Atak na tankowce w Zatoce Omańskiej

18 czerwca 2019

Szef irańskiej dyplomacji Mohammad Dżawad Zarif udał się w sobotę do Nowego Jorku - podała agencja IRNA. Wizyta irańskiego ministra ma miejsce w czasie rosnącego napięcia między Waszyngtonem a Teheranem. Tego samego dnia z Zarifem rozmawiał szef brytyjskiego MSZ, Jeremy Hunt.

Trzy uzbrojone irańskie kutry próbowały w środę zatrzymać przepływający przez cieśninę Ormuz tankowiec British Heritage - poinformował rząd w Londynie. Łodzie wycofały się natychmiast, gdy znajdujący się w pobliżu brytyjski okręt wojenny nadał przez radio ostrzeżenie i wpłynął pomiędzy jednostki Teheranu i statek.

Brytyjczycy powinni bać się odwetu Teheranu za przejęcie irańskiego tankowca na Gibraltarze - powiedział agencji Fars irański duchowny Mohammad Ali Musavi Dżazadżeri. W czwartek żołnierze brytyjskiej piechoty morskiej zajęli tankowiec Grace 1 w związku z podejrzeniem, że transportował ropę do Syrii z naruszeniem sankcji ONZ.

Wysoki rangą przedstawiciel irańskiej marynarki wojennej określił zestrzelenie przez Iran amerykańskiego drona jako "miażdżącą odpowiedź" na działania USA, która "może zostać powtórzona". Rzecznik MSZ zapewnił przy tym, że Teheran nie chce narastania napięć. Tymczasem w poniedziałek prezydent Donald Trump ogłosił nowy pakiet sankcji przeciw Iranowi, a sekretarz stanu USA Mike Pompeo przybył do Arabii Saudyjskiej, gdzie ma rozmawiać o działaniach Teheranu z miejscowymi władzami.

Stany Zjednoczone wprowadzają nowy pakiet surowych sankcji przeciw Iranowi, które obejmą między innymi najwyższego duchowo-politycznego przywódcę tego kraju ajatollaha Alego Chameneiego - ogłosił w poniedziałek prezydent USA Donald Trump. Jak dodał, to odpowiedź na "serię agresywnych zachowań ze strony irańskiego reżimu w ostatnich tygodniach", między innymi zestrzelenie amerykańskiego wojskowego drona.

Centralne Dowództwo sił USA opublikowało nagranie, na którym pokazało moment zestrzelenia amerykańskiego drona, który miał - zdaniem Teheranu - naruszyć irańską przestrzeń powietrzną, czemu Amerykanie zaprzeczają. Tego samego dnia Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej pokazał na nagraniu moment wystrzelenia rakiety, która trafiła w bezzałogowy statek powietrzny Amerykańskiej Marynarki Wojennej. W czwartek Iran potępił - jak to określił - "prowokacyjne" i niebezpieczne" działania USA wymierzone "przeciwko integralności terytorialnej" irańskiego państwa.

W czwartek rano elitarne siły irańskiej Gwardii Rewolucyjnej przekazały, że zestrzeliły amerykańskiego drona szpiegowskiego, gdy ten naruszył przestrzeń powietrzną Iranu. Rzecznik Centralnego Dowództwa sił USA, kapitan marynarki wojennej Bill Urban potwierdził zestrzelenie, zastrzegając jednak, że doszło do tego w międzynarodowej przestrzeni powietrznej. Incydent nazwał "niesprowokowanym atakiem".

Jeśli Iran postanowi zablokować eksport ropy przez cieśninę Ormuz, jest wystarczająco silny militarnie, by zrobić to w pełni i publicznie - oświadczył w poniedziałek szef sztabu generalnego irańskich sił zbrojnych generał Mohammad Bakeri, cytowany przez agencję Fars. Bakeri zareagował w ten sposób na obciążanie Iranu przez USA odpowiedzialnością za zeszłotygodniowe ataki na dwa tankowce w Zatoce Omańskiej.

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres wezwał w piątek do przeprowadzenia niezależnego śledztwa w celu ustalenia kto jest odpowiedzialny za ataki na dwa tankowce w Zatoce Omańskiej. USA obarczają odpowiedzialnością Iran, Teheran stanowczo odrzuca oskarżenia.

Iran to zrobił i wiecie, że tak jest, bo widzieliście tę łódź - powiedział prezydent USA Donald Trump w wywiadzie dla stacji Fox News. Odniósł się do incydentu w Zatoce Omańskiej oraz nagrania, na którym widać, jak do jednego z zaatakowanych tankowców podpływa - zdaniem Waszyngtonu irańska - motorówka, a jej załoga usuwa urządzenie przymocowane do burty japońskiej jednostki.