W piątek sąd przychylił się do wniosku o areszt dla 20-letniego kierowcy. Mężczyznę zatrzymano w czwartek przed godziną 13. Według policji jest on podejrzany w sprawie tragicznego wypadku, do którego doszło w Stęszewku koło Pobiedzisk.
- 20-latek w prokuraturze usłyszał zarzuty spowodowania śmiertelnego wypadku i ucieczki z miejsca zdarzenia. Grozi mu do 12 lat więzienia. Dzisiaj na wniosek prokuratora sąd go aresztował - poinformował mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.
Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu. Mężczyzna jest obywatelem Ukrainy.
Wiadomo, że policjanci zabezpieczyli również samochód, którym miał poruszać się 20-latek. Jak informowała policja, auto ma uszkodzenia charakterystyczne dla wypadku drogowego.
Z ustaleń śledczych wynika, że 52-latek codziennie rano jeździł do pracy rowerem. Kierował się w stronę Tuczna. Według policji, jego rower miał światła i odblaski.
Autorka/Autor: Aleksandra Arendt-Czekała
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KWP Poznań