Prezydenci wybrali Senat i wygrali. W ich miastach będą kolejne wybory

Poznań

Wadima Tyszkiewicza w poniedziałek żegnali mieszkańcy Nowej SoliTVN 24
wideo 2/35

Nowa Sól jednocześnie cieszy się i płacze. Po 17 latach odchodzi prezydent. Z urzędem żegna się też prezydent Gliwic. Zygmunt Frankiewicz był najdłużej urzędującym prezydentem miasta w Polsce - rządził Gliwicami od 1993 roku, czyli ponad 26 lat. Obaj wystartowali teraz w wyborach do Senatu i wygrali.

Wadim Tyszkiewicz rządził Nową Solą od 2002 r. Bił rekordy popularności - wygrywał nawet z ponad 86- procentowym poparciem. Teraz został senatorem startując z własnego komitetu.

W senackim okręgu wyborczym nr 22, obejmującym powiaty: nowosolski, wschowski, żagański i żarski wybory uzyskał poparcie 51,90 proc. (63 tys. 675 głosów). Drugi wynik uzyskał kandydat PiS Klaudiusz Balcerzak - 31,50 proc. (38 tys. 646 głosów), a trzeci - startujący z własnego komitetu, b. wicewojewoda lubuski Robert Paluch - 16,61 proc. (20 tys. 375 głosów). Frekwencja wyniosła w tym okręgu 54,03 proc.

Mieszkańcy żegnali Tyszkiewicza

W poniedziałek ustępującego prezydenta miasta przyszli pożegnać mieszkańcy. Były oklaski, kwiaty i łzy. Bo z jednej strony gratulowali mu mandatu, z drugiej - to oznaczało pożegnanie.

- Mój syn powiedział w sobotę - ja nie będę głosował, żeby nasz prezydent został senatorem, bo chcę, żeby dalej był prezydentem. Takie są wątpliwości nowosolan - mówiła Jolanta Józefczyk.

- Takiego prezydenta, jakiego miała Nowa Sól, to chyba żadne miasto nie miało. Zrobił tyle dla miasta, zmienił je w sposób nieprawdopodobny. Jesteśmy mu bardzo wdzięczni - dodała.

Tyszkiewicz uspokajał ich: - Nic złego nie może się wydarzyć. Nowa Sól będzie się rozwijać, jeśli Polska nie zatrzyma się w rozwoju. Jeśli nic złego się nie wydarzy, Nowa Sól będzie miastem sukcesu, z którego będziemy dumni - mówił.

W poniedziałek do swojego gabinetu już nie wchodził. - Wszystko już spakowałem do kartonów po 17 latach i wyprowadziłem się z tego biura - powiedział TVN 24.

"Senat to za mało"

Jak dodał, mimo swojego sukcesu, z wyników wyborów nie jest zadowolony. - Senat to za mało. Sejm może odrzucić wszystkie nasze poprawki. Czeka nas w przyszłym roku batalia na prezydenta. Trzeba jeszcze wygrać te wybory, żeby Polska była bezpieczna. To dopiero pierwsza odsłona walki o wolną, niepodległą, demokratyczną i samorządową Polskę - mówi.

Wadim Tyszkiewicz urodził się w 1958 r. na przedmieściach Hancewicz, na byłych kresach wschodnich Rzeczypospolitej. Do Nowej Soli przyjechał w 1967 r. Ukończył studia na Politechnice Warszawskiej. W 1986 r. założył firmę, która zajmowała się najpierw handlem oprogramowaniem i sprzętem komputerowym, a później była autoryzowanym dystrybutorem wielu producentów komputerów oraz twórcą oprogramowania.

Tyszkiewicz długo pozostawał bezpartyjny, aktywnie angażował się w sprawy Nowej Soli. W 2002 r. wraz z grupą sympatyków powołał stowarzyszenie Nowosolski Sojusz Niezależnych i wygrał wybory na prezydenta Nowej Soli. Od 2015 r. należy do .Nowoczesnej.

- Ludzie traktują mnie jako faceta od roboty, a nie od politykowania. Ja jestem menedżerem, a nie prezydentem na ciepłym stołku. Ja nie lubię władzy w pojęciu rządzenia, zwalniania, wynoszenia się. Dla mnie władza jest narzędziem do osiągnięcia celu, a nie celem samym w sobie - tłumaczył swoją popularność w 2015 r.

O Tyszkiewiczu głośno było w całym kraju po wydarzeniach z początku kwietnia 2014 roku. Wtedy prezydent Nowej Soli opisał na jednym z portali społecznościowych zdarzenie, którego był świadkiem. Rowerzysta został śmiertelnie potrącony przez pijanego kierowcę samochodu, za którym Tyszkiewicz rzucił się w pogoń i go dopadł. Wpis prezydenta przeczytało ponad 150 tys. osób, internauci zgodnie okrzyknęli go bohaterem.

Komisarze w Nowej Soli i Gliwicach

Teraz, po jego sukcesie w wyborach parlamentarnych, w Nowej Soli będą musiały odbyć się przedterminowe wybory prezydenta miasta. Do czasu ich przeprowadzenia funkcję prezydenta będzie pełniła osoba powołana przez premiera na wniosek wojewody.

Identyczny scenariusz czeka też Gliwice. Tam z urzędem żegna się Zygmunt Frankiewicz, który rządził miastem od 26 lat. Był najdłużej urzędującym prezydentem miasta w Polsce.

Frankiewicz został wybrany do Senatu w okręgu nr 70. Startował z list z Koalicji Obywatelskiej. Uzyskał poparcie 61,1 proc. głosujących. Jego kontrkandydata, senatora minionej kadencji prof. Krystiana Probierza (PiS) poparło 38,9 proc. głosujących. Zygmunta Frankiewicza poparło 124 tys. 255 głosujących, a Krystiana Probierza - 79 tys. 131 osób.

Łódź traci dwóch wiceprezydentów

Mniej radykalne zmiany czekają Łódź. O mandat posła ubiegało się dwóch wiceprezydentów: odpowiedzialny za edukację Tomasz Trela (startował z list Sojuszu Lewicy Demokratycznej) i zajmujący się polityką społeczną Krzysztof Piątkowski (był kandydatem Koalicji Obywatelskiej). Obydwaj wyścig wyborczy zakończyli sukcesem: Trelę poparło ponad 40 tys. wyborców (najlepszy wynik z kandydatów Lewicy), a Piątkowskiego 25 tys. (drugi wyniki wśród kandydatów Koalicji Obywatelskiej).

Hanna Zdanowska mówi w rozmowie z tvn24.pl, że "trochę żałuje", iż traci dwóch zastępców. Zaznacza jednak, że decyzja wyborców będzie "dobra dla Łodzi".

- Moi wiceprezydenci będą walczyć o interesy Łodzi w parlamencie - przekonuje prezydent miasta.

Autor: FC/gp/kwoj / Źródło: TVN 24 Poznań, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24 Poznań

Raporty: