Francja wybrała prezydenta

2 grudnia 2016

Zagraniczne dzienniki, komentując w swoich poniedziałkowych wydaniach wynik pierwszej tury wyborów prezydenckich we Francji, podkreślają, że Francuzi pokazali czerwoną kartkę dominującym do tej pory na ich scenie politycznej ugrupowaniom politycznym. Brytyjski "The Times" pisze o "upokorzeniu" francuskiej elity, a według dziennika "La Stampa" druga tura będzie "pojedynkiem, który zmieni Francję". W TVN24 BiS trwa wydanie specjalne.

"Zgodnie z oczekiwaniami, przegrani kandydaci oddają już swój głos Macronowi. Le Pen będzie musiała polegać tylko na samej sobie. Mimo to, nadzieja umiera ostatnia" - napisał w poście na jednym z portali społecznościowych przewodniczący komitetu spraw zagranicznych rosyjskiej Dumy, Konstanty Kosaczow. W TVN24 BiS trwa wydanie specjalne.

Niezadowoleni z wyników pierwszej tury wyborów prezydenckich we Francji anarchiści i antyfaszyści starli się w niedzielę wieczorem z policją. Według doniesień mediów demonstranci niszczyli sklepowe witryny i szyby w oknach policyjnych radiowozów. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego. Trzy osoby zostały aresztowane. W TVN24 BiS trwa wydanie specjalne.

- Jakikolwiek będzie oficjalny wynik, zaakceptujemy go. W tym czasie nie powiem ani nie zrobię nic więcej, każdy z was wie, jaki jest wasz obowiązek - zwrócił się do swoich wyborców Jean-Luc Melenchon w niedzielny wieczór. W poniedziałek rano poznaliśmy oficjalne wyniki. W TVN24 BiS trwa wydanie specjalne.

Francuzi zdecydowali, że w drugiej turze wyborów prezydenckich zmierzą się Emmanuel Macron i Marine Le Pen. Na centrystę zagłosowało 24,01 procent wyborców. Kandydatkę Frontu Narodowego poparło natomiast 21,30 procent uprawnionych do głosowania Francuzów. Z prezydenckiego wyścigu wyeliminowani zostali przedstawiciele dwóch dominujących do tej pory na francuskiej scenie politycznej partii.

- W ciągu jednego w roku zmieniliśmy wizerunek życia politycznego we Francji - powiedział do zebranych w sztabie wyborczym swoich zwolenników Emmanuel Macron, kandydat na prezydenta Francji. W TVN24 BiS trwa wydanie specjalne.

- Nie robię tego z radością w sercu, ale w moich genach nie ma wstrzymania się od głosu (...). Będę głosował na Emmanuela Macrona - powiedział Francois Fillon, który nie dostał się do drugiej tury wyborów prezydenckich we Francji. Poparcie dla centrysty zapowiedzieli również francuscy konserwatyści i socjaliści. W TVN24 BiS trwa wydanie specjalne.

Jestem zaszczycona. Jest to wynik historyczny. Spoczywa na mnie ogromna odpowiedzialność: obrony narodu francuskiego. Jest to również akt dumy francuskiej, narodu, który podnosi głowę - mówiła kandydatka na prezydenta Frontu Narodowego na prezydenta Francji Marine Le Pen do zebranych w jej sztabie wyborczym. W TVN24 BiS trwa wydanie specjalne.

Według pierwszych prognozowanych wyników w drugiej turze wyborów prezydenckich we Francji zmierzą się Emmanuel Macron i Marine Le Pen. Emocje wieczoru wyborczego można śledzić w specjalnym wydaniu "Faktów z Zagranicy" na antenie TVN24 BiS.

Na paryskiej stacji kolejowej Gare du Nord zatrzymany został w sobotę mężczyzna, który groził policjantowi nożem, powodując panikę. Rzecznik kolei podkreślił, że nikt nie został ranny.

Z racji wieloletniej przyjaźni rozmawiałem z Francois Fillonem, bardzo serdecznie trzymam kciuki też za Emmanuela Macrona - powiedział w Sopocie szef Rady Europejskiej Donald Tusk, komentując niedzielne wybory prezydenckie we Francji. - Mam nadzieję, że w finale we Francji nie będzie jakiejś dramatycznej niespodzianki - oświadczył.