Afera taśmowa

15 czerwca 2014

- Nie będę podawał się do dymisji, w związku z działaniami, o których wszyscy wiemy, że miały charakter przestępczy - powiedział podczas porannej konferencji prasowej premier Donald Tusk. Zwołał ją po wieczornej akcji ABW w redakcji "Wprost". Szef rządu dystansował się od działań prokuratury. Zapowiedział jednak, że "z całą pewnością postępowanie funkcjonariuszy będzie analizowane sekunda po sekundzie". Jeśli okaże się, że doszło na nadużyć, to osoby odpowiedzialne za to poniosą konsekwencje. Nie wykluczył też przedterminowych wyborów. Ta kwestia ma się rozstrzygnąć w najbliższych tygodniach.

To skandal - mówią zgodnie dziennikarze komentujący przeszukanie redakcji tygodnika "Wprost" przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. - Ludzie, którzy to oglądają widzą, że władza się boi, a nie ma nic gorszego, niż widok bojącej się władzy - powiedział Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej".

ABW dwukrotnie wkroczyło w środę do redakcji tygodnika "Wprost", domagając się wydania nośników, które jej zdaniem "stanowią dowód przestępstwa i są niezwykle istotne dla sprawy" nagrań opublikowanych przez gazetę. - To, co robi prokuratura jest rzeczą przerażającą - stwierdził w TVN24 prof. Piotr Kruszyński, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego. - Nawet sąd nie może nakazać dziennikarzowi ujawnienia danych umożliwiających identyfikację osoby przekazującej materiał (informację) - mówił mec. Pluta w rozmowie z tvn24.pl

- Mamy do czynienia z zupełnie bezpośrednią akcją przeciwko wolności słowa, czyli jednemu z najbardziej podstawowych praw demokratycznych - powiedział o akcji ABW w redakcji tygodnika "Wprost" Jarosław Kaczyński. Prezes PiS wezwał też "wszystkie siły demokratyczne" do "obrony wolności słowa w Polsce".

- W kręgu dzisiejszego obozu rządzącego i uczestników tego zdarzenia nie ma poczucia skali kryzysu - stwierdził Jan Rokita. Gość "Faktów po Faktach" odniósł się w ten sposób do afery taśmowej z udziałem osób z najwyższych kręgów władzy. Według Rokity rozmowa Bartłomieja Sienkiewicza z Markiem Belką "jest dynamitem podłożonym pod obecną ekipę rządzącą".

Blisko połowa ankietowanych Polaków (48 proc.) uważa, że premier Donald Tusk powinien podać się do dymisji po ujawnieniu taśm "Wprost" - wynika z sondażu Millward Brown dla "Faktów" TVN. 30 proc. stwierdziło, że premier nie powinien ustępować ze stanowiska.

"To kolejny dowód na zupełną kompromitację rządu Donalda Tuska" - napisał w oświadczeniu Jarosław Kaczyński, komentując wejście funkcjonariuszy ABW do redakcji tygodnika "Wprost". "To co teraz robi władza to nic innego jak agresywne działania przerażonej sitwy, która (...) panicznie boi się kolejnych publikacji prasowych na ten temat" - ocenił prezes PiS, apelując do wszystkich sil politycznych o odsunięcie Donalda Tuska od władzy.

- Prokuratorzy zlecili funkcjonariuszom ABW poszczególne czynności w śledztwie. Natomiast zastrzegam, że na tym etapie nie będziemy informować ani jaki jest to rodzaj czynności, ani jaki jest ich przebieg - komentowała na antenie TVN24 Renata Mazur z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Odniosła się w ten sposób do informacji, że dziś w redakcji "Wprost" pojawili się funkcjonariusze ABW, którzy przyszli z postanowieniem prokuratury o wydaniu rzeczy.

Polską rządzą nieudacznicy i mafijna sitwa. Świadczą o tym rozmowy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką - stwierdził na antenie TVN24 szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Dodał, że ma nadzieję, iż PSL poprze wniosek o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu.

- Nośniki, o których wydanie zwróciliśmy się do "Wprost" stanowią dowód przestępstwa i są niezwykle istotne dla sprawy - powiedziała rzeczniczka Prokuratury Warszawa-Praga. Poinformowała, że wieczorem rozpoczęto przeszukania w redakcji tygodnika, bo "Wprost" odmówił wcześniej wydania dowodów (w rzeczywistości przeszukanie opóźniło się). Oburzenia nie kryją dziennikarze tygodnika.

- To nie jest ultimatum Prawa i Sprawiedliwości. To nagraniami ministrów Donald Tusk postawił prezydenta w sytuacji ultimatum - powiedział w "Kropce nad i" Adam Hofman (PiS). Odniósł się w ten sposób do listu adresowanego do Bronisława Komorowskiego, którego wysłanie ogłosił dzisiaj Jarosław Kaczyński. - To jest tak naprawdę łamanie pewnych reguł demokratycznych, bo nie można prezydentowi mówić, co ma robić w określonej sytuacji - odparł Michał Boni (PO).

- Polityka to sztuka nie tylko racji i argumentów, ale i emocji - powiedział Aleksander Smolar. Odniósł się w ten sposób do wystąpienia Donalda Tuska i jego reakcji na "aferę taśmową". - Premier był mistrzem reagowania na emocje milionów ludzi. Był. Do tej pory - dodał Tomasz Nałęcz. Goście "Faktów po Faktach" stwierdzili, że w tej sytuacji bardzo dużo będzie zależało od ludzkich emocji i oceny sytuacji przez opinię publiczną.

Marek Belka powinien podać się do dymisji po publikacji tzw. taśm "Wprost", bo naruszył neutralność NBP, proponując ubicie politycznego dealu z partią rządzącą - uważa prof. Leszek Balcerowicz, gość "Faktów po Faktach". I wylicza powody, dla których Belka powinien odejść: ubijanie interesu z rządem wikłanie NBP w politykę partyjną, sprzyjanie konkretnemu rządowi w zamian za określone warunki.

Szef NIK Krzysztof Kwiatkowski złożył zawiadomienie w ABW o treści swojej rozmowy z najbogatszym Polakiem Janem Kulczykiem - dowiedział się portal tvn24.pl. Doniesienie nie dotyczy faktu nielegalnego nagrania rozmowy prezesa Najwyższej Izby Kontroli, a informacji, które przekazał mu w jej trakcie biznesmen.