Poznań

Sławek walczy z białaczką, koledzy strażacy z czasem. Dawca szpiku potrzebny od zaraz

Poznań

PSP StargardMoże to ty uratujesz Sławka?

Zaczęło się od przeziębienia. Jedna tabletka, druga tabletka i nic. Nie przeszło. Diagnoza była jak wyrok: to ostra białaczka. Sławek ma 26 lat. Jest strażakiem i mężem. A za chwilę zostanie tatą małej Laury. Bardzo chciałby nim być jak najdłużej. I może, tylko trzeba dla niego znaleźć dawcę szpiku. To możesz być ty.

Imię i nazwisko: Sławek Pogorzelski

Wiek: 26 lat

Zawód: strażak w PSP Stargard

Ostatnie badania krwi: w kwietniu

Uwagi: przewlekłe przeziębienie - trzeba powtórzyć badanie krwi

Diagnoza: to ostra białaczka szpikowa

Na dobre i złe

Od dziecka chciał być strażakiem. Inni tylko chcieli, on został.

Od dwóch lat zawodowo niesie pomoc. Tym zakleszczonym w autach i tym uciekającym z płomieni. Wszystkim.

Młody, odważny, przystojny. I zajęty. Bo miłość swojego życia też już znalazł. Serce skradła mu Dorota. We wrześniu 2016 roku powiedzieli sobie "tak".

Na dobre i złe.

To szczęście udało im się pomnożyć.

W minione Boże Narodzenie okazało się, że Dorota jest w ciąży. To dziewczynka!

Radosne oczekiwanie na Laurę brutalnie przerwała choroba.

Sławek zawodowo ratuje innym życie Agata Siwiec

To tylko przeziębienie

Sławka ciągle bolała głowa. Za namową kolegów z pracy w końcu poszedł to sprawdzić. Najpierw odwiedził lekarza pierwszego kontaktu, potem laryngologa i neurologa. Wszystko było w porządku. To jeszcze tylko morfologia. Pech chciał, że z probówką z jego krwią coś było nie tak. Trzeba było powtórzyć badanie.

I to wtedy dopadło go przewlekłe przeziębienie. Sławek miał dreszcze, pociągał nosem. Połykał kolejne tabletki, które miały go postawić na nogi. I nic. Jeszcze raz pobrano mu krew.

85. tys. płytek krwi.

Za mało.

Słabe wyniki zaniepokoiły lekarza. Może to przez to przeziębienie? Sławek dostał kolejne leki. Przede wszystkim musiał się wykurować. Ani przez chwilę nie przemknęło mu przez głowę, że to może być coś poważniejszego niż przeziębienie. Odczekał kilka dni. Ale kolejne badanie wcale nie wyszło lepiej.

22 tys. płytek krwi.

- Zadzwonili do mnie z przychodni i kazali natychmiast przyjść. Pamiętam, że to był piątek. W sobotę mieliśmy iść na wesele. Usłyszałem, że wyniki są bardzo złe i jeszcze dzisiaj muszę się położyć do szpitala. Powiedziałem, że mogę dopiero po weekendzie. Lekarz nie chciał ustąpić, ostrzegł, że wezwie karetkę - opowiada nam Sławek.

Zrobiło się poważnie. Wszystko potoczyło się szybko. Sławek natychmiast trafił do szpitala w Szczecinie. Tam znów zrobili mu morfologię.

17 tys. płytek krwi.

Diagnoza: ostra białaczka szpikowa.

Zalecenia: szybkie przetoczenie płytek, a w poniedziałek pierwsza chemia.

Zaczęła się walka z białaczką i z czasem.

- I tak piękny czas, jakim jest oczekiwanie na narodziny córeczki, spędzam na szpitalnym łóżku - mówi Sławek.

Sławek po pierwszej chemioterapii Agata Siwiec

Dawca od zaraz

Lekarze mówią wprost: jedyną szansą na wyzdrowienie Sławka jest przeszczep szpiku od niespokrewnionego dawcy.

Szpik kostny to najważniejszy narząd krwiotwórczy u ludzi. U osób dorosłych znajduje się wewnątrz takich kości, jak: żebra, miednica, kręgi, kości czaszki czy mostek DKMS

Od początku czerwca trwają poszukiwania "bliźniaka genetycznego", czyli osoby, która mogłaby być dawcą dla Sławka. To nie takie proste. Tych, którzy chcą się podzielić cząstką siebie jest 30 milionów na całym świecie. Niestety wśród nich nie ma osoby, której szpik mógłby trafić do Sławka.

"Ludzki genotyp (zespół genów) jest skomplikowany. Szanse na znalezienie zgodnego dawcy wynoszą w najlepszym przypadku 1:20 000, a w wyjątkowych nawet 1 do kilku milionów" - tłumaczą specjaliści z Fundacji DKMS.

Potrzebni są nowi dawcy.

- Mój brat nigdy nikomu nie odmówił pomocy. Pomaga w pracy, ale i sąsiedzi zawsze mogą na niego liczyć. Teraz my prosimy o pomoc dla niego. Cały czas przekonujemy ludzi dobrej woli, by zarejestrowali się jako potencjalni dawcy. Może ktoś z nich uratuje teraz Sławka - prosi Agata Siwiec.

RAPORT SPECJALNY TVN24: JAK ZOSTAĆ DAWCĄ SZPIKU

To możesz być ty

Zostanie dawcą nie boli, nic nie kosztuje. Przede wszystkim potrzebne są dobre chęci i dobre zdrowie. Każdy może się zarejestrować jako dawca szpiku i komórek macierzystych. Najlepiej jeśli chętni spełniają podstawowe trzy kryteria:

- wiek: 18-55 lat

- waga: powyżej 50 kg

- nadwaga: brak.

Nie musisz stać w kolejce, umawiać się na wizyty. Możesz się zarejestrować przez internet, np. w przerwie między jednym a drugim serialem. To nie trwa długo. Wystarczy wejść na stronę Fundacji DKMS.

Co dalej?

Jeśli już się zarejestrowałeś to na wskazany przez ciebie adres fundacja prześle pakiet rejestracyjny. To formularz i trzy patyczki. Nic skomplikowanego. Druczek trzeba wypisać. A patyczek? Po prostu włożyć do ust - tak "pobierasz" wymaz. Potem zgodnie z instrukcją odsyłasz pakiet na wskazany adres.

I czekasz na swojego "brata" lub "siostrę".

ZOSTAŃ DAWCĄ

Jak zostać dawcą? DKMS

Ogolili głowy

"Uwaga wszystkie zastępy!

Potrzebny jest dawca szpiku kostnego.

Akcje rejestracyjne dla Sławka odbywały się w Stargardzie od 16 czerwca do 24 czerwca. Ale cały czas można się zarejestrować przez internet. Agata Siwiec

Szukamy z całego świata

dla Sławka strażaka

brata bliźniaka".

Tak zaczyna się spot strażaków z PSP Stargard. Koledzy Sławka stają na głowie, by znaleźć nowych dawców.

- To jest nasz przyjaciel. Kiedy dowiedzieliśmy się o jego chorobie, wszyscy byliśmy zszokowani. Wiedzieliśmy, że trzeba działać. Od razu zabraliśmy się za organizację pikników i nagraliśmy spot - opowiada Mariusz Dudojć ze straży pożarnej w Stargardzie.

- Ogoliliście nawet głowy - mówię.

- Tak, żeby pokazać Sławkowi, że jesteśmy z nim solidarni i nagłośnić nasze działania. My wiemy, że ten dawca w końcu się znajdzie, a Sławek znów do nas wróci - dodaje Dudojć.

A Sławek? O wszystkim wie i nie dowierza.

- Jak patrzę, co oni wyprawiają, to jestem w szoku. Bardzo im dziękuję - śmieje się młody strażak.

Na nich zawsze można liczyć PSP Stargard

Zobaczyć Laurę

Sławek wciąż leży w szczecińskim szpitalu. Jest już po drugiej chemioterapii. Powoli wraca do sił. I czeka. Na dawcę i na ukochaną córeczkę. Laura ma przyjść na świat pod koniec lipca.

- Moim marzeniem są narodziny mojej córki Laury oraz wychowanie jej. Chciałbym patrzeć, jak dorasta, pomagać w odrabianiu prac domowych, obserwować pierwsze miłości - dodaje Sławek.

Na dobre i na złe.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: Aleksandra Arendt / Źródło: TVN24 Poznań

Źródło zdjęcia głównego: Agata Siwiec/ PSP Stargard