Cukierki, tłuszcz i opony w ogniu. "Nie wiemy co tu dokładnie jest"

Poznań

Z ogniem walczy 19 zastępów straży pożarnejTVN 24 Poznań
wideo 2/6

Od rana strażacy z Zielonej Góry walczyli z pożarem hali magazynowej w Przylepie. Teraz trwa już dogaszanie. W akcji uczestniczy 19 zastępów. Ogień strawił też trzy samochody dostawcze stojące przy budynku.

Pożar wybuchł nad ranem w jednym z magazynów z artykułami spożywczymi przy ulicy Solidarności w Przylepie (woj. lubuskie).- Pierwsze zgłoszenie o pożarze wpłynęło do nas około godziny 5:15 - informuje młodszy brygadier Piotr Jankowiecki, Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej w Zielonej Górze.Odciągali samochody, ratowali sąsiednie budynkiPalił się budynek o wymiarach 70 metrów na 15 metrów. Gdy na miejscu pojawiły się pierwsze zastępy straży, cały dach był objęty pożarem.Strażacy na początku działali w obronie sąsiednich budynków, starali się też uratować zaparkowane przed magazynem samochody. - Większość z nich udało się nam odciągnąć - mówi Jankowiecki. Ogień strawił jednak trzy samochody dostawcze.Z ogniem w kulminacyjnym momencie walczyło 19 zastępów straży pożarnej. Na miejsce przyjechała też cysterna z wodą z Krosna Odrzańskiego.- Było małe ciśnienie wody i duże zapotrzebowanie na nią - tłumaczy Jankowiecki."Nie wiemy co tu jest"Pożar został opanowany, teraz strażacy dogaszają magazyn od środka. Pracują w aparatach oddechowych.- Dokładnie nie wiemy co tu jest. Wcześniej były tu jakieś cukierki, słodycze, przyprawy. Trochę tłuszczu, który się bardzo mocno rozgrzał. Jest składowisko opon. Po prostu różne rzeczy, które składował właściciel. Nie wiemy, co możemy zastać przy dogaszaniu - wyjaśnia Jankowiecki.

Autor: FC/gp / Źródło: TVN 24 Poznań

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24 Poznań