Uciekał przed policją, autem wiózł dwoje dzieci. "Był poszukiwany listem gończym"

Poznań

W aucie mężczyzny była jeszcze kobieta i dwoje dzieci Lubuska Policja
wideo 2/5

Jechał z dziećmi, ale to nie powstrzymało go przed ucieczką. 31-letni kierowca nie zamierzał zatrzymać się do policyjnej kontroli. Nie bez powodu. Mężczyzna ma bogatą kartotekę. Był poszukiwany listem gończym i wkrótce ma trafić do więzienia.

Policjanci podejrzewali, że kierowca nie ma prawa jazdy, więc próbowali go zatrzymać w okolicach Torzymia (woj. lubuskie). Próbowali, bo kierowca nie zamierzał tego policjantom ułatwiać.

- Kierowca volkswagena jechał drogą krajową numer 92. Policjanci włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe w radiowozie, ale mężczyzna zamiast zatrzymać pojazd, gwałtownie przyspieszył, a nawet próbował zepchnąć z drogi radiowóz - informuje podkom. Grzegorz Jaroszewicz z lubuskiej policji.

W samochodzie oprócz kierowcy znajdowała się jego partnerka oraz dwoje dzieci w wieku 2 i 6 lat. Mimo to mężczyzna dalej uciekał ruchliwą drogą krajową. Dopiero po pewnym czasie skręcił w boczną drogę i wjechał na pole. Porzucił auto i pasażerów, sam kontynuował ucieczkę pieszo. Ta nie trwała jednak długo.

- Został szybko zatrzymany przez policjantów, był agresywny i nie wykonywał ich poleceń. Nie chciał podać swoich danych osobowych, a w stronę policjantów kierował groźby. Z miejsca zatrzymania został przetransportowany przez karetkę do szpitala. Tam nadal był agresywny - dodaje Jaroszewicz.

Bogata kartoteka

Badanie alkomatem wykazało, że kierowca był trzeźwy. Dlaczego był tak agresywny?

- 31-latek nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania. Był także poszukiwany listem gończym. Z sulęcińskiej komendy trafi prosto do zakładu karnego, bo za uszkodzenie ciała ma do odbycia 14 miesięcy kary pozbawienia wolności - mówi Jaroszewicz.

Na razie 31-latek przebywa w izbie zatrzymań, gdzie czeka na przeprowadzenie czynności. Najpewniej wkrótce w jego kartotece pojawią się kolejne zarzuty. Tym razem te dotyczące niezatrzymania się do kontroli drogowej, naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza oraz groźby karalne. Zgodnie z Kodeksem karnym grozi za to nawet do 5 lat więzienia.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: aa/ ks / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: Lubuska Policja