Afera taśmowa

15 czerwca 2014

Po takiej kompromitacji państwo należy stworzyć od nowa - tak komentuje Janusz Korwin-Mikke taśmy opublikowane przez tygodnik "Wprost". Jego zdaniem, za przeciekiem z tajnych spotkań mają stać skłócone ze sobą służby specjalne.

- Być może jest to atak na samego ministra Bartłomieja Sienkiewicza skierowany z wewnątrz - mówił w TVN24 socjolog, prof. Henryk Domański, komentując nagranie rozmowy szefów MSW i NBP, którą opublikował tygodnik "Wprost". Politolog, prof. Wawrzyniec Konarski, zwrócił uwagę na "prymitywny żargon" wypowiedzi obu polityków.

- Najgorsze w tym wszystkim jest to, że gdzie się ucho przyłoży, tam śmierdzi - skomentował politolog Kazimierz Kik nagranie ujawnione w sobotę przez "Wprost". - Okazuje się, że jeżeli się uruchomi różne mechanizmy podsłuchów, to wszędzie docieramy do bardzo mało profesjonalnego sposobu funkcjonowania polskiej polityki czy biznesu - ocenił. W opinii Kika pierwsza z opublikowanych przez tygodnik rozmów powinna doprowadzić do dymisji jej bohaterów, którzy "złamali konstytucję i prawo".

- Jeśli rejestruje to ktoś na użytek mediów czy użytek jakichś rozgrywek wewnętrznych, to równie dobrze może być to robione na użytek obcych służb - uważa b. szef WSI gen. Marek Dukaczewski, który odniósł się do rozmowy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką. W ocenie b. szefa MSW Zbigniewa Siemiątkowskiego doszło do "skandalicznej" sytuacji, której winny jest BOR. Nagranie, w którym minister prosi o pomoc NBP w finansowaniu deficytu budżetowego, ujawnił tygodnik "Wprost".

Politycy koalicji i opozycji komentują nagranie ujawnione przez "Wprost". - Każdą rozmowę jak się nagra, spreparuje odpowiednio, to może wyglądać podejrzanie - uznał Stefan Niesiołowski (PO). Politycy opozycji są mniej wyrozumiali. Ich uwagę przykuły zwłaszcza słowa szefa MSW o tym, że państwo polskie "praktycznie nie istnieje". - To jest bardzo ważna wypowiedź, bo ona oddaje sposób myślenia o Polsce Donalda Tuska i jego najbliższego otoczenia - ocenił Jarosław Gowin (PR).

- Jeżeli prezes banku centralnego ulega naciskom, albo sam wywiera nacisk na ministrów, wdaje się w gry polityczne, to to jest w moim przekonaniu największy cios dla wiarygodności państwa i dla wiarygodności polskiej polityki - skomentował sprawę taśm ujawnionych przez "Wprost" Marek Magierowski, publicysta tygodnika "Do Rzeczy".

Ktoś nielegalnie nagrał spotkania szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza, szefa NBP Marka Belki oraz byłego ministra transportu Sławomira Nowaka - donosi "Wprost", który twierdzi, że taśmy są kompromitujące. Na razie nie ma komentarza ani rzecznika rządu, ani banku centralnego. Politycy opozycji już zaczynają domagać się powołania komisji śledczej.