Obrażają lekarzy, a nawet grożą im śmiercią. Dyrektor szpitala zawiadomił prokuraturę

TVN24 | Poznań

Autor:
ww
Źródło:
PAP, TVN24
"Jako lekarze bardzo odczuwamy hejt, który spływa na nas"TVN24
wideo 2/6
TVN24"Jako lekarze bardzo odczuwamy hejt, który spływa na nas"

Dyrektor szpitala w Szamotułach (Wielkopolska) złożył do prokuratury wniosek o ściganie osób, które kierowały groźby względem medyków zatrudnionych w tej placówce. - Lekarze są od roku permanentnie przemęczeni i zestresowani. W zmian dowiadują się, że są zwyrodnialcami i trzeba ich rozstrzelać - tłumaczy swoją decyzję Remigiusz Pawelczak.

Komentarze pełne mowy nienawiści pojawiły się na profilu Szpitala Powiatowego w Szamotułach w mediach społecznościowych. Stało się to tuż po tym, jak wojewoda wielkopolski podjął decyzję o przekształceniu placówki w szpital przyjmujący tylko chorych z koronawirusem (2 kwietnia). W środę dyrektor szpitala poinformował, że o groźbach zawiadomił Prokuraturę Rejonową w Szamotułach.

W swoim wniosku prosi o "objęcie ściganiem z urzędu czynu polegającego na znieważaniu innej osoby za pomocą środków masowego komunikowania". Za taki czyn grozi do roku więzienia.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

"Wyzywają od zwyrodnialców"

Po 2 kwietnia, zgodnie z decyzją wojewody, dyrekcja szpitala zawiesiła działalność wszystkich oddziałów, w tym SOR. Mimo że zmiana ma charakter tymczasowy, pracownicy placówki natychmiast stali się obiektem hejtu. "Ludobójstwo w białych rękawiczkach" - napisała jedna z internautek.

Szpital podał w komunikacie prasowym, że internauci wyzywają też medyków od zwyrodnialców, "podają nieprawdziwe informacje, jeszcze inni używają wobec personelu wyłącznie wulgaryzmów". Rzecznik szpitala Wojciech Jędrych podkreślił, że dzieje się tak mimo tego, że około 70-75 procent leczonych na COVID-19 w szamotulskiej lecznicy to mieszkańcy powiatu.

- Protestuję przeciw poniżaniu ciężko pracujących ludzi. Medycy z poświęceniem walczą z epidemią o zdrowie i życie innych. Sami ryzykują zakażeniem, także swoich rodzin. Są od roku permanentnie przemęczeni i zestresowani. W zmian dowiadują się, że trzeba ich rozstrzelać. To nie do zaakceptowania - powiedział dyrektor SP ZOZ w Szamotułach Remigiusz Pawelczak. Dodał, że szpital ma opracowany program powrotu do normalnego funkcjonowania. - Zachorowań na COVID-19 jest mniej. Spodziewamy się, że niedługo będziemy – po kolei – uruchamiać oddziały szpitalne. Chcemy zacząć od szpitalnego oddziału ratunkowego - zapowiedział. Pawelczak podkreślił też, że wszystkie poradnie i pracownie cały czas przyjmują pacjentów.

Szpital w Szamotułach

Autor:ww

Źródło: PAP, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Leszek Szymański