Irańsko - saudyjska wojna nerwów

5 stycznia 2016

Potężny zastrzyk stu tysięcy różnego rodzaju bomb i rakiet, siedem baterii wyjątkowo drogiego systemu antyrakietowego THAAD, dziesiątki samolotów, okrętów i setki pojazdów opancerzonych oraz dział - między innymi takie zakupy w USA chce poczynić Arabia Saudyjska. To szczegóły całego pakietu potencjalnych umów zbrojeniowych za 110 miliardów dolarów, który chęć zawarcia ogłoszono podczas wizyty Donalda Trumpa w królestwie Saudów.

Spór Arabii Saudyjskiej z Katarem nie jest nowy, ale zaskakują ostre działania podjęte wobec katarskiego emiratu przez niektóre kraje regionu - pisze "Financial Times". Dziennik podkreśla, że może to zaszkodzić między innymi walce z tak zwanym Państwem Islamskim (IS).

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan rozmawiał telefonicznie z przywódcami Rosji, Kuwejtu, Arabii Saudyjskiej i Kataru o zmniejszeniu napięcia wokół tego ostatniego kraju po zerwaniu z nim stosunków dyplomatycznych przez niektóre państwa arabskie.

Najwyższy Przywódca Islamskiej Republiki Iranu - ajatollah Ali Chamenei - oświadczył w sobotę, że władcy Arabii Saudyjskiej "chylą się ku upadkowi" poprzez wchodzenie w sojusz ze Stanami Zjednoczonymi. Komentarz konserwatywnego ajatollaha pojawił się niedługo po wezwaniu pragmatycznego prezydenta Iranu do poprawy stosunków z państwami Zatoki Perskiej. Arabska Zatoka z kolei krytykuje Katar za rzekomą chęć poprawy kontaktów z Teheranem.

Nowym ambasadorem Arabii Saudyjskiej w Stanach Zjednoczonych zostanie syn saudyjskiego króla, Khaled bin Salman - poinformował "Washington Post". Jak oceniła amerykańska gazeta, to przejaw chęci zacieśniania relacji Rijadu z administracją Donalda Trumpa.

Iran odgrywa destabilizującą rolę w regionie - oświadczył minister obrony USA James Mattis przebywający z wizytą w Rijadzie. Szef Pentagonu wskazał, że wpływy Teheranu mogłyby zostać przezwyciężone poprzez znalezienie pod auspicjami ONZ rozwiązania konfliktu wewnętrznego w Jemenie.

Tysiące Irańczyków wyszły na ulice, aby zaprotestować przeciwko Arabii Saudyjskiej i rządzącej nią rodzinie królewskiej. Demonstracje odbyły się w związku z rozpoczynającą się w sobotę doroczną pielgrzymką do Mekki - hadżu.

Rada miejska w Teheranie postanowiła nazwać stołeczną ulicę w pobliżu ambasady saudyjskiej nazwiskiem szyity Nimra Bakra al-Nimra, który został w styczniu stracony w Arabii Saudyjskiej - podała irańska agencja ISNA.

Warunki organizacji hadżdżu, czyli wielkiej dorocznej pielgrzymki do Mekki na koniec lata, nie zostały spełnione - oświadczył irański minister kultury Ali Dżanati. Oskarżył Saudyjczyków o sabotaż. Przed rokiem, we wrześniu 2015 roku, hadżdż zakończył się stratowaniem blisko 2300 osób, w tym ponad 450 obywateli Iranu.

Szef francuskiej dyplomacji Laurent Fabius powiedział w poniedziałek, że zawarcie porozumienia z Iranem w sprawie jego programu nuklearnego to dobry krok, ale należy zachować ostrożność wobec Teheranu i pilnować, czy postanowienia umowy są wdrażane.