "Kawie na ławę" w TVN24 odniósł sie do ostrych słów Zbigniewa Brzezińskiego o grze politycznej wokół katastrofy smoleńskiej. Dlatego polityk Solidarnej Polski zaproponował powołanie komisji obywatelskiej w tej sprawie. Temu pomysłowi przeciwny był Adam Szejnfeld, który przypomniał, że wciąż trwa śledztwo prokuratury.

Lech Wałęsa opowiedział się w "Faktach po Faktach" za powstaniem komisji, która wyjaśni, dlaczego wrak Tu-154M wciąż nie jest oddawany Polsce. To reakcja na słowa prof. Zbigniewa Brzezińskiego, który ocenił, że Rosjanie specjalnie podsycają rozdźwięk trwający w Polsce, nie oddając nam wraku prezydenckiego samolotu.

Antoni Macierewicz chce zbadania legalności działań prowadzonych w sprawie katastrofy smoleńskiej. - Nie ma wątpliwości, że popełniono liczne prawne i techniczne zaniedbania w tej sprawie - mówił na środowym posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. katastrofy.

Jarosław Kaczyński złożył w piątek wieniec z białych i czerwonych kwiatów na grobie Lecha i Marii Kaczyńskich w krypcie Katedry na Wawelu. Wizyta miała charakter prywatny. W piątek rano kwiaty na grobie rodziców złożyła Marta Kaczyńska.

Większość członków Prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów nie zgodziła się na zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia izby w związku z informacją o znalezieniu śladów trotylu na wraku Tu-154M. Wniosek ten złożyło PiS, które chciało, by prokurator generalny na posiedzeniu tym przedstawił informację na ten temat. - Sejm nie powinien zajmować się publikacjami prasowymi - skomentował wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich (SLD).