W czwartek z Wilkowic (Wielkopolska) wyruszył kolejny transport pomocy do Kijowa. I tak do potrzebujących trafią specjalne agregaty, które dzięki zebranym funduszom zakupił Caritas Archidiecezji Poznańskiej. Środki wystarczyły na zakup blisko 80 agregatów prądotwórczych.
- Te agregaty są przystosowane właśnie do takiej sytuacji, z jaką mamy do czynienia teraz w Ukrainie, czyli zniszczenie sieci energetycznej. Wiele osób opuściło Kijów, mieszkania są niedostępne do użytku. Te agregaty są przystosowane do tego, żeby pracować szybko i cicho - mówił w TVN24 Paweł Żygadło, dyrektor rozwiązań energetycznych firmy Fogo w Wilkowicach.
Urządzenia można również łączyć, żeby uzyskać większą moc. Ze względu na niewielkie gabaryty, łatwo je przetransportować w dowolne miejsce.
Chcą pokazać Ukraińcom, że "nie są sami"
Do Kijowa dotrze też 120 ciepłych kocy i kilkaset złotych na utworzenie i prowadzenie tzw. punktów niezłomności.
- To są takie miejsca zabezpieczenia, gdzie jest dostęp do prądu i ciepła, a to jest to, czego najbardziej teraz potrzeba w wielu miastach. W tym kryzysie energetycznym, który jest bardzo brutalną strategią na cywilach, ważne jest, żeby o nich pamiętać i pokazać, że nie są sami i wspierać ich w wytrwałości w dążeniu do pokoju - mówi Maria Książkiewicz z Caritas w Poznaniu.
Zbiórka na zakup kolejnych urządzeń wciąż trwa.
Ktoś sieje dezinformacje. "Sprawdziliśmy"
W rozmowie z dyrektorem firmy Fogo reporterka zapytała o dezinformujące wpisy, które pojawiają się w sieci, sugerujące, że agregaty, które trafiają do Ukrainy jako wsparcie, w rzeczywistości trafiają na sprzedaż.
Paweł Żygadło powiedział, że zna sprawę i są to nieprawdziwe informacje.
- My prowadziliśmy sprzedaż naszych sprzętów w Ukrainie już wiele lat temu - jeszcze długo przed konfliktem. Nasze agregaty mogą pracować nawet 20 lat, więc nic dziwnego, że mogły one trafić na rynek wtórny. Na tych zdjęciach [z wpisów - przyp. red.] bardzo często są widoczne numery seryjne. Sprawdziliśmy je. To agregaty, które funkcjonują na rynku wtórnym - zapewnił Żygadło.
24 lutego minęły cztery lata od pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. W ostatnich tygodniach rosyjskie ataki dotyczą infrastruktury energetycznej.
Autorka/Autor: Aleksandra Arendt-Czekała /tok
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Caritas