Bańka liczy na niespodzianki. "Nie jesteśmy potęgą"

TVN24

Witold Bańka o szansach Polakówtvn24
wideo 2/34

Skoczkowie narciarscy są w opinii Witolda Bańki największą polską nadzieją na medale w igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu. Minister sportu i turystyki liczy też na niespodzianki, ale jak zauważył, "Polska nie jest potęgą w sportach zimowych".

TAK RELACJONOWALIŚMY CEREMONIĘ OTWARCIA IGRZYSK W SPORT.TVN24.PL

- I treningi, i serie próbne, i kwalifikacje wskazują, że może być bardzo dobrze. To jest oczywiście sport, który jest nieprzewidywalny, ale całym sercem będziemy jutro z chłopakami. Mam taką cichą nadzieję, że medale będą od jutra - przyznał Bańka tuż po ceremonii otwarcia XXIII Zimowych Igrzysk Olimpijskich.

I rzeczywiście, minister ma powody do optymizmu. Polscy skoczkowie czują się w Korei Południowej doskonale - w niemal wszystkich seriach treningowych po przylocie któryś z Polaków był w najlepszej trójce. Najwyżej stoją akcję broniącego tytułu Kamila Stocha, ale o doskonały wynik może postarać się szczególnie Dawid Kubacki.

Indywidualny konkurs na normalnej skoczni w sobotę o 13.30.

Skoczkowie i co dalej?

A jak Bańka widzi szanse medalowe innych Polaków? Czy powtórzenie dorobków z poprzednich igrzysk jest w ogóle możliwe? - To trudne. Sześć medali zdobytych w Vancouver i Sochi to były wyniki trochę ponad stan. W całej historii zimowych igrzysk zdobyliśmy 20 medali, w letnich 282. My nie jesteśmy potęgą w sportach zimowych - zauważył.

Ale szanse na krążki minister jednak widzi. I potencjalnych medalistów wymienia. - Liczymy na Justynę Kowalczyk, na nasze panczenistki w drużynie, jest Weronika Nowakowska i sztafeta biathlonistek, jest młoda Natalia Maliszewska w short tracku. Miejmy nadzieję, że oprócz skoczków, którzy tworzą trzon tej reprezentacji, będą także niespodzianki.

PO WIĘCEJ INFORMACJI Z IGRZYSK ZAPRASZAMY NA NASZ SERWIS OLIMPIJSKI

Autor: pqv / Źródło: sport.tvn24.pl