Chodzi o nagranie z kamerki samochodowej, które pojawiło się na profilu Bandyci Drogowi. Widać na nim niebezpieczną sytuację w centrum Poznania. W nocy z 14 na 15 lutego na ul. Małe Garbary jeden z kierowców wyprzedził samochód nagrywającego tuż przed przejściem dla pieszych. W tym samym momencie przez pasy przechodziły dwie osoby. Żeby uniknąć potrącenia, piesi zaczęli biec, by jak najszybciej znaleźć się na chodniku. Kierowca ominął ich i jak gdyby nigdy nic po prostu pojechał dalej.
Ustalili kierowcę, teraz sprawę analizuje prokuratura
Jak poinformował rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak, już wiadomo, kto siedział za kierownicą tego auta. Policjanci ustalili tożsamość kierowcy. Wiadomo, że tego samego dnia, w którym zarejestrowano jego rajd, 30-latek dopuścił się jeszcze sześciu wykroczeń.
- Sprawa będzie skierowana do sądu z wnioskiem o ukaranie, a niezależnie od tego prokuratura zbada sytuacje z pieszymi pod względem Kodeksu karnego. Czekamy na opinie prokuratury na temat tego, czy będzie w tej sprawie dochodzenie, czy kierowca zostanie tylko rozliczony z wykroczeń - powiedział TVN24 mł. insp. Andrzej Borowiak.
Jeśli sprawą zajmie się sąd - 30-latkowi już za samą sytuację z nagrania będzie grozić grzywna w wysokości od 1500 złotych do nawet 30 tysięcy złotych.