Poznań

"Tego nie kupisz w sklepie". Regionalne potrawy w Poznaniu

Poznań

Piekarnia BaranowscyNa jutrzejszym targowisku będzie można między innymi znaleźć certyfikowane pieczywo

W Wielki Czwartek startuje pierwsza edycja poznańskiego Tygla - targowiska regionalnej żywności. Organizatorzy liczą na to, że stragany będą się uginały od łomnickich serów, pierogów i ryb wędzonych na dębowym drewnie.

Tygiel to targowisko regionalnej żywności, które w Wielki Czwartek zostanie po raz pierwszy otwarte przy poznańskim Okrąglaku. Organizatorzy postanowili dać poznaniakom szansę zapoznania się z produktami, które bardzo rzadko można znaleźć w sklepach.

Jeśli już, to drogo

Adam Turowiec, współorganizator imprezy, przyznaje, że części zaprezentowanych jutro specjałów w ogóle w sklepach znaleźć nie można. Część natomiast jest dostępna jedynie w miejscach specjalistycznych, w których jak twierdzi, marże sięgają nawet 300%.

- Te same produkty kupowane bezpośrednio u producenta są znacznie tańsze i można powiedzieć, że ich cena jest przystępna - twierdzi.

Zapotrzebowanie rośnie

Turowiec jest zdania, że zapotrzebowanie na tego typu miejsca stale rośnie, trzeba więc sprostać popytowi.

- W okolicach Poznania jest mało tego typu regionalnych producentów czy ekologicznych gospodarstw. Żeby więc pojechać i na własną rekę zakupić tego typu produkty, trzeba zaplanować wiekszą eskapadę. Jest to dla klientów niewygodne. Planujemy ułatwić życie zarówno konsumentom, jak i producentom - zapowiada.

Na początku co dwa tygodnie

W pierwszym Tyglu weźmie udział 10 wystawców proponujących produkty związane z Wielkanocą.

- Przekrój jest szeroki i dopasowany do Wielkanocy. Wędliny tradycyjne z małej masarni i wędliny eko z certyfikatem. Pieczywo i nabiał, między innymi sery kozie i jaja, oraz domowe przetwory i miody. Będzie też mała strefa dziecka, gdzie będzie można zostawić pociechę na czas zakupów. Na początek planujemy organizować targowisko co dwa tygodnie, dla bezpieczeństwa. Mamy nadzieję, że z czasem częstotliwość wzrośnie - mówi Turowiec.

- Liczę, że inicjatywa się przyjmie. Nie jest zdrowo jeść produkty, których skład na etykiecie nieraz trudno choćby przeczytać - kończy Turowiec.

Autor: kk/k / Źródło: TVN24 Poznań

Źródło zdjęcia głównego: Piekarnia Baranowscy

Pozostałe wiadomości