Wyciągnął siekierę i zaatakował ratowników, gdy ci próbowali mu pomóc

TVN24 | Poznań

Aktualizacja:
Autor:
aa/gp
Źródło:
TVN24
Rzecznik pogotowia o pacjencie, którzy zaatakował ratowników siekierą
wideo 2/5
Rzecznik pogotowia o pacjencie, którzy zaatakował ratowników siekierą

Przyjechali pomóc, sami mogli zostać ranni. Mężczyzna, któremu ratownicy medyczni z Poznania udzielali pomocy, nagle zaatakował ich siekierą. Konieczna była interwencja policji. Do zdarzenia doszło w Siekierkach Wielkich.

"Były już pięści, butelki, kije i pałki a nawet szabla! Tym razem ratownicy medyczni musieli zmierzyć się z mężczyzną i jego siekierą" - poinformowała w mediach społecznościowych Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu.

W poniedziałek medycy zostali wezwani do mężczyzny, który doznał urazu głowy w miejscowości Siekierki Wielkie koło Kostrzyna. - Ta procedura do pewnego momentu wyglądała bardzo standardowo - mówi Robert Judek, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu.

Atak na ratowników medycznych w SiekierkachTVN24

Ale tak było do czasu, bo poszkodowany w pewnym momencie wyciągnął siekierę. - Nie wiemy, dlaczego tak się zachował. Próbował siekierą zaatakować ratowników medycznych. W naszej ocenie nie miał do tego powodu - dodaje Judek.

Ratownicy zachowali zimną krew, obezwładnili napastnika i wezwali policję. - Zaalarmowali policjantów i poprosili o wsparcie. Okazało się, że był pod wpływem alkoholu - podaje Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

Skąd mężczyzna miał siekierę? Według ratowników wyciągnął ją z torby, którą miał przy sobie.

"Ataki na ratowników medycznych praktycznie co tydzień". PRZECZYTAJ WIĘCEJ >>>

- Mężczyzna zapewne usłyszy zarzuty czynnej napaści na funkcjonariuszy publicznych, bo tak należy traktować ratowników medycznych - dodaje Borowiak.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE>>>

§ 1. Kto, działając wspólnie i w porozumieniu z inną osobą lub używając broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu albo środka obezwładniającego, dopuszcza się czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. § 2. Jeżeli w wyniku czynnej napaści nastąpił skutek w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Google

Autor:aa/gp

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: FB - Pogotowie Ratunkowe w Poznaniu