Budżet UE zatwierdzony

9 lutego 2013

Średnio na jeża. Ani sukces, ani druzgocąca porażka. Skubnęli nas jednak w drugim filarze polityki rolnej - tak Ludwik Dorn z Solidarnej Polski ocenił w "Kawie na ławę" to, co Polsce udało się wynegocjować na budżetowym szczycie UE. Zdaniem Adama Szejnfelda z PO, nasz kraj odniósł wielki sukces. - To nie jest propaganda, to można pokazać na liczbach - stwierdził.

- Jesteśmy największym beneficjentem budżetu Unii Europejskiej w całej Europie - minister finansów Jacek Rostowski nie ukrywał radości z osiągniętych dla Polski funduszy w budżecie Unii Europejskiej. W "Faktach po Faktach" w TVN24 stwierdził, że osiągnięcie 105,8 mld euro to "wielki sukces, który Polsce zapewni rozwój do 2020 roku".

- Dla mnie jest to wielka lekcja polityki europejskiej, w której warto budować porozumienia i sojusze, a nie warto się awanturować i protestować w sposób jałowy - powiedział w sobotę prezydent Bronisław Komorowski, podsumowują unijny szczyt budżetowy. Podziękował też rządowi oraz "siłom politycznym wspierającym rząd".

Francuska prasa zgodnie podkreśla w sobotę, że na szczycie UE w sprawie wieloletniego budżetu unijnego prezydent Francji Francois Hollande poniósł porażkę i uległ opowiadającemu się za cięciami brytyjsko-niemieckiemu tandemowi Davida Camerona i Angeli Merkel. Część dziennikarzy w Brukseli ukuła nawet w piątek termin "Merkeron" dla podkreślenia niemiecko-brytyjskiego sojuszu z ostatnich dni.

Brytyjski premier David Cameron oraz Wielka Brytania odgrywająca aktywną rolę w Europie to dwaj zwycięzcy zakończonego w piątek szczytu UE - ocenia brytyjski dziennik "Guardian". Samo porozumienie w sprawie nowego budżetu Unii gazeta uznaje za rozczarowujące.

Unijny budżet na najbliższe siedem lat (2014-2020) po raz pierwszy w historii będzie mniejszy od poprzedniego. Polska dostanie jednak z niego najwięcej środków. Będziemy też największym beneficjentem polityki spójności. Mniej niż oczekiwano w kraju przypadnie nam środków ze Wspólnej Polityki Rolnej, choć suma ta i tak przekracza tę przysługującą nam w obecnie obowiązującym budżecie.

105,8 mld euro - taką kwotę wywalczyła Polska w nowym siedmioletnim budżecie unijnym. Koalicja ogłasza sukces, część opozycji gratuluje, a część narzeka, że to jeszcze za mała kwota. - Szału nie ma. Płacimy pieniędzmi rolników za europejski kompromis - skomentował w TVN24 Krzysztof Szczerski (PiS). Z kolei Paweł Zalewski (PO), ocenił, że "to jest wielka historyczna chwila". Zbigniew Ziobro (SP): - Ani sukces, ani porażka.

Przyjęcie wieloletniego budżetu UE, która zakłada istotne cięcia, to "wielki sukces" brytyjskiego premiera - chwalił Davida Camerona, jeszcze przed ostatecznym porozumieniem, "Daily Telegraph". Po zamknięciu rozmów, sam Cameron napisał na Twitterze: brytyjski rabat jest bezpieczny. To świetna umowa dla Wielkiej Brytanii.

- Głęboko wierzę, że premier Donald Tusk wróci z Brukseli z sukcesem - powiedział rzecznik rządu Paweł Graś dziennikarzom w Sejmie, pytany o najnowsze informacje z unijnego szczytu ws. budżetu UE na lata 2014-2020.

- Wyobrazić sobie mogę wszystko, ale fiasko szczytu byłoby bardzo niekorzystne dla Unii - powiedział w "Faktach po Faktach" szef MSZ Radosław Sikorski. Jego zdaniem brak porozumienia przez kłótnię o "parę miliardów euro byłby nieodpowiedzialny". Sikorski dodał, że w Brukseli trzeba negocjować, "zachowując życzliwość" dla krajów, które wpłacają do UE najwięcej.

- Premier ma arcytrudne i - nie waham się tego powiedzieć - epokowe zadanie dla naszego kraju, bo jeśli wróci z dobrym kompromisem, to to zapewnia nam czas do końca dekady na dokończenie modernizacji Polski - powiedział w TVN24 szef MSZ Radosław Sikorski przed rozpoczęciem szczytu UE, który ma zadecydować o budżecie Wspólnoty na lata 2014-2020.