"Zniszczyli życie biologiczne w rzece i stawie". Sprawcy ujęci na gorącym uczynku

TVN24

Ścieki były zrzucane do rzekiTVN24 Łódź
wideo 2/3

Nieczystości z beczkowozu były wylewane do studzienki kanalizacyjnej, a stamtąd dostawały się do rzeki Olechówki, która przepływa przez Łódź. - Sprawców zatrzymaliśmy na gorącym uczynku - informują przedstawiciele Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Sprawa trafiła do prokuratury.

Widok, który zastali pracownicy ZWiK w rzece Olechówce i stawie Tomaszówka był porażający. Skażenie wody było w nich tak silne, że życie w nich wymarło.

- Na powierzchni unosiły się śnięte ryby - opowiada Miłosz Wika z łódzkiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.

Niedługo potem udało się ustalić, że zanieczyszczające rzekę i staw ścieki zrzucane są za pomocą jednej z okolicznych studzienek kanalizacyjnych. Pracownicy wodociągów obserwowali to miejsce czekając, aż znowu pojawią się sprawcy. I się doczekali.

- Nieczystości były spuszczane z beczkowozu należącego do firmy odbierającej nieczystości. Jej pracownicy zostali złapani na gorącym uczynku - mówi Miłosz Wika.

W rzece pływały śnięte ryby
ZWiK Łódź

Konsekwencje

Na miejsce została wezwana policja oraz przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Z Olechówki pobrane zostały próbki do badań laboratoryjnych.

Sprawa - jak twierdzi zarządca wodociągów - została już przekazana do prokuratury.

- Za zanieczyszczanie wody w stopniu, który może zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka, albo spowodować istotne obniżenie jakości wody, grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat - mówi Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury.

To jednak nie koniec problemów firmy. ZWiK rozwiązał z nią umowę w trybie natychmiastowym.

Sprawa trafiła do prokuratury
ZWiK Łódź

- Zbiorniki samochodów asenizacyjnych w naszym mieście można opróżniać wyłącznie w zlewni przy ulicy Sanitariuszek. Zrzucanie zawartości zbiorników w innych miejscach jest przestępstwem - podkreśla Wika.

Dodaje, że ZWiK będzie domagać się od firmy odszkodowania za zniszczenie podczyszczalni wód deszczowych przy rzece Olechówce.

- Firma będzie też musiała ponieść koszty utylizacji szkodliwych dla środowiska ścieków - kończy rzecznik łódzkich wodociągów.

Autor: bż/ks / Źródło: TVN24 Łódź