Więcej kontrolerów w poznańskiej komunikacji. "Posiłki" z Warszawy

Poznań

facebook.com/MiejskiePrzedsiębiorstwoKomunikacyjneWeWrocławiuGapowicze kupują zużyte bilety w internecie

30 kontrolerów biletów na całe miasto to za mało - uznało poznańskie ZTM i zamierza podwoić tę liczbę. Do wyłapywania gapowiczów w Ponaniu zgłosiły się dwie firmy, obie z Warszawy.

Nowi kontrolerzy nie będą jednak zatrudnieni przez Zakład Transportu Miejskiego, a przez zewnętrzną firmę, która zostanie wyłoniona w przetargu. A do niego zgłosiły się dwie firmy ze stolicy. To Leasing Team i Wadowicz.

Jak w rozmowie z tvn24.pl zaznacza Bartosz Trzebiatowski, rzecznik poznańskiego ZTM, przetarg nie został rozpisany jedynie na zatrudnienie kontrolerów, choć ich będzie najwięcej.

- Przetarg jest szerszy. Chodzi również o wzmocnienie punktów obsługi klienta, a także wzmocnienie windykacji. Najwięcej jednak osób, bo 40, ma zostać zatrudnionych jako kontrolerzy biletów - informuje Trzebiatowski.

O połowę z górką

- 30 kontrolerów na takie miasto to zdecydowanie za mało. Wiedzielismy o tym od dawna, dlatego teraz to się zmieni. Jeżeli przybędzie nam 40 ludzi to podwoimy z górką ilość kontrolerów w Poznaniu - nie kryje zadowolenia rzecznik ZTM.

Przede wszystkim nieuchronność

Jak mówi Trzebiatowski, więcej kontrolerów ma sprawić, że ci, którzy podróżują "na gapę" będą mieli poczucie nieuchronności kary.

- Nasze dążenie jest takie, aby osoby, które uczciwie płacą za przejazdy nie musiały finansować gapowiczów. Żeby było powszechne przeświadczenie, że nie opłaca się jeździć bez biletu, żeby była nieuchronność kontroli - tłumaczy rzecznik.

I przekonuje, że chodzi też o tych, którzy autobusami nie jeżdżą w ogóle. - Bo one też za to płacą, przecież w 50 proc. komunikacja jest dotowana z miasta - mówi Trzebiatowski.

Nie kasuj, płać i płacz

Kary za jazdę bez biletu w Poznaniu, są jednymi z wyższych w Polsce. Za przejazd bez ważnego biletu bądź dokumentu uprawniającego do przejazdu bezpłatnego zapłacimy w stolicy Wielkopolski 280 zł, 196 zł - jeśli zapłacimy w ciągu tygodnia, lub 140 zł, jeśli zapłacimy od razu u kontrolera.

Jeśli posiadając bilet czasowy przekroczymy czas o maksymalnie 5 minut, czeka nas wydatek rzędu 140zł, 98 zł (w ciągu tygodnia) lub 70zł (u kontrolera). Ktoś kto wsiądzie do autobusu bez dokumetu uprawniającego do ulgi, powinien w razie kontroli przygotować odpowiednio 224, 156 lub 112 zł.

Autor: kk/iga / Źródło: TVN24 Poznań

Źródło zdjęcia głównego: facebook.com/MiejskiePrzedsiębiorstwoKomunikacyjneWeWrocławiu