Z dzieckiem na rękach ukrył się w zaroślach

Był pijany i opiekował się dzieckiem
Marta Golbik: alkohol to trucizna
Źródło zdj. gł.: KPP Wolsztyn
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W Wolsztynie (Wielkopolska) pijany 38-latek chodził po mieście z dzieckiem. Gdy przechodnie zauważyli, że mężczyzna się zatacza, a w wózku jest małe dziecko, zadzwonili po policję.

Do tej sytuacji doszło w rejonie ulic Garbarskiej i Słonecznej. Przechodnie zauważyli mężczyznę, który zataczał się oraz na zmianę pchał i ciągnął wózek, w którym było małe dziecko.

- Policjanci w rozmowie ze zgłaszającymi ustalili, że mężczyzna szedł ulicą Słoneczną, a następnie skręcił w prawo w ulicę Krętą. Na miejscu spotkali kobietę, która potwierdziła wcześniejsze zgłoszenie oraz wskazała posesję, na którą wszedł mężczyzna z dzieckiem - poinformował podkom. Wojciech Adamczyk, rzecznik wolsztyńskiej policji.

Ojciec ukrył się z dzieckiem w zaroślach

Policjanci sprawdzili wskazany teren, ale nikogo nie znaleźli. Poszukiwania kontynuowano również na sąsiedniej posesji. Kiedy policjanci przeskoczyli betonowe ogrodzenie zauważyli ukrytego w zaroślach mężczyznę trzymającego na rękach dziecko.

- Już pierwszy kontakt z nim wskazał na to, że jest pod wpływem alkoholu. Potwierdziło to późniejsze badanie alkotestem, które wykazało 1,8 promila alkoholu w organizmie - wskazał Adamczyk.

Był pijany i opiekował się dzieckiem
Był pijany i opiekował się dzieckiem
Źródło zdjęcia: KPP Wolsztyn

Ojciec pijany, matka też

W chwili interwencji padał deszcz i zerwał się wiatr, a dziecko było ubrane nieadekwatnie do tych warunków. Dlatego policjantka schroniła się z dzieckiem u sąsiadów. Niespełna roczna dziewczynka miała trafić pod opiekę matki, ale okazało się, że nie jest to możliwe.

- Kobieta również była pod wpływem alkoholu. W przypadku kobiety alkotest wskazał 1,72 promila alkoholu w organizmie - poinformował rzecznik wolsztyńskiej policji.

W związku z tym, dziewczynka trafiła do rodziny zastępczej na terenie powiatu wolsztyńskiego.

38-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany, Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut narażenia córki na niebezpieczeństwo utarty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Grozi za to do pięciu lat więzienia.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: