Zatrzymany za bicie policjantów skarży się, że policjanci go pobili

Poznań

tvn24Policja przekazała sprawę prokuraturze

Namierzyli go na podstawie nagrania monitoringu, wyśledzili i zatrzymali pod zarzutem, że dwa dni wcześniej pobił policjantów. Łukasz R. poskarżył się jednak prokuraturze, że podczas tego zatrzymania to policjanci pobili jego.

- Choć był niewienny został, skatowany - skarży się Sandra Zagóra rozmowie z "Głosem Wielkopolskim". Przekonuje, że jej mąż nawet nie uczestniczył w bójce, od której zaczęła się cała sprawa.

Bójka w klubie

W nocy z piątku na sobotę policjanci z Łodzi, zostali pobici w jednym z poznańskich klubów: - Funkcjonariuszy było dziesięciu. Byli nieumundurowani. Pobiła ich grupa trzydziestu osiłków - relacjonuje Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.

Bójkę przerwała interwencja umundurowanych policjantów z Poznania: - Napastników zidentyfikowaliśmy na podstawie monitoringu. Nagranie bardzo dokładnie pokazuje przebieg incydentu.

Po pobiciu udało się zatrzymać 8 napastników. - Postawiono im zarzuty o pobicie a jednemu z nich za posiadanie narkotyków - informuje Borowiak.

„Choć jest niewinny, został skatowany”

W środę jeden z zatrzymanych złożył jednak doniesienie do prokuratury. Łukasz R. twierdzi, że policjanci go pobili.

- Gdy doszło do awantury w klubie, Łukasz był w domu z córką - opowiada "Głosowi Wielkopolskiemu" żona zatrzymanego: - W poniedziałek funkcjonariusze w kominiarkach wytargali go przez okno w aucie, rzucili na ziemię, skopali, uderzyli prawdopodobnie kolbą od pistoletu rozcinając mu głowę. Na jego ciele jest 60 śladów po paralizatorze. Bito go pięściami po twarzy, krzyczano "przyznaj się, bo cię zabijemy". A Łukasz wciąż nie wiedział, co mu zarzucają - opowiada Sandra Zagóra. Przekonuje, że jej mąż jest jedynie podobny do jednego z napastników zarejsetrowanych na monitoringu.

Sprawę wyjaśni prokuratura

Oficerowie Wydziału kontroli z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu otrzymali polecenie aby udzielić wszelkich niezbędnych informacji i pomocy prokuratorom w obiektywnym wyjaśnieniu tej sprawy

- W chwili obecnej nie ma żadnej pewności kiedy i w jakich okolicznościach powstały obrażenia, które opisuje Łukasz R. Wyjaśni to prokuratura do, której wymieniony się zgłosił - informuje rzecznik policji i dodaje: - Mężczyzna jest dobrze znany policji. Ma na swoim koncie zarzuty za posiadanie narkotyków, oszustwa i właśnie za piątkowe pobicie.

Autor: AB / Źródło: TVN24/ Głos Wielkopolski

Źródło zdjęcia głównego: tvn24