"Zauważyli tlące się poszycie leśne, zareagowali podręcznikowo". W grupie był reprezentant Polski
W niedzielę przed godziną 17 strażacy otrzymali wezwanie do pożaru lasu między miejscowościami Boguszyn, Kruczyn i Kruczynek (Wielkopolska). Paliło się około 400 metrów poszycia leśnego. Pierwsze na miejsce dotarły dwie jednostki z OSP Boguszyn.
- Użyliśmy szybkiego natarcia z pierwszego wozu, który był na miejscu i czekaliśmy na przybycie pozostałych sił i środków, aby dokładnie przelać to pogorzelisko i dogasić - mówi tvn24.pl Miłosz Fiderek, prezes OSP Boguszyn.
Ekstremalne zagrożenie
Na miejsce zadysponowano łącznie pięć zastępów straży pożarnej. Jak przypominają strażacy, obecnie zagrożenia pożarowe w lasach jest ekstremalnie wysokie, a panujące wysokie temperatury i brak opadów nie ułatwiają sytuacji. - Wydaje mi się, że gdybyśmy byli tam 15 minut później, to mielibyśmy bardzo mocno rozwinięty pożar lasu i siły i środki, które byłyby potrzebne do ich opanowania, byłyby znacznie większe - tłumaczy Fiderek.
Nieoczekiwane spotkanie
Na miejscu spotkała strażaków niespodzianka. Pożar zauważyła i zgłosiła grupa osób. Był w niej reprezentant Polski w siatkówce - Tomasz Fornal, jeden z najbardziej utytułowanych polskich siatkarzy.
- Przemierzali las pojazdem czterokołowym typu Maverick. W pewnym momencie zauważyli tlące się poszycie leśne oraz nieznajomego mężczyznę. Zareagowali podręcznikowo. Nie stracili zimnej krwi, natychmiast wybrali numer 112. Dodatkowo wyjechali w stronę drogi głównej, by naprowadzić zbliżające się jednostki do źródła pożaru - zrelacjonował prezes OSP.
Jak podkreśla Fiderek, dzięki takiej obywatelskiej postawie strażacy mogli błyskawicznie zadziałać i uniknąć rozprzestrzenienia się ognia.
- Najpierw trzeba było się zająć pożarem. Dopiero po czasie zauważyliśmy pana Fornala. Podeszliśmy do niego i chwilę porozmawialiśmy. Udało nam się też zrobić wspólne zdjęcie. To było fajne zakończenie niezbyt miłego zdarzenia - dodał.
Przyczyny i okoliczności tego pożaru bada policja w Środzie Wielkopolskiej.