Joanna Bator o subkulturze OTAKU i wieszaniu się w lesie u podnóża Fidżi

Programy

Aktualizacja:
tvn24Joanna Bator będzie gościem "Xięgarni"

- Japońska subkultura OTAKU powstała, jako wyraz kryzysu męskości. Mężczyźni nie chcieli umierać z przepracowania, a kobiety nie chciały już spełniać tradycyjnych ról - wyjaśniała w sobotę w "Xięgarni" laureatka Nagrody Nike, Joanna Bator.

Bator, która spędziła w Japonii cztery lata, zdradziła między innymi, dlaczego tak bardzo pociąga ją japońska kultura, której poświęciła już trzy książki, w tym wydany niedawno zbiór tekstów "Rekin z parku Yoyogi".

- Japońska kultura pokazuje w formie skondensowanej to, co dzieje się w ogóle, globalną tendencję. Tylko doprowadza ją, tak jak wszystko, do ekstremum - powiedziała Bator.

- Japońska kultura polega na ulepszaniu, doskonaleniu, pewnym ekscesie, przesadzie - dodała.

"Kryzys męskości"

W trzeciej części książki "Rekin z parku Yoyogi" Bator opisała subkulturę OTAKU.

- Narodziła się głównie w Tokio, jej początki to lata 70. Teraz mamy do czynienia z trzecim pokoleniem OTAKU. Są to głównie mężczyźni, którzy odmówili udziału w normatywnym życiu japońskiego mężczyzny. Powiedzieli: mamy w nosie normatywną rodzinę, pracę do nocy, dom na przedmieściu, chcemy bawić się, jak mali chłopcy, tak długo, jak się da - wyjaśniła Bator.

- Subkultura OTAKU powstała jako wyraz kryzysu męskości. Mężczyźni nie chcieli umierać z przepracowania, a kobiety nie chciały już spełniać tradycyjnych ról - dodała.

W jej opinii, wszyscy jesteśmy po trochę OTAKU. - Pomyślmy o naszych komputerkach, wirtualnych relacjach - zaznaczyła Bator.

W książce "Rekin z parku Yoyogi" został też opisany las samobójców u stóp góry Fudżi. - To ciemny, pełen grozy las, który od wielu lat jest jednym z popularniejszych miejsc, żeby popełnić samobójstwo. Tam trudno znaleźć kierunek, wariują kompasy, podobno magnetycznie właściwości lawy zakłócają ich pracę - mówiła Bator.

- Ludzie wchodzą w ten las, i popełniają samobójstwo na różne sposoby, m.in. wieszają się, to wciąż najpopularniejsza forma odejścia dla mężczyzn, ale rośnie też liczba samobójczyń, które wybierają ten skądinąd skuteczny sposób - zaznaczyła pisarka.

Dodała, że niektórzy łykają w lesie tabletki, a inni, co - w jej opinii - jest bardzo poruszające, budują małe schronienie, stawiają namioty, i tam ze sobą kończą.

Joanna Bator w "Xięgarni" tvn24

Autor: mac, nsz/kka/kdj / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24