Boeing 777 zestrzelony na Ukrainie

18 lipca 2014

- Unia chciałaby być taką światową Szwajcarią - ocenił w "Faktach po Faktach" Adam Daniel Rotfeld, komentując stanowisko wspólnoty wobec Rosji. - Trzeba jednak powiedzieć, że Unia jest zbyt duża, zbyt potężna, aby mogła spełniać tylko tę rolę, jaką spełnia w Europie Szwajcaria - podkreślił.

Pociąg, którym transportowane są ciała ofiar katastrofy lotniczej Malaysia Airlines dojechał do Charkowa - podaje Reuters, powołując się na relację świadka. W poniedziałek wieczorem skład wyjechał z miasta Torez, gdzie był przez kilkadziesiąt godzin blokowany przez separatystów.

David Cameron oświadczył, że Unia Europejska powinna rozważyć mocno uderzające w Rosję sankcje, jeśli Moskwa nie zmieni kursu wobec Ukrainy. Brytyjski premier podkreślił też wyraźnie, że w obliczu konfliktu na Ukrainie żaden kraj UE nie powinien sprzedawać Rosji sprzętu wojskowego. Skrytykował w tym kontekście plan sprzedaży przez Francję okrętów desantowych Rosji.

- Jeśli Rosja będzie dalej wspierać separatystów na Ukrainie, jeszcze bardziej się odizoluje i będzie ponosić coraz większe koszty - powiedział podczas konferencji prasowej Barack Obama. Prezydent USA podkreślił, że Władimir Putin i Rosja są bezpośrednio odpowiedzialni za zmuszenie separatystów do współpracy ze śledczymi.

Ministerstwo obrony Rosji zakwestionowało oskarżenia Stanów Zjednoczonych i Ukrainy, że to prorosyjscy separatyści są odpowiedzialni za zestrzelenie w czwartek malezyjskiego samolotu pasażerskiego, w następstwie czego zginęło 298 osób.

- UE jest "zaskakująco bierna i kunktatorska" - tak Jarosław Kaczyński skomentował reakcję Unii po zestrzeleniu malezyjskiego samolotu. Prezes Prawa i Sprawiedliwości oczekiwał raczej "radykalnego zaostrzenia sankcji wobec wspierającej ukraińskich separatystów Rosji". Katastrofa, w której zginęło prawie trzystu pasażerów, przypomina mu tą pod Smoleńskiem.

Holenderska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie katastrofy malezyjskiego samolotu na Ukrainie w związku z podejrzeniem zabójstwa, zbrodni wojennych oraz umyślnego zestrzelenia samolotu komunikacyjnego - poinformował rzecznik prokuratury. Wcześniej prezydent Ukrainy Petro Poroszenko poinformował, że śledztwo będzie prowadzone właśnie w Holandii.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko polecił ukraińskim siłom wstrzymanie ognia w 40-kilometrowej strefie wokół miejsca katastrofy malezyjskiego samolotu pasażerskiego na wschodzie kraju. Poinformował też, ze śledztwo ws. katastrofy prowadzone będzie w Holandii.

Cztery dni po katastrofie malezyjskiego boeinga prasa rosyjska ocenia, że winna zestrzelenia samolotu jest ta strona, dla której jest to "korzystne". Dziennikarze podkreślają, że Zachód nie mając dowodów zrzuca winę na Rosję, a prawda o sprawcach nigdy nie wyjdzie na jaw.

Kolejny "zielony ludzik" migruje wraz z rozwojem konfliktu na wschodniej Ukrainie. Kiedyś jako "mieszkaniec Słowiańska" bronił niepodległości swojego miasta przed "faszystami z Kijowa", dziś zabezpiecza wrak zestrzelonego samolotu pasażerskiego i pilnuje zagranicznych wysłanników.

Powoli i w ciężkiej walce, ale siły ukraińskie nieubłaganie prą naprzód, wyzwalając kolejne rejony Donbasu. Fala krytyki po zestrzeleniu malezyjskiego samolotu nie wpłynęła na politykę Rosji. Wciąż dostarcza separatystom ciężką broń, a z jej terytorium są ostrzeliwane ukraińskie pozycje przy granicy. Sytuacja na froncie w analizie tvn24.pl.

- Stajemy w obliczu pierwszego użycia siły w kwestiach terytorialnych w Europie od wybuchu II wojny światowej. To Putin tego dokonuje - powiedział w rozmowie z CNN Zbigniew Brzeziński, były doradca prezydenta USA Jimmy'ego Cartera. Stwierdził jednak, że świat może powinien dać Putinowi drugą szansę.

Ukraina nie może zapewnić bezpieczeństwa ekspertom zagranicznym, którzy wyrażą życzenie zbadania przyczyn katastrofy malezyjskiego Boeinga 777, zestrzelonego na wschodzie kraju – oświadczył w niedzielę wicepremier rządu w Kijowie Wołodymyr Hrojsman. Obecnie władze Ukrainy negocjują z separatystami możliwość przewiezienia odnalezionych na miejscu ciał ofiar.