Skontaktowała się z nami pani Beata, właścicielka ukraińskiego sklepu Odessa Market. Poinformowała, że w niedzielę (30 sierpnia) najprawdopodobniej pijany mężczyzna dokonał tam dewastacji mienia i kradzieży. Ponadto zachowywał się agresywnie wobec ekspedientki pochodzącej z Ukrainy - wyzywał ją i opluł. Do zdarzenia doszło na ulicy Śródka w Poznaniu.
- Pracownica zauważyła, że mężczyzna maluje coś na szybach sklepu. Najprawdopodobniej był pijany. Ponadto ukradł ze sklepu dwa wina. Zaczął także wyzywać pracownice. Mówił, że powinny wracać na Ukrainę i opluł je. Następnie odszedł z miejsca zdarzenia. Od razu została wezwana policja, ale mężczyzny już tam nie było - relacjonowała pani Beata.
I dodała: - Nie rozumiem takiego zachowania. Pracownica wspomniała, że właścicielem sklepu jest Polka. Mimo wszystko doszło do takiej agresji. Ludzie mają taką nienawiść w sobie. Jest mi szkoda Ukraińców - zakończyła.
Zatrzymali agresywnego mężczyznę
Sprawą zajęła się policja. - Około godziny 15.30 policjanci zostali poinformowani o sytuacji, do której doszło na ulicy Śródka w Poznaniu. Tam, jak ustaliliśmy, agresywny mężczyzna miał wykrzykiwać niecenzuralne i obraźliwe słowa wobec ekspedientki z Ukrainy, następnie sprayem naniósł napis na witrynie tego lokalu i uciekł z miejsca zdarzenia - przekazał podkomisarz Łukasz Paterski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
Mężczyzna został zatrzymany w poniedziałek w nocy. - Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring oraz inne nagrania związane ze zdarzeniem. Równolegle prowadzone były czynności operacyjne, które szybko doprowadziły do wytypowania podejrzewanego. Dziś, tuż po godzinie 4, 50-latek został zatrzymany w Poznaniu - dodał podkomisarz Łukasz Paterski.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy.