Boris Johnson premierem

24 lipca 2019

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson odwiedził w środę jeden z londyńskich szpitali. W pewnym momencie podszedł do niego rozgoryczony ojciec leżącej w nim nowo narodzonej dziewczynki, który zarzucił mu, że publiczna służba zdrowia jest w stanie zapaści, a on sam przyjechał robić sobie kampanię.

Boris Johnson spotka się w poniedziałek w Luksemburgu z szefem Komisji Europejskiej Jeanem-Claudem Junckerem, aby rozmawiać o brexicie - przekazała Komisja Europejska. Będzie to ich pierwsze spotkanie, od kiedy Johnson został szefem rządu. Odbędzie się "w formie lunchu".

Parlament będzie "kreatywny" i obecne zasady nie powstrzymają go przed wymuszeniem na premierze Wielkiej Brytanii dostosowania się do ustawy, którą ostatnio przyjęto w Londynie w sprawie bezumownego brexitu - stwierdził w czwartek spiker brytyjskiej Izby Gmin John Bercow.

Brytyjski parlament zawiesił swoje prace na pięć tygodni. Wznowi je 14 października, niewiele ponad dwa tygodnie przed planowanym wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, do którego według zapowiedzi premiera Borisa Johnsona może dojść 31 października.

Nie będzie przedterminowych wyborów parlamentarnych w Wielkiej Brytanii. Drugi wniosek premiera Borisa Johnsona w tej sprawie został w nocy z poniedziałku na wtorek zdecydowanie odrzucony przez Izbę Gmin. Szef rządu przekonywał przed głosowaniem, że to jedyny sposób na przełamanie impasu w sprawie brexitu.

Publikacja wszystkich dokumentów dotyczących przygotowań Wielkiej Brytanii do opuszczenia Unii Europejskiej bez umowy oraz prywatna korespondencja urzędników związanych z głosowaniem w sprawie zawieszenia obrad Izby Gmin - to wymóg, jaki musi wypełnić po poniedziałkowym głosowaniu rząd Borisa Johnsona. Po zakończeniu tego posiedzenia parlamentu nastąpi w Londynie pięciotygodniowa przerwa w obradach.

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson spóźnił się ponad godzinę na spotkanie z policyjnymi kadetami. Ci przez cały czas czekali w pełnym słońcu na konferencję prasową z udziałem premiera. Gdy Johnson przemawiał, jedna z funkcjonariuszek w pewnym momencie zasłabła. - To znak, że muszę kończyć - skomentował szef brytyjskiego rządu.

Brytyjski premier Boris Johnson wykluczył w czwartek złożenie wniosku o opóźnienie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. - Wolałbym skonać w rowie - stwierdził krótko, pytany o to w czwartek przez jedną z dziennikarek. Tego samego dnia spotkał się też z wiceprezydentem USA Mikiem Pence’em, z którym rozmawiał o umowie handlowej.

Media na Wyspach nie są zgodne w ocenie kryzysu parlamentarnego wokół brexitu. W środę Boris Johnson stał się pierwszym premierem w historii, który przegrał trzy pierwsze głosowania z rzędu za swojej kadencji. Część brytyjskich dzienników wypomina mu więc, że stracił kontrolę, inne wskazują natomiast na "tchórzliwość" lidera Partii Pracy Jeremy'ego Corbyna.

Brytyjska Izba Gmin odrzuciła w środę rządowy wniosek o rozpisanie przedterminowych wyborów parlamentarnych, sprzeciwiając się propozycji zgłoszonej przez premiera Borisa Johnsona. Za jej przyjęciem głosowało 298 posłów, znacznie poniżej wymaganego progu 434 głosów. Johnson stał się w efekcie pierwszym szefem brytyjskiego rządu w historii, który przegrał trzy pierwsze głosowania z rzędu.

- Parlament jest o krok od zrujnowania jakiegokolwiek porozumienia, jakie moglibyśmy wypracować w Brukseli - stwierdził w czasie przeciągniętych do późnej nocy obrad parlamentu w Londynie premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. W ten sposób zareagował na przejęcie kontroli nad porządkiem obrad Izby Gmin przez większość na sali, która chce w środę zablokować możliwość wyjścia z Unii Europejskiej bez umowy. Johnson zapowiedział przyspieszone wybory.

"Nie spie*****sz przyszłości moich dzieci. Nie zniszczysz wolności, w obronie których walczył mój dziadek w dwóch wojnach światowych" - napisał brytyjski aktor Hugh Grant, komentując nagranie wideo Borisa Johnsona, w którym premier Wielkiej Brytanii broni swojego, popartego przez królową, planu zawieszenia prac parlamentu w ostatnich tygodniach przed brexitem.

Ponad półtora miliona Brytyjczyków podpisało do czwartkowego wieczoru petycję przeciwko decyzji premiera Borisa Johnsona o zawieszeniu prac Izby Gmin na pięć tygodni, przed planowanym na 31 października brexitem. Domagają się oni także wydłużenia procesu wyjścia kraju z Unii Europejskiej lub wręcz całkowitego cofnięcia decyzji o wyjściu ze Wspólnoty. Zgodę na plan Johnsona wyraziła w środę królowa Elżbieta II.

Brytyjska królowa Elżbieta II zaakceptowała plan Borisa Johnsona dotyczący zawieszenia pracy parlamentu - przekazała w środę w oświadczeniu Tajna Rada Wielkiej Brytanii, czyli organ doradczy monarchini. Próbę zablokowania tej decyzji podjął lider opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn, który w tej sprawie wysłał list do królowej.