Irańczycy zestrzelili amerykańskiego drona

21 czerwca 2019

Brytyjczycy powinni bać się odwetu Teheranu za przejęcie irańskiego tankowca na Gibraltarze - powiedział agencji Fars irański duchowny Mohammad Ali Musavi Dżazadżeri. W czwartek żołnierze brytyjskiej piechoty morskiej zajęli tankowiec Grace 1 w związku z podejrzeniem, że transportował ropę do Syrii z naruszeniem sankcji ONZ.

Począwszy od niedzieli 7 lipca Iran będzie zwiększał wzbogacanie uranu do takiego poziomu, jaki będzie mu potrzebny, powyżej limitu 3,67 procent ustalonego w porozumieniu nuklearnym z 2015 roku - zagroził w środę prezydent tego kraju Hasan Rowhani. - Nasza rada jest taka, aby Europa i Stany Zjednoczone poszły po rozum do głowy i powróciły do stołu negocjacyjnego - dodał.

Jakiekolwiek uderzenie Iranu na "cokolwiek amerykańskiego" spotka się z atakiem odwetowym Stanów Zjednoczonych - zagroził we wtorek prezydent USA Donald Trump. Wcześniej tego dnia Teheran oznajmił, że najnowsze sankcje Waszyngtonu wykluczają jakąkolwiek dyplomację.

NATO jest zaniepokojone sytuacją w Zatoce Perskiej i destabilizującymi działaniami Iranu w tym regionie - oświadczył we wtorek sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenbeg. Jak zaznaczył, teraz ważne jest zredukowanie napięcia.

Przebywający z wizytą w Izraelu doradca Białego Domu do spraw bezpieczeństwa narodowego John Bolton zapewnił we wtorek, że USA nadal chcą rozmawiać z Iranem. Ostrzegł jednak, że jeśli Teheran przekroczy określone w porozumieniu nuklearnym limity zapasów nisko wzbogaconego uranu, "wszystkie opcje będą na stole". Dzień wcześniej Stany Zjednoczone nałożyły kolejny pakiet sankcji na Teheran.

Decyzja USA o nałożeniu sankcji na najwyższego duchowego i politycznego przywódcę Iranu ajatollaha Alego Chameneiego i innych przedstawicieli władz tego kraju trwale zamyka "ścieżkę dyplomacji" między Waszyngtonem i Teheranem - oświadczyło we wtorek irańskie MSZ. Prezydent tego kraju Hasan Rowhani ocenił, że nowe restrykcje są "oburzające i idiotyczne".

Wysoki rangą przedstawiciel irańskiej marynarki wojennej określił zestrzelenie przez Iran amerykańskiego drona jako "miażdżącą odpowiedź" na działania USA, która "może zostać powtórzona". Rzecznik MSZ zapewnił przy tym, że Teheran nie chce narastania napięć. Tymczasem w poniedziałek prezydent Donald Trump ogłosił nowy pakiet sankcji przeciw Iranowi, a sekretarz stanu USA Mike Pompeo przybył do Arabii Saudyjskiej, gdzie ma rozmawiać o działaniach Teheranu z miejscowymi władzami.

Stany Zjednoczone wprowadzają nowy pakiet surowych sankcji przeciw Iranowi, które obejmą między innymi najwyższego duchowo-politycznego przywódcę tego kraju ajatollaha Alego Chameneiego - ogłosił w poniedziałek prezydent USA Donald Trump. Jak dodał, to odpowiedź na "serię agresywnych zachowań ze strony irańskiego reżimu w ostatnich tygodniach", między innymi zestrzelenie amerykańskiego wojskowego drona.

- Wszyscy mówili, że jestem podżegaczem wojennym, a teraz mówią, że jestem gołębiem. Nie jestem ani jednym, ani drugim - stwierdził w sobotę Donald Trump. Według amerykańskich mediów doradcy do spraw bezpieczeństwa opowiadali się za uderzeniem na Iran, mimo to prezydent USA wstrzymał operację amerykańskich sił zbrojnych zaledwie minuty przed jej rozpoczęciem. Kulisy tego zaskakującego zwrotu wydarzeń ujawniają "New York Timesowi" i CNN ludzie z otoczenia prezydenta USA.

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę, że nałoży dodatkowe sankcje na Iran, aby powstrzymać władze tego państwa przed uzyskaniem broni jądrowej. Zastrzegł, że w sprawie Iranu opcja militarna jest nadal możliwa. Sekretarz stanu USA Mike Pompeo oświadczył również, że Stany Zjednoczone będą zwiększać presję ekonomiczną na Iran, dopóki ten kraj nie zrezygnuje z przemocy i nie zaangażuje się w amerykańskie wysiłki dyplomatyczne.

MSZ Iranu w sobotę wezwało ambasadora Zjednoczonych Emiratów Arabskich i wystosowało formalny protest przeciw pozwoleniu przez ZEA, by z amerykańskiej bazy w tym kraju wystartował amerykański dron. Teheran utrzymuje, że ten bezzałogowy samolot naruszył irańską przestrzeń powietrzną.

Wzrost napięcia pomiędzy USA i Iranem nie będzie dotyczył tylko tych dwóch krajów, ale całego regionu Bliskiego Wschodu - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 reporter, pisarz i podróżnik Wojciech Jagielski. – Iran odpowie na wszystkich możliwych polach – dodał. Profesor Bogdan Szklarski z Collegium Civitas tłumaczył, że do zniesienia sankcji, na czym zależy reżimowi w Teheranie, nie dojdzie.

Iran odpowiada na dyplomację dyplomacją, a na wojnę "twardą obroną" - napisał w piątek, w sytuacji podwyższonego napięcia między Waszyngtonem i Teheranem, rzecznik irańskiego MSZ Abbas Musawi. Z kolei Hesameddin Aszena, doradca irańskiego prezydenta Hasana Rowhaniego oświadczył, że jeśli prezydent USA Donald Trump nie chce wojny z Iranem, to powinien złagodzić sankcje nałożone na Teheran.

Wstrzymałem atak na Iran, ponieważ nie byłaby to proporcjonalna odpowiedź na zestrzelenie bezosobowego drona - powiedział w piątek prezydent USA Donald Trump. Wcześniej "New York Times" napisał, że amerykański prezydent rozkazał przeprowadzić atak, ale zmienił zdanie. W wywiadzie dla NBC News, Trump podkreślił jednak, że amerykańskie samoloty nie znajdowały się jeszcze w powietrzu, a on sam ostatecznie nie wydał rozkazu.