Programy

"W Sejmie urządzono hucpę i szopkę"

Programy

"W Sejmie urządzono hucpę i szopkę"
TVN24"W Sejmie urządzono hucpę i szopkę"

Środa, 3 września 21:00- Przy okazji zrzeczenia się immunitetu przez Zbigniewa Ziobrę urządzono polityczną szopkę - ocenił poseł PSL Eugeniusz Kłopotek w "Magazynie 24 godziny" w TVN24. Jarosław Sellin mówił o politycznej hucpie PO. Jarosław Gowin (PO) temu zaprzeczał. Zaś Jerzy Wenderlich (Lewica) przestrzegał przed pochopnym wydawaniem sądów.

Sellin: jak się czują członkowie mafii?

Krótko mówiąc, moim zdaniem to jest jedna wielka hucpa i szukanie haka. Jarosław Sellin

Widzieliśmy nie raz (..) jak stacje telewizyjne pokazywały to teatralne wejście (...) na początku ten niby szeryf, który miał poszukiwać sprawiedliwości, a tak naprawdę wcale jej nie poszukiwał, później to wstawanie na sali sejmowej i burza oklasków. Całe szczęście, że jeszcze na końcu "Sto lat" nie odśpiewano. Jerzy Wenderlich

Uważam, że ta sprawa (immunitetu Ziobry - red.) nie ma charakteru politycznego. Jarosław Gowin

A oczywiście przy tej okazji, przy tej sprawie, urządzono sobie polityczną szopkę Eugeniusz Kłopotek

- Absolutnie to było (pokazanie akt - red.) zgodne z prawem i to mówię z perspektywy mojego 30-letniego doświadczenia prawniczego, Wojciech Miłoszewski

Zdaniem niezrzeszonego posła Jarosława Sellina (wcześniej PiS), Ziobro miał prawo wynieść akta dotyczące mafii paliwowej, by pokazać je Jarosławowi Kaczyńskiemu. Powołał się na konstytucjonalistę profesora Piotra Winczorka. - On napisał, że Zbigniew Ziobro miał prawo pokazać te kata śledztwa każdemu, nawet zwykłemu posłowi.

- Miał prawo pokazać i mnie, gdyby uznał, (...) że pokazanie tych akt byłoby społecznie użyteczne dla dalszego prowadzenia tego śledztwa - stwierdził poseł. - Krótko mówiąc, moim zdaniem to jest jedna wielka hucpa i szukanie haka - podsumował.

Zwrócił też uwagę na, jego zdaniem, pewien paradoks. - Mnie najbardziej interesuje, jak czują się dzisiaj członkowie mafii paliwowej, oszuści, którzy oglądają naszą audycje, w sytuacji gdy widzą, że kłopoty z wymiarem sprawiedliwości ma minister sprawiedliwości i prokurator, który deptał im po piętach - zaznaczył. Jego zdaniem w przyszłości prokuratorzy mogą mieć obawy przed braniem spraw, w które zamieszani są politycy.

Wenderlich: ja bym nie pokazał

Poseł SLD Jerzy Wenderlich zaznaczył, że gdyby miał "obywatelsko ocenić", to Ziobro nie powinien wynosić i pokazywać akt. Przestrzegał jednak przed pochopnymi opiniami. - Zostawmy werdykty w tej sprawie wymiarowi sprawiedliwości - powiedział w "Magazynie 24 godziny".

Zwrócił natomiast uwagę na rozgrywający się przy okazji zrzeczenia się immunitetu przez Ziobrę teatr. - Widzieliśmy nie raz (..) jak stacje telewizyjne pokazywały to teatralne wejście (...) na początku ten niby szeryf, który miał poszukiwać sprawiedliwości, a tak naprawdę wcale jej nie poszukiwał, później to wstawanie na sali sejmowej i burza oklasków - zaznaczył Wenderlich.

- Całe szczęście, że "Sto lat" jeszcze na końcu nie odśpiewano - skonstatował.

Gowin: to nie sprawa polityczna

- Uważam, że ta sprawa (immunitetu Ziobry - red.) nie ma charakteru politycznego - zaznaczył na wstępie poseł PO Jarosław Gowin.

Pochwalił też zrzeczenie się immunitetu przez Zbigniewa Ziobrę. - Myślę, że to powinien być standard w tego typu sytuacjach – powiedział i dodał, że wcześniej tak nie było, nawet w przypadku parlamentarzystów PO.

Jego zdaniem, jeśli Ziobro trafi przed sąd, to trzeba zrobić wszystko, by nie był jedyny na ławie oskarżonych.

Kłopotek: nie wierzę w poprawę

Poseł ludowców Eugeniusz Kłopotek stwierdził, ze agresywne wypowiedzi PO powodują w odpowiedzi cios strony PiS. - Nie wierzę w jakąkolwiek poprawę - powiedział.

Zaapelował do polityków o wstrzemięźliwość. Dodał, że powinni zaczekać przed wydawaniem opinii do czasu, aż sąd rozstrzygnie sprawę legalności pokazania akt sprawy obecnemu szefowi PiS.

Jego zdaniem najważniejsza jest przyszłość sprawy przed sądem, bo ona pokaże politykom komu, gdzie i jakie akta można pokazać. - A oczywiście przy tej okazji, przy tej sprawie, urządzono sobie polityczną szopkę - podsumował wydarzenia z Sejmu.

Miłoszewski: sukces połowiczny

Prokurator Wojciech Miłoszewski, któremu za udostępnienie akt dotyczących mafii paliwowej w pierwszej instancji uchylono immunitet nie miał wątpliwości co do legalności działań Ziobry.

- Absolutnie to było (pokazanie akt - red.) zgodne z prawem i to mówię z perspektywy mojego 30-letniego doświadczenia prawniczego - ocenił. - Inny pogląd jest po prostu śmieszny - uznał.

Zaznaczył jednak, że czuje się rozczarowany postawą polityków, którzy nie zrobili dość w sprawie mafii paliwowej. Jego zdaniem sukces był tylko połowiczny.

Pozostałe wiadomości