Aresztowania w związku z eksplozją gazu w bloku na Słowacji

TVN24

PAP/EPA/PATRIK MINARWybuch gazu w bloku na Słowacji

Słowacki sąd wydał nakaz aresztowania trzech osób, które zostały zatrzymane w związku z piątkowym wybuchem w bloku mieszkalnym w Preszowie. Sąd uzasadnił swoją decyzję możliwością wpływania przez oskarżonych na świadków i utrudniania śledztwa. W eksplozji i pożarze budynku zginęło siedem osób, jedna wciąż jest poszukiwana.

Rzeczniczka sądu w Preszowie powiedziała dziennikarzom, że na decyzję sądu złożono zażalenie.

Trzy osoby, które uczestniczyły w pracach ziemnych w pobliżu budynku, mają zarzuty spowodowania ogólnego zagrożenia. Grozi im do 10 lat więzienia.

Według mediów, które powołują się na adwokata oskarżonych, mieli oni przyznać, że pracowali przy sieci zasilającej budynek, w którym w piątek doszło do tragicznego wybuchu i pożaru. Zginęło wtedy 7 osób, los jednej wciąż jest nieznany. Według władz bilans ten nie powinien się zmienić.

Wybuch gazu w Preszowie: CZYTAJ WIĘCEJ >

Trzy osoby aresztowano po wybuchu gazu w Preszowie
PAP/EPA/PATRIK MINAR

Rozbieranie budynku po wybuchu

Media poinformowały również o pracach związanych z koniecznością rozebrania co najmniej czterech najwyższych kondygnacji budynku. Ponieważ uszkodzona została klatka schodowa, musi powstać specjalny nasyp pozwalający na dotarcie do wyższych pięter budynku.

Według relacji telewizji publicznej TA3, najwyższe piętra nie zostaną wyburzone, ale rozebrane, ponieważ istnieje podejrzenie, że znajdują się tam szczątki jednej, wciąż poszukiwanej osoby. Ostateczna decyzja o przyszłości całego gmachu jaszcze nie zapadła. Władze miasta liczą się z ewentualnością całkowitego wyburzenia bloku.

Wybuch gazu w bloku

W piątek około południa między dziewiątym a 12. piętrem bloku doszło do eksplozji. W jej efekcie zawaliła się klatka schodowa. Pożar rozprzestrzenił się na inne piętra - od szóstego wzwyż. Cztery kondygnacje zostały całkowicie strawione przez ogień. Wybuch zniszczył też dach budynku.

Ponieważ blok grozi zawaleniem, na miejsce tragedii miał dostęp jedynie ratownik słowackiego Górskiego Pogotowia Ratunkowego (HZS) z psem, który jednak nie odnalazł zaginionej. Zdaniem strażaków, osoba ta najprawdopodobniej nie żyje.

Świadkowie zeznawali, że bezpośrednio przed wybuchem czuć było gaz, a w bezpośredniej okolicy budynku prowadzone były prace ziemne.

Zdaniem strażaków, którzy powołują się na pierwsze ustalenia śledztwa, bezpośrednia przyczyna tragedii może mieć związek z pracami przy instalacji gazowej w budynku. Najprawdopodobniej, jak sugerują strażacy, uszkodzone zostały rury, gaz nagromadził się na górnych piętrach budynku i doszło do eksplozji.

Wybuch gazu w bloku mieszkalnym w Preszowie na Słowacji

Autor: momo/pm / Źródło: PAP